Tytułem informacji, li i jedynie ( bez literatury;-)

Nie piszę, bo jestem zmęczona. Ładne zdanie- skutek i przyczyna.
Rozpakowuję kartony i worki, ale one rozmnażają się przez pączkowanie.
Zaobserwowałam ciekawe zjawisko ekonomiczne- najpierw zapłaciłam ekipie przeprowadzkowej za wniesienie rzeczy na trzecie piętro, a potem wezwałam ich drugi raz i zapłaciłam im za wywiezienie worów ze śmieciami na wysypisko. Prawdziwy interes, oto jedna z przyczyn braku pieniędzy… Ilość rosnących pod ścianą worów z niepotrzebnościami niestety zmusza mnie do wezwania ich po raz kolejny… Ech!
Większość kartonów stała nierozpakowana od trzech i pół roku, rzeczy nie wychodząc na zewnątrz gwałtownie się postrzały, przecież w planach miały być kartonowo osadzone tylko na jeden rok.
Rozpakowuję więc te kartony skrzętnie zapakowane przez Panią Jadzię, śmieję się przy ich opisach („Bety i jedna kołdra”), odkrywam dwie takie same pary butów, przy czym nie chodziłam w ani jednej, układam, przenoszę, upycham, w jednej sekundzie decyduję o wywaleniu, jestem zaprogramowana antyprzydasiowo! Rzeczą absolutnie cudowną jest schowek, w którym mieści się wszystko (to co niezbędne, rzecz jasna haha)! Panuje w nim pełna demokracja- narty i narciarskie akcesoria, walizki, wielki garnek, pudełka z drobiazgami, zapasowe płytki do łazienek i materac na wszelki noclegowy wypadek.
W tym szaleństwie jednak nastąpiła pewna chwila wyzwolenia i w sobotę byłam w kinie na absurdalnym filmie, ale uśmiałam się na nim jak norka. Naprawdę do łez!
Kto chce się pośmiać- to niech idzie na „Zanim odejdą wody”.
Tytuł kretyński, ale Robert Downey Jr jest do schrupania na żywo. Nie mówiąc o Zachu Galifianakisie.
Wrócę do siebie. Daję sobie czas do końca tygodnia na usunięcie wszelkich śladów po przeprowadzce. Mieszka nam się cudownie. Wspaniale. Ciepło. Przytulnie. Ciekawie.
Fajny jest ten mój nowy dom! Bardzo udomowiony!
Li.

9 Responses to Tytułem informacji, li i jedynie ( bez literatury;-)

  1. Nieznane's awatar Jędz@ pisze:

    Li, róż raczej z meblami pogierkowskimi nie zagra, myślałam o jakimś brudnym beżu, bądź interesującej szarości, ale niezwykle delikatnej.

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    … :)) marek…:*

  3. Nieznane's awatar marek pisze:

    STO … lat … Li

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jędzo, no i łóżko jakie piękne! A ściany przemalujemy. Biały to nie kolor dla rozpoczynającej nowe życie kobiety! Może róż? :P

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Beem, a co tam- po takiej słodyczy może być i trucizna, byle wytrawna :)

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joasiu, dzięki,dzięki :)

  7. Nieznane's awatar Jędz@ pisze:

    A ja nadal trwam w remoncie. To taka karma. Za to będę miała potem piękne, białe ściany :)Całusy

  8. Nieznane's awatar Beem pisze:

    O, Downeya jr. to też bym schrupała. Ale pewno trujący.

  9. Nieznane's awatar tojażyczę pisze:

    wszystkiego najlepszego:))