Nagle pisanie straciło dla mnie swoją terapeutyczną moc.
Duszę w sobie mój smutek i strach, uśmiecham się do świata, ale tylko ustami, oczy odwracam, oczy mam wyjątkowo prawdomówne, zawsze pokazują to, co zalega mi na duszy dnie.
Tata zaczyna cierpieć coraz bardziej, Obcy buszuje w nim bezkarnie, a my czekamy na wyniki histopatologiczne, choć wynik PET-a pozbawia wszelkich złudzeń.
Historia zatacza koło, znowu rozmawia się o chemioterapii, operacjach, konsultacjach, historia chichocze- tata będzie na jednym oddziale chemioterapii z Nemo, byłym zięciem.
Ech… życie.
Wszystko mnie boli, a najbardziej bezsilność.
Nie zastanawiam się dlaczego znowu tak nas doświadcza los, nie zadaję pytania, dlaczego znowu my, widocznie teraz przyszedł czas na moją rodzinę, do pewnego czasu nie było w niej większych nieszczęść, chyba skończył nam się limit na szczęście, które jest przecież wyłącznie brakiem nieszczęścia.
Skupiam się na codzienności, trzeba przejąć na siebie obowiązki zakupów, kupna kilku codziennie przez tatę czytanych gazet, dzielę się z bratem i jakoś damy radę.
Muszę kupić choinkę, przystroić dom, zastanowić się nad świątecznym menu, czekają mnie kolejne Święta ze smutkiem w tle.
Nie chce mi się specjalnie szukać pocieszenia i rozrywek, daję się w tej sprawie nieść losowi.
Wczoraj byłam na tradycyjnym przedświątecznym spotkaniu u D., jak zwykle było cudownie, miło, wesoło i przez chwilę nie pamiętałam.
O, może to jest sposób na smutek- nie pamiętanie.
A co na to Lec?
Jak ćwiczyć pamięć, by umieć zapomnieć?
Li.

Po prostu brak mi słów:((((((( Dana
Tak mi przykro, trzymaj sie dasz rade….zawsze dajesz…sercem z Toba
Trzymaj się kochana Li, myślę o Tobie często. Nic więcej nie potrafię napisać. Uściski.Agata
:(:(:(:(:( pozdrawiam, ściskam i cóż…..spokojnych Świąt!!!!!
Li, tak bardzo mi przykro ale jako ze jestes corka Taty wiec wierze ze Tato nie tylko da sobie rade ale wykopie obcego na druga strone swiata (tylko niech celuje z dala od Kalifornii).Poza tym, bo sie nie udzielalam od dluzszego czasu (szkola!) to musze Ci powiedziec ze mnie duma z Ciebie rozpycha. Mieszkanie fantastyczne, a Ty jestes … li i jedyna! Basia
Przykro mi, współczuję Ci. Nie tracę nadziei, i wierzę, że wspólnymi siłami pokonacie Obcego! Całusy!
Li, przytulam do serca. Anna