Mój niemyślący brat , pomimo moich ostrzeżeń i próśb podał adres bloga mojej Mamie.
Paskudnie się zachował. Sam dwa lata temu wszedł tu nie proszony, a teraz bezmyślnie mnie zdradził.
Moja Mama nie akceptuje tego, że piszę o chorobie ojca, bo przed światem trzeba udawać, że wszystko jest w porządku. Ja tak nie umiem.
Kończę jednak pisanie w tym miejscu, taki widocznie mój tułaczy los, trzeba będzie się przeprowadzić, ale już bez rodziny, krewnych i znajomych królika.
Nie jest mi smutno, jestem wściekła i rozżalona.
To tak jakbym po powrocie do domu z udanej imprezy odkryła ślady włamywaczy, grzebiących w moich osobistych rzeczach.
Póki co, daję sobie kilka dni na poszukanie nowego mieszkania, a dla Was- miłego dnia.
Li.

Zostań, bo gdzie ja będę Cię szukać? Pozdrawiam ciepło. Spokojnych Świąt…v.
Li, wszystkiego dobrego na te Święta i wszystkie następne, na cały nowy rok – niech będzie ciepły, przyjazny, spokojny, gdy tego potrzebujesz i dynamiczny, gdy masz na to chęć. Niezmiennie serdecznie – kakot
Piotrze, ależ ja zawsze rozmawiam, jak jestem wściekła to jestem, jak płaczę, to płaczę, ale są pewne granice. Nie chcę, by mama czytała mojego bloga. Matka to matka, pewnych rzeczy i spraw z matką się nie omawia.Z innymi tak, z mamą nie. I już.
Ja też dołączam do grona czekających na nowy adres. Spokojnych i rodzinnych Świąt, wytrwałości i od teraz samych dobrych wieści.Kasia (kazurek@poczta.fm)
Li,zamiast pisać ,rozmawiaj z bliskimi,to jest dobry czas na wyjaśnianie ,mówienie o targających uczuciach,złości ,bezsilności i miłości moje najlepsze życzenia świąteczne,przyjmij je proszę
przystojny ten Twój brat, seksowny -tak sobie myślałam do tej pory,od dzisiaj dodaję : no durny On !maczka nocnie zadziwiona Bratem
"Zawsze pójdę w Twoją stronę", tak śpiewa Ich Troje ;). U Ciebie też Ich Troje – Ty i córeczki, no i pies oraz koty ;-). To w sumie ile? Jak się nie mylę to jeden pies i cztery koty? ;) Czekam na nowy adres. Całusy!
zmiany są dobre ;)) na pewno znajdziesz jakiś nowy ładny wirtualny kawałek podłogi. taki w sam raz. a my się powleczemy za tobą :)powodzenia!! :))
Habent sua fata blogi ;)To zapewne znak, iż w Twoim życiu zaczyna się nowy rozdział. Tak to widzę :)Wszystko będzie dobrze. Cokolwiek by to nie znaczyło, będzie dobrze.Życzę spokojnych, dobrych Świąt.
Witaj KochanaZaskoczylo mnie zachowanie Twojego brata, ale czasami sami robimy rzeczy, ktore nie maja racjonalnego wytlumaczenia, wiec troszke go rozumiem.Stalo sie jak sie stalo i teraz znowu czeka Cie przeprowadzka :(Jak tylko sie urządzisz w nowym miejscu blagam Cie o adres bloga, bo przyznam sie szczerze, ze ciezko by mi bylo zyc bez Ciebie:)Trzymaj sie dzielnie Dana
Li, mam nadzieję, że mnie też podasz nowy adres. Wiem,że te Święta będą dla Ciebie i Twoich bliskich trudne, ale życzę, by upłynęły w miarę spokojnie i z nadzieją w sercu. AnnaP.S.annabeata43@gmail.com
Tez Ci lojalny brat! Moze uznal, ze tak jak on kiedys w trudnych chwilach czerpal sile z Twojej sily, tak teraz przyda sie takie zrodlo Twojej mamie? Daj znac kiedy mozemy slac petycje po nowe namiary.
no i nie wiem, co napisać…Pomilczę sobie.
Zycze Swiat wypelnionych miloscia i nadzieja. Niechaj ten czas da Wam sile i wszystko co potrzebne do walki z Obcym. Zycze dobrych wynikow i aby wszystko szybko i pomyslnie sie skonczylo.Wasze Swieta pewnie nie beda wesole, ale niechaj beda pelne milosci i dobroci, a przede wszystkim spokojne. Zyczenia Nowooroczne szczegolnie dla Ciebie Li wysle juz do nowego miejsca, jesli pozwolisz. Sciskam, Ania
Li, dzieki za zapewnienie, bede cierpliwie czekala……albo za szybko pisze, albo za wolno mysle…w moim poprzednim komentarzu pisalam oczywiscie o determinacji…trzymaj sie.. She
Li zmieniaj szybko domek i daj namiary na nowe lokum Pomimo wszystkich kłopotów Życzę Twojej całej Rodzinie pogody ducha i dużo dużo zdrowia i sił aby walczyć z wrogim Anusia St.anusia@interia.pl
Myślami z Tobą. Rozumiem i też bym się tak czuła.Wierna czytelniczka. Jeśli mogę to proszę o nowy adres.Basiula1 małpa o2.pl
Każdy z Was dostanie przecież zaproszenie :) Nie znikam z sieci, Li jest wiecznie żywa, o!
Bedzie mi Ciebie bardzo brakowalo i Twojej deternacji i optymizmu i Leca…usciski, przytulam, myslami przy Tobie
Kochana, trzymaj się dzielnie, miej wiarę, że wszystko się dobrze skończy, miej siłę, by walczyć i miej świadomość, że jestem z Tobą myślami, nie tylko ja. Odezwij się z nowego miejsca, koniecznie.Całuję.Kate
O nie, znowu przeprowadzka. Daj znać gdzie będzie Cię można znaleźć.Pozdrawiam i Świąt spokojnych życzę.Tomek
Pamiętaj o mnie KONIECZNIE, proszę.basiamalk@poczta.onet.pl
Polecam się łaskawej pamięci … Julianna
Li, może nowy "dom" zachwyci Cię jeszcze bardziej niż ten? i cała ta przeprowadzka da Ci radość? Czekam na nowy adres…Ściskam mocno:*
Trzymaj się! I daj znać gdzie będziesz… U nas też smutno, wczoraj pochowaliśmy Tatę Bożki. To już trzeci pogrzeb w najbliższej rodzinie w ciągu 1,5 roku. Spokojnych…
Daj znać gdzie będziesz. Mimo wszystko spokojnych Świąt.