Bezsenność zabiera mi poduszkę i wyrzuca z łóżka.
Zaokienne ciemności nie przefiltrowane przez zasłony są dziś wyjątkowo przygnębiające.
Zazdrośnie patrzę na ciemne kwadraty okien uśpionych kamienic i wlewam w siebie łyk ciepłej kawy szukając w niej energii i chęci do życia.
Mam dziś przed sobą kolejny ciężki dzień, chciałam ukryć to przed stresem, ale już mu o tym doniesiono. Zdradziły mnie moje własne myśli i poddały mu się bez walki.
Słyszę jak zaczyna syczeć w mojej głowie, jak ogarnia mnie całą, bezlitosny, obezwładniający i lepki.
Słyszę jak zaczyna syczeć w mojej głowie, jak ogarnia mnie całą, bezlitosny, obezwładniający i lepki.
Są takie chwile w życiu kobiety, gdy na smutne oczy nie pomaga najlepszy krem, a świadomość odchodzenia bliskiej osoby i konieczność bezradnego się temu przyglądania kamieniuje myśli i ścina serce lodowatym przerażeniem.
Nie pomagają mi podwójne dawki magnezu, kąpiele w pianie, czytanie w wannie Musierowicz i pisanie notek na blogu o wszystkim nieważnym.
Nie pomaga mi nie pisanie o gwałtownie postępującej chorobie taty.
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie momentu, gdy sięgnę po telefon i nie będę mogła do niego zadzwonić.
Li.

Bardzo dziękuję :))Li, teraz są takie techniki, że podróbka wydaje się prawdziwsza niż oryginał :))yours
Mówiłam, mówiłam! Yours jest niepowtarzalny, nie do podrobienia i wyjątkowy :)
Li, przeczytałam już 2005, fascynujące, uczta dla mojej spragnionej duszy. Zagłosowałam… inna konkurencja, więc nie mam wyrzutów:) Buziak!
Nooo, na wyciągnięcie telefonu :)
Dobrze mieć Krzysia w pobliżu:)
Jedno kliknięcie!!! A chciałam tylko usunąć jednego, nieaktywnego!!! Ale już gadam z Krzysiem, zaraz to zrobi, uffff :))
Co za ulga, że ja ani w literackich, ani w życiu:)))Jakim cudem udało Ci się skasować wszystkie naraz?:>
Właśnie skasowałam sobie wszystkie linki, to tak a propos moich umiejętności. I nie mam pojęcia jak mam je przywrócić. Krzysiu, ratunku!!!!
Co za ulga, że ja nie w życiu :))
Piotruś, nie pytaj :) Sama się podziwiam za umieszczenie tego obrazka :))Bardzo się cieszę, że nareszcie w kategorii literackich wygra kawał dobrej literatury. I co za ulga, że ja nie w literackich, och… :))
SMS poszedł:)Startuję na szczęście w innej konkurencji :)Podpowiesz jak zamieścić ten obrazek z informacją o konkursie? bo jakoś mi nie wchodzi…tym razem jako:yours.blog.pl:)
Li, gdybys pisala scenariusze, to bylby to bardzo w dramatach przesadzony scenariusz. Bo w koncu ile mozna? A to tylko zycie, psia kosc. Przytulam i mam przeczucie ze ta walka z obcym nalezy do Was. :*
No of course, że się poLiczymy, przecież lubię się z Tobą Li-czyć ;-). To będzie miłe doświadczenie jak znam życie ;-). A klaps w tyłek od Li to coś w rodzaju kiss my lips, jestem tego pewna ;-). Trzymam kciuki za zdrowie Twojego Taty – pamiętaj, nadzieja umiera ostatnia. Cuda się zdarzają! Masz ode mnie całusa na pocieszenie! ;*
Anabell, bezsilność mnie dobija, zasmuca do granic wytrzymałości…
Agata, policzymy się, zobaczysz!
Jędza, odstaw lustro i patrz przed siebie! "Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija" /Lec/
Arjano, oczywiscie że Bożka jest najlepszym belfrem! Zagłosowałam :)
Poszło. Na Twojego blog zawsze zagłosuję! A jak chcesz możesz się odwdzięczyć :-)Reklama "on":Bożka startuje w konkursie na belfra w kategorii "Gimnazjum". http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/99999999/BELFER_ROKU/808026647SMS pod nr 71466 o treści gbelfer.81,23 zł, ale można wiele :PReklama: "off"Uff… wyrzuciłem to z siebie… wstydam siem pozdrArjano
Wiem jak to boli, dodam, że mój ból po stracie taty był nie do opisania i wiele bym dała by wrócić czas. Ty masz możliwość działania, oswojenia się z tym, a ja miałam zaskoczenie i wyrzuty sumienia. A co do postu na moim blogu, przecież skromnie napisałam, w przeciwieństwie do Jędzy, która uważa, że jesteś Półbogiem ;-). Teraz oberwie mi się od Jędzy za zdradę! Ale co tam…Jędza też kochana jest ;-).
Li,czasem ogrania mnie przerażenie, gdy sobie uzmysłowię jak niewiele w gruncie rzeczy możemy pomóc naszym najbliższym. Trzymaj się Dziewczyno, są z Tobą wszystkie nasze dobre myśli.
Smutno mi, jak myślę o Tobie i tym, przez co musisz przechodzić. Smutno mi, gdy patrzę w lustro i myślę, przez co muszę przechodzić. W ogóle mi smutno. Coraz smutniej.
Małgorzato :)
Cześć Li, weszłam do Ciebie ze strony konkursowej i oniemiałam- toż to stara dobra Licencja! Bardzo się cieszę, że Cię znalazłam, mój głos już masz! Małgorzata