Wcale nie jestem smutna, to tylko ten deszcz…:)

Deszcz bębniąc w mój dach, myje miasto z resztek śniegu.
Lubię gdy tak pada, wilgoć skręca mi końce włosów w śmieszne loki, a czerwony szalik rozświetla szarości.
Wróciłam do domu, wolna już od obowiązków zawodowych, mogę całkiem spokojnie wypić kolejną kawę i nacieszyć się chwilowym spokojem. Łaknę spokoju, nawet wtedy, gdy tylko udaję, że rzeczywistości nie ma i zamykam się w swoim domu pod gwiazdami.
Ostatnie moje  lata to same przełomy i zmiany, wariactwa myśli, wybuchy, ruchy i tsunami emocji.
Walczę ze sobą i światem, nie ma we mnie obojętności ani przyzwolenia na status quo i  jak po burzy przychodzi słońce, tak po wojnie musi przyjść pokój. Czekam.
A co na to Lec?

Z walki myśli rodzi się pokój człowieka.
Życie ciągle uczy mnie  wiary w konieczność zmian, ciekawości w zaglądaniu za róg i walki ze strachem o byt.
Bo to przecież jasne, że się boję. Czasem boję się tak, że zwijam się z bólu i czuję jak mi brakuje powietrza.

Strach jest okrutny, dławi i otumania, paraliżuje rozum i odbiera jasność spojrzenia. Najbardziej w życiu walczę ze swoimi strachami, bo w tylu sprawach jestem tchórzem.
Rozsądny stosunek strachu do rzeczywistości pomaga żyć, przerost strachu jest zbrodnią na samym sobie, bo zabija poczucie własnej wartości, marzenia, wiarę w siebie i radość życia.
Strach jest jak psychopatyczny partner, toksyna od której trudno się uwolnić- silny, wstrętny, złośliwy, wymagający, bezlitosny, nieprzewidywalny, piętrzący trudności, śmiejący się prosto w zmęczone oczy i wpełzający do  serca.
Boję się o tatę, boję się o życie bez taty, boję się kolejnej straty.
A co na to Lec?
Jak zwykle: Wszystko mija, nawet najdłuższa żmija.
Tylko szkoda, że to „mijanie” tak wyjątkowo boli. I ta bezsilność!
Li.

16 Responses to Wcale nie jestem smutna, to tylko ten deszcz…:)

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dzięki Ewa, namawiaj, namawiaj, bo te sms-y zbiera się gorzej niż kamienie na polu :P

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    PrzeczytAŁAM całego Twojego bloga Li. Śmiałam się i płakałam. Jesteś niesamowitą kobietą i niesamowicie piszesz. Masz mój głos i będę namawiać innych. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie Ewa

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dzięki Dziewczyny :)Ale coś czuję, że ciężko będzie, stoję w miejscu, a chciałoby się iść naprzód! Nie tracę jednak nadziei, że przynajmniej co trzeci z moich czytelników zagłosuje…:)

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Czytam od dawna z wielką przyjemnoscią , masz również mój głos . Hanna

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Odzywam się po raz pierwszy, ale blog czytam od zarania i to z wielkim upodobaniem. Dwa głosy ode mnie i trzymam kciuki… Krynia

  6. Nieznane's awatar calypso pisze:

    "ach kochany augustynie, wszystko minie, minie minie….."pozdrawiam. /whatdaafuck.blog.pl/

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    anne-marie, zostawiłam sobie Ciebie na koniec, jako koło ratunkowe :)) Całusy!

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Masz "głosa" i w ucho. Albo zwracasz uwagę na masowe esemesy, pojedyncze ignorujesz, albo masz już w nosie starą znajomą. ;))) Się obrażam, że na gg nie dałaś mi znać anne-marie

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    Nowa Czytelniczko- witam i dziękuję za dobre słowo :)

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    Anabell i dzielność ma swoje granice. Za często je niestety przekraczam, tracę wtedy poczucie bezpieczeństwa. I zaczynam się bać…a kysz!

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    She, dzięki wielkie, gdy przeczytałam Twoje słowa, to jak boga kocham- poczułam się jak królowa :))

  12. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joasiu, Znak daje mi znaki, a mnie wszystko co napiszę wydaje się beznadziejne :) Kasuję i piszę, kasuję i piszę… na razie jeszcze nie stracili cierpliwości;-)A co do szczęścia… ech, ciągle sobie powtarzam, że nie znoszę przecież być nieszczęśliwą :) Sciskam mocno!

  13. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Li, jak się chwilę zastanowić to całe nasze życie jest jednym, wielkim przemijaniem.Tylko , nie wiedzieć czemu, to wszystko co miłe, dobre, radosne i piękne przemija zbyt szybko, a to co nam dokucza, rani nas i napawa smutkiem, przemija znacznie wolniej.Ale Ty jesteś bardzo dzielną kobietą.Odważyłaś się na zmianę swego życia, wybudowałaś dom, jesteś ostoją dla swych córek i wiem,że swój lęk też pokonasz.

  14. Nieznane's awatar she pisze:

    Dziekuje Li, kazde Twoje slowo jest piekne, wazne i potrzebne i gdyby to tylko ode mnie zalezalo Twoj blog bylby krolem blogow.

  15. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    Głos oddany. Li, swoją drogą, czy nie to jest najbardziej cudowne, że umiesz być szczęśliwa POMIMO…poza tym daj info, jakiś ZNAK:)

  16. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Bardzo pięknie piszesz, niesłychanie ujmująco. Przeczytałam Twojego bloga od początku zajęło mi to dwa dni, ale warto! Teraz czytam Twój poprzedni blog. Pozdrawiam i na pewno masz mój głos! Czytelniczka