Halo Nowi!
Wchodzicie tu setkami, czytacie i milczycie.
Wchodzicie tu setkami, czytacie i milczycie.
A przecież, jak mawiał Dziewoński: „Jedyne życie które ma sens, to życie towarzyskie”, nawet via net.
Uprzejmie proszę więc o przedstawianie się i wchodzenie w bliskie relacje ze Starymi oraz ze mną .
Łakniemy tu na blogu świeżej krwi, mniam, mniam…
Łakniemy tu na blogu świeżej krwi, mniam, mniam…
:)
Dziś są 71 urodziny mojego Taty, a bał się że ich nie doczeka.
Pijemy za zdrowie mojego Tatusia, niech nie waży się umierać przed setką!
Możemy też wypić za jutrzejszą porażkę w konkursie, w tej części ocenianej przez jury.
Kil podesłał mi linka do bloga Pani jurorki i… na szczęście/niestety (niepotrzebne skreślić) nie walczę o życie, szczęśliwie mam zdrowe dzieci, więc jak rozumiem z tego powodu przegrywam w konkursie.
(Albo z powodu braku umiejętności pisania, ten argument jeżeli zostanie użyty, ostatecznie może mnie przekonać :)
Ale jakby się tak zastanowić, to moja pozycja konkursowa może i jest beznadziejna, ale życiowa jest lepsza. Dzięki Ci losie!
Proponuję na ten temat nie dyskutować, tylko skupić się na toastach za zdrowie Solenizanta!
Dziś te cholerne, niesforne płytki spadły mu do 62, a powinno ich być ze 140!
Li.
Dziś są 71 urodziny mojego Taty, a bał się że ich nie doczeka.
Pijemy za zdrowie mojego Tatusia, niech nie waży się umierać przed setką!
Możemy też wypić za jutrzejszą porażkę w konkursie, w tej części ocenianej przez jury.
Kil podesłał mi linka do bloga Pani jurorki i… na szczęście/niestety (niepotrzebne skreślić) nie walczę o życie, szczęśliwie mam zdrowe dzieci, więc jak rozumiem z tego powodu przegrywam w konkursie.
(Albo z powodu braku umiejętności pisania, ten argument jeżeli zostanie użyty, ostatecznie może mnie przekonać :)
Ale jakby się tak zastanowić, to moja pozycja konkursowa może i jest beznadziejna, ale życiowa jest lepsza. Dzięki Ci losie!
Proponuję na ten temat nie dyskutować, tylko skupić się na toastach za zdrowie Solenizanta!
Dziś te cholerne, niesforne płytki spadły mu do 62, a powinno ich być ze 140!
Li.

Kasiu:)
Droga Li,spotkałysmy się na Sylwestra u Ciebie, zresztą napisałam do Ciebie mejla zaraz po;-)życze Twojemy tacie zdrowia! niech zdrowieje z każdym dniem i na pewno wygra tę walkę! Trzymam za Niego mocno kciuki!Sywlii także życzę dużo szczęścia i niech kolejne dni bedą łatwiejsze i po prostu piękniejsze, ta dziewczyna zasługuje na wyjscie na prosta w końcu A Tobie życzę miłego pobytu w Pradze, baw się, smiej, odpoczywaj, rób zdjęcia, wypij za nas dobre piwo akbo nawet dwa:-))) i wracaj sczęśliwie pozdrawiam serdecznieKasia
W przyszłym roku zakuję klawiaturę w pas cnoty na okres zgłaszania bloga do konkursu! :)
Czyli teraz głosujemy na tzw. bolga publiczności…? Głosować można tylko z Polski?Na blogaska trafiłam od mojego ulubionego Yo :)Aktualnie (zamiast pracować) z uporem śledzę przeszłość na poprzednim blogu i teraźniejszość na tym. Co do konkursu… no cóż, równolegle kibicowałam wtedy i teraz, jak widać historia lubi się powtarzać, niestety. Ale jako że wyjątek potwierdza regułę, w przyszłym roku spodziewam się zwycięstwa! :)
a ja sie odezwalam zaraz jak skonczylam archiwumCALE,o! :p:)))))))))))))))))))a Tacie powysylamy z kilkoma wiedzmami i szamanami swiatla i sily :)i napijemy sie tez :D
Lidka, cześć :)
Jadwigo, a co tam! Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, jak np te płytki :) A ważny jest ich wzrost bo warunkuje podanie chemii. Dzięki za wsparcie i razem idziemy dalej :)
Li, banalne życzenia stu lat, pozostaną zawsze banałem, a ja mu zyczę wzrostu płytek (wiem co to znaczy, mój ślubny 72 letni ma problemy)a winko czerwone wytrawne pyszne w kielichu się czerwieni wiec toast do dna wypijemy na zdrowie taty i córki!Pani AM nie wyszła poza schematy, tak jest w schematach najbezpieczniej, a pisanie, że inaczej nie mogła? mogła, tyleserdeczności
Witam :)Twój blog czytam od dawna, ale wpisałam się może dwa razy na poprzednim ….W każdym razie, zdrowie Twojego taty po raz kolejny :)Mój też w tym roku skończył 71.A panią A.M. nie ma się co przejmować.Pozdrawiam :)Lidka
Dzięki, dzięki! A na koncie Sylwi jest 4000 złotych, warto było wziąć udział w konkursie choćby dla tego!!!
Spóźnione lecz szczere życzenia dla twojego Taty a ponieważ dziś nigdzie nie wyjeżdżam to i toast spóźniony mogę spełnić. No to zdrowie solenizanta!
Wszystkiego najlepszego dla Taty. Niech wraca do zdrowia, a te plytki niech nie beda swinie i niech wracaja do normy.Co do konkursu, to mysle, ze nikt sie nie zdziwi jesli w przyszlym roku w kategorii zycie nikt bez zyciowej tragedii nie bedzie startowal. A szkoda. A Tobie Li samych przyjemnosci w Pradze, ktora uwielbiam.
ja za Tatę ! wypiję toast sokiem pomidorowym ! By zdrowie Mu przywrócił Kolega Los ! od maczki wycałooowania
No to i ja sie przyznam, ze od niedawna czytamTwoj blog. Bardzo interesujacy,nie kazdy moze tak pisac. Nie mieszkam w kraju od wielu lat i od kiedy zaczelam ,,szperac,, w onet.pl poczytuje tu i tam. Jak na razie Twoj blog jest najlepszy ! Zycze powodzenia. Twojemu Tacie wielu jeszcze spokojnych lat w zdrowiu.
Sama jesteś sobie winna Li. O ciężkich sprawach piszesz w lekki sposób i tym sposobem wychodzi na to, że masz lekkie życie :P A dla Taty sił i zdrowia!"Stara" czytelniczka
Toast za płytek wzrastanie :) 100 lat, niech żyje, żyje nam :)Li, od kilku dni zaglądam do Ciebie codziennie. Masz rację, po cichaczu siedzieć i podczytywac, nie wypada.Będę więc ślad zostawiać. I sms'ki słać. NIe mówiąc o przelewach :)
Cześć bere :)
trafiłam z bloga Joanny i zostaję.sto lat dla Taty!(mój też kończy tyle w tym roku)
Kobiety kochane, z powodu pararypowych okoliczności toast wznoszę kubkiem z herbatą :)Im więcej życzeń, tym więcej energii!
Życzenia zdrowia i sił do walki z obcym dla Taty, oby te płytki poszły w górę!
Z powodu decyzji Pani Maruszeczko można czuć jedynie wściekłość, absolutnie nie smutek. Smutne jest jedynie to, że sama zamknęła się w schemacie.Wszystkiego najlepszego dla Solenizanta!
Złóż Tacie życzenia wytrwałości i powrotu do zdrowia. 100 lat dla Taty Li.
I tym sposobem podniosłaś jurorce statsy na blogu. Ech… ten Twój altruizm ;D
Moja Droga!!! Życzenia dla Taty: 100 lat 100 lat niech żyje nam (i sobie też) w szczęściu i zdrowiu szacowny Pan Tatuś od Li. Niech mu gwiazdka pomyślności nigdy nie zagaśnie. No to pijemy czerwone smaczne Porto za zdrowie solenizanta;-). A teraz mi głupio, bo dzisiaj na GG zapomniałam w tym roztargnieniu spytać się o Twojego Tatę ;(. Ale ze mnie egoistka!
Bo to smętne urodziny z ofensywą Obcego w tle, ale masz rację: Carpe diem.Buziaczki Tacie przekażę :) Z tego to na pewno się ucieszy, jak go znam haha:))
Urodziny Taty ? To czemu tak jakoś smętnie? Cieszmy się chwilą, bo ona już nie wróci.Buziaczki dla Taty.