Przyznaję się, by mieć nad sobą bata!

Pięknego dwudziestego ósmego dnia września  2010 roku (pamiętam słońce i wrzosy na Kleparzu) dostałam maila;
Szanowna Pani,
Jestem redaktorem Wydawnictwa XXX (wybaczcie- coś mi mówi, że na razie lepiej wykreślić nazwę tego zacnego wydawnictwa, ale gdy przyjdzie czas to się przyznam, wrażenie w każdym razie robi, oj robi:)))
Jakiś czas temu znajomy rekomendował Pani teksty umieszczone na blogu, cytując pyszne anegdoty i nie zawsze przyjemne zrządzenia losu.

A do tego te wszystkie smakowite przepisy! Zajrzałam i… zostałam. Całkiem niedawno podrzuciłam Pani teksty redakcyjnym kolegom. Jesteśmy zgodni co do tego, że koniecznie chcemy się z Panią spotkać! Czy myślała Pani kiedyś o publikacji wpisów? Nasze wydawnictwo myśli o tym poważnie.
Będzie mi niezwykle miło, jeśli spotka się Pani ze mną w tej sprawie. Z ostatnich wpisów wiem, że czas jest ostatnią rzeczą, którą może Pani swobodnie dysponować. Ale może się uda?

Będę wdzięczna za informację.
Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka …
Redakcja….
itd.

Najpierw się spłoszyłam, potem się spotkałam, jeszcze potem znowu się spłoszyłam, potem nie wiadomo po co rozmieniłam się na drobne w tym głupim konkursie Onetu na Bloga Roku (pozwalam cytować moje słowa w każdym roku, w którym przyszłoby mi do głowy powtórzenie tego błędu), w międzyczasie zachorował tata, ech… taka ze mnie literatka jak z koziej d… trąba.
Ale Pani Agnieszka nie odpuszczała, o nie!
I dobrze, bo po ostatnim,  bardzo miłym spotkaniu ostatecznie poczułam wiatr w żaglach i postanowilam podjąć to wyzwanie!
Skończyłam budować dom i nudy Panie, nudy… Pisanie książki jest pracą straszną, zważywszy na fakt posiadania osobistego surowego krytyka we własnej w dodatku osobie.
Co napiszę to kasuję, o rety! Czołgam się przez pomysły, zastanawiam, wymyślam, planuję, daję słowo- to jak nowa budowa!
W związku z powyższym:
Moi drodzy, najukochańsi, najwierniejsi Czytelniko-Przyjaciele!
Będzie mnie tu  mniej, bo nie jestem w stanie wykrzesać z siebie tyle emocji, by pisać i bloga i książkę (ale obiecuję, że bloga nie opuszczę).
Wiadomo, że sporo tekstu mam już przez te wszystkie lata napisanego, ale ciągle myślę o formule, zastanawiam  jak połączyć się na wieki wieków z Lecem, myślę naprawdę intensywnie,  by nie sprawić zawodu, tym którzy we mnie wierzą i sobie samej.
(Mam sny, w których moja książka leży na wyprzedaży w stosach w Tesco, brrr….:))
Idzie wiosna, będę siedzieć na tarasie i pisać.
Wiele wymyślać nie muszę, ostatnie lata dostarczyły mi przecież bogatego źródła i  inspiracji!
No to co? Będziecie mnie wspierać? (No i to moje zdjęcie na okładce, ha!)
Z Wami mi się uda, jakoś tak nieśmiała się zrobiłam, czy co…?
Całusy,
Li.

52 Responses to Przyznaję się, by mieć nad sobą bata!

  1. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Trzymam kciuki, w zasadzie Twój blog to niemalże gotowa książka :) Powodzenia :)Lidka

  2. Nieznane's awatar Danuta pisze:

    gratuluje i trzymam kciuki :)

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    No cóż, trzeba będzie się ustawić w długiej kolejce po autograf na wieczorku autorskim :) Mam nadzieję, że można będzie liczyć na jakiś osobisty wpis :) po znajomości.johnik

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ola!!! Gdzie, jak, kiedy, z kim? Napisz mi maila!

  5. Nieznane's awatar Wrobel pisze:

    To pisz kobito pisz, na blogu wstawiaj brudnopis :)

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A ja już widzę wieczór autorski.Galeria, sushi. Książkę, jak dla mnie, to już całkiem niezłą napisałaś. Wole na papierze, więc o dedykacje poproszę. Aha. Czy ja Ci pisałam, że widziałam Cię osobiście i Ty mnie też? Zablokowało mnie, nie odezwałam się. Bałam się procesu o nagabywanie, he, he. Przed książką porad nie będzie, co? Ola

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A ja kiedyś napisałam, że Twój blog czyta się jak dobrą książkę! Pamiętasz? Książkę oczywiście przeczytam z przyjemnością! Pozdrawiam:))

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    no! w końcu …ściskam La

  9. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    skoro tu tak obrodziło w literatów, to może zakupimy kilka literatek i…?

  10. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Beem,potraktujmy to pytanie jako retoryczne:)))

  11. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Beem :)))))))))))

  12. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Dana, a z mydełkiem to można wytrzymać?;)

  13. Nieznane's awatar Dana pisze:

    A ja sobie siedziałam cichutko (pamiętając o osobach wylatujących z kapci po moich wpisach:) i zastanawiałam się, co wymyślisz, gdy skończy się temat "Dom".Dumałam, dumałam……I stała się Jasność! Świetna decyzja, Li!Po prostu boska!Jestem ostatnią osobą, która chwaliłaby Twój kunszt pisarski, gdybyś go nie posiadała.Nie znoszę też wchodzenia bez mydełka, ale w tym wypadku powiem jedno: książka jeszcze się nie ukazała, a ja już "kupiłam" kilka egzemplarzy dla przyjaciół,a reszta to reklama!Nie wiesz nawet jak się cieszę!!!:)))))Kciuków nie trzymam, bo tego nie potrzebujesz.

  14. Nieznane's awatar Li pisze:

    Roznosi mnie z tej chęci pisania, na razie mam chaos i wątki skaczą jak pchły, ale ogarnę to, ogarnę…zawsze ogarniam :) prędze czy później, /choć z reguły później…/

  15. Nieznane's awatar Li pisze:

    Albo Li jak lipna literatura ;P

  16. Nieznane's awatar Lola pisze:

    W koncu Li jak literatura.

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    Lola, no popatrz jaka elita literatury na takim skromnym blogu…;)))

  18. Nieznane's awatar Lola pisze:

    A moze pani co sie cieszy tez sie wziela do roboty, ha? To bym nie musiala dwa razy placic na przesylke. ;) I pan Piotr tez. Zrobmy wyscigi, kto pierwszy. :)

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    marek… no zlituj się… :)

  20. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joa, a gdzie tam harówa, siadam i piszę;-D

  21. Nieznane's awatar Li pisze:

    Beem, Anita Stojałowska "Dom w Toskanii". Jak ktoś lubi takie klimaty (ja lubię:), to fajnie się czyta.Piotrek, bo ja jestem skromną istotą, taką normalną małpą ;-))Poza tym, to Twoje pisanie jest warte najwyższych laurów i najlepszych półek :)

  22. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    I nic nie mówiłaś? Małpa jesteś, normalnie małpa jesteś. Fajnie, że Anita podzieliła się wierszem, który jej przesłałem; witaj w klubie :)Trzymam kciuki oraz inne niezbędne części ciała.

  23. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Patrzyłam zaciekawiona, jak rozwinie się dyskusja, przyznam, trochę mnie zaskoczyła. A trochę rozśmieszyła. Jedno chciałam ci napisać, Li, jesteś naprawdę dla mnie wzorem kobiety wszechstronnej, ciepłej, żywej, mądrej interesującej i ciekawej wyzwań. Gratuluję Twoim córkom takiej mamy. A będzie, co ma być, dobrze będzie. A co Anita napisała?

  24. Nieznane's awatar marek pisze:

    … wtrącę swoje … trzy kropki .Książkę … kupię , przynajmniej trzy egzemplarze … dla znajomych . Dla siebie … nie … chcę z autografem dostać od … Autora … ki … Li . I stanę w obronie … zawsze staję w obronie … tych którzy się bronić sami nie mogą … w obronie … konkursu … nie był głupi … był jaki był … ale … masz nowych czytelników … znajomych … a czytelnicy … poznali … Anię … ja tam … widzę plusy . Minusy też … ale … skupmy się na plusach :) . Powodzenia … Li .

  25. Nieznane's awatar Li pisze:

    Kto tu był złośliwy, Jędzo hę? :)

  26. Nieznane's awatar Jędz@ pisze:

    niezła wymiana myśli i złośliwości, no no :)

  27. Nieznane's awatar tojasieciesze pisze:

    no to teraz zobaczysz, co znaczy harówa:)

  28. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Jesteś równie wredna jak ja, siostro! Cóż, uczymy się całe życie. Swoją drogą, skąd wiedziałaś, że pisałam, bo mi się chciało kobiet w łóżku?:))) Pa. Anita

  29. Nieznane's awatar Li pisze:

    Anito moja droga, ale przyznaj- nie znałaś tego wiersza, zanim napisałaś swoją książkę, prawda? :P

  30. No i po powyższym "amen" nie pozostaje mi nic innego, jak tylko kupić Ci droga Li tamborek i jedwabne nici albo zestaw farb do malowania na szkle ;D

  31. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    No to teraz będziesz się dopiero męczyć. I tej męki twórczej Ci serdecznie życzę. A teraz zacytuję coś za drogim, krytycznym i niezbędnym Yours, bo to prawda jest prawdziwa:"Charles Bukowski trochę histeryzował na temat pisania, ale coś w tym jest:ZNACZY CHCESZ BYĆ PISARZEM? jeżeli samo nie wyrywa się z ciebiena przekor wszystkiemu,nie rób tego.póki nie wylania się nieproszone z twojegoserca, umysłu, usti bebechów,nie rób tego.jeżeli musisz godzinamiwgapiać się w monitoralbo garbić nadmaszyna do pisania,szukając słów.,nie rób tego.jeżeli robisz to dla forsy albosławy,nie rób tego.jeżeli robisz to, bo chce ci siękobiet w łóżku,nie rób tego.jeżeli musisz wysiadywać,przepisując wciąż od nowa,nie rób tego.jeżeli sama myśl, ze masz to robić,jest mordęga,nie rób tego.jeżeli usiłujesz pisać jak ktośinny,odpuść sobie.jeżeli musisz czekać, aż z ciebiewybuchnie,czekaj cierpliwie.jeżeli w końcu jednak nie wybucha,rób co innego.jeżeli najpierw musisz przeczytać to żonie,swojej dziewczynie albo chłopakowi,rodzicom czy komukolwiek,nie jesteś gotów.nie bądź jak tylu innych pisarzy,nie bądź jak tyle tysięcypisarzy- samozwanców,nie bądź drętwy, nudny izżerany samo-uwielbieniem.biblioteki całego świata ziewały,ziewały, ażusnęłynad takimi jak ty.nie dokładaj się do tegochyba ze samo wyrywa ci sięz duszy rakieta,chyba ze dalszy bezruchkazałby ci oszaleć,zabić siebie lub kogoś,nie rób tego.chyba ze słonce w tobiepali ci bebechy,nie rób tego.kiedy naprawdę przyjdzie porai jeśli zostałeś wybrany,zrobi sięsamo i odtąd już będzie się robiłopóki nie skonasz ty albo ono wtobie. innej drogi nie ma.i nigdy nie było."A ja powiem: amen.Trzymaj się! Anita

  32. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Po tej deklaracji i obietnicy literek na maila nic tylko trzymam kciuki i cierpliwie czekam. :)

  33. Nieznane's awatar Agnes pisze:

    To dobra wiadomość :)

  34. Nieznane's awatar Karla pisze:

    LIteratka to jest taka mała szklaneczka:)) a Ty Kochana napiszesz TAKĄ książkę, że Lecowi kapcie z dumy spadną tam_na_górze…

  35. Nieznane's awatar bere pisze:

    to pozostaje tylko cieprliwie czekać na egzemplarz z autografem!

  36. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Dasz radę, dasz, niezmiennie , bezwzględnie wierzę w Ciebie. Tylko nie zapomnij, gdy już dzieło ujrzy światło dzienne,podać nam tytuł.Powodzenia!!!

  37. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    No to do roboty Kobieto i powodzenia, trzymam kciuki! bardzo sie ciesze

  38. Nieznane's awatar Avatea pisze:

    i śpiące dzieci… wszystkie naraz ;) i tym optymistycznym akcentem (marzeniem) zaczniemy dzień:)

  39. Nieznane's awatar ognik pisze:

    fantastycznie :D

  40. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Świetnie, Tylko pochwal się tytułem i autorem ( pseudonimem artystycznym??)jak już wydasz tę książkę.. Żeby Ci z ciemnego kącika też mogli po nią sięgnąć. Powodzenia.

  41. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ava, nie ma to jak wanna, książka i lampka wytrawnego czerwonego… Ha, no i śpiące w tym czasie dzieci;-))

  42. Nieznane's awatar Li pisze:

    Lola,never! Książka może mi nie wyjść, a blog to kawał mojego życia. Nie porzuca się własnych uczuć i emocji. Chwilowo tylko bedę pisać mniej (albo i nie, asekuruję się na wszelki wypadek).Na razie i tak poszukuję swojej ścieżki, obsesyjnie boję się, by nie nudzić ;-))Jak już cś sensownego napiszę, wyślę Ci na maila! Całusy!

  43. Nieznane's awatar Avatea pisze:

    No freszcie! Przynajmniej spokojnie będę mogła z książką w wannie poleżeć i poczytać… Laptopa do łazienki niestetycnie da się zabrać. Pozdrawiam wiosennie!

  44. Nieznane's awatar Lola pisze:

    Brawo Li!! Mam tylko nadzieje, ze Ci literki nie zaczna uszami wychodzic, zamiast piorem, i ze nie porzucisz bloga niczym stare buty. ;)

  45. Nieznane's awatar Li pisze:

    Agata, dostaniesz- masz to jak w banku. Pierwszy komentarz u mnie napisałaś w grudniu 2006 roku, rany boskie…Panistarsza, na blogu pisać będę, wszak szykują się nowe afery- sąsiad ma roszczenia terytorialne co do naszego podwórka, zaczynamy remont klatki schodowej, będę urządzała taras, zaczęłam chodzić z kijami….:))Beem, zrobię wszystko,by nie zawieść :)Echoes, przecież jasne, że jak już piszę, to musi być best(ia)seller :**Krzysiu, mój kochany Krzysiu;** Jeszcze Ci wypomnę te słowa;-))

  46. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    OOOOOOO!!!!! To jest wyraz entuzjazmu! Rewelacja! Poczekamy na fajerwerki Twojego talentu, aż skończysz tekst do wydawnictwa. A na razie dostarczaj nam chociaż suche meldunki. Powodzenia, Kochana – Panistarsza

  47. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Wooowww!!!! To w takim razie chcę kupić pierwszy egzemplarz, bo nikt jeszcze o niego nie poprosił! Chcę by widniał na okładce śliczny autograf od naszej kochanej autorki. Wierna czytelniczka :).

  48. To będzie bestseller! A wsparcie zawsze będziesz miała :-)

  49. Nieznane's awatar Li pisze:

    k.:)lejesz miód moje serce- masz nadzieję, że na tym zarobię? ;-))

  50. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    i kolejny fajny blog zamordowany przez rzeczywistosc vel pieniadze ;) w sumie, nie ma sie co dziwic, bo przeciez to Twoja wlasna praca intelektualna i masz prawo do tego by to przemienic na realne pieniadze. sukcesu zycze :)k.

  51. Nieznane's awatar echoes pisze:

    jestem pewna, że to będzie bestseller!

  52. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Pierwsza? Li, brawo, świetny pomysł, cudnie, że będziesz realizować.Jesteś tego warta, prawda?;)