Życie chyba jednak nie lubi dalekosiężnych planów.

I znowu mijają noce i dni, chodzę po świecie z kolejną dziurą w sercu, dzieci chodzą do szkoły, z psem trzeba wyjść na spacer, wczoraj byłam na manicure, po dzisiejszej środzie będzie jutrzejszy czwartek, a po nocy przychodzi dzień.
Mam godzinę dla siebie, schną mi włosy, paruje kawa z mlekiem, obok mnie koty i pies, jutro kremacja, ostateczne unicestwienie materii, urna z popiołem i niekończący się serial wspomnieniowy w pamięci.
Szkoda mi Taty, tak bardzo mi go szkoda.
Ciągle odkładał życie na później, wydawało mu się, że ma dużo czasu, że jeszcze zdąży pojechać w tyle miejsc, że jeszcze zdąży przeczytać następną część książki znalezionej pod choinką.
Szkoda mi Taty bo planując przyszłość,  nie przewidział teraźniejszości.
Li.

12 Responses to Życie chyba jednak nie lubi dalekosiężnych planów.

  1. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    Li, właśnie minął tydzien, od momentu skremowania i pogrzeby Przyjaciela Rodziny, przezyłam to, sama organizowałam bo przyrzekłam, obiecała, stress ogromny, Wiem co znaczy odejście, przytulam najmocniej…

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Beem, o swojej suce pisałam nie raz :) Nazywa się Kara Boska.A pies, o którym piszę teraz to bardzo tęskniący za swoim panem Vincent, bokser mojego Taty. Biedny Wicuś, on nic nie rozumie, nie chce jeść z tej tęsknoty, siedzi ciągle przy drzwiach, serce pęka, jak się na niego patrzy… czeka.A wszystkich ciepło pozdrawiam:)

  3. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Każdy z nas odkłada wiele rzeczy na pózniej bo to stwarza nam iluzję dłuższego pobytu na świecie.A potem odchodzimy i nam jest wszystko jedno, żal dotyczy tylko tych, co pozostali.Dla tych, którzy odeszli skończyło się cierpienie i niepewność – te doznania przechodzą na nas, pozostałych.Przytulam, Anna

  4. Nieznane's awatar marciocha pisze:

    czy uciekamy w przyszłość, bo boimy się żyć, żyć tu i teraz?

  5. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Pies, właśnie, jaki pies? Czasem się pojawia jakaś bezosobowa wzmianka.Albo jestem gapa, albo nic bliższego o nim nie wiadomo.Tylko koty były (cudne). Pokaż go i nazwij nam, bo biedny zwierzak na pewno czuje się niedowartościowany. Jak tylko będziesz miała ochotę.

  6. Nieznane's awatar Yo pisze:

    szkoda, że tak często teraźniejszość nie planuje nas na przyszłość

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Coż mogę powiedzieć?? Jestem i mocno przytulam. Marzenna i Bartek

  8. Nieznane's awatar Malutka pisze:

    Witajżadne słowa nie ukoją bólu po stracie tak bliskiej osoby.. wiem, bo sama 4 lata temu żegnałam umierającego Tatę – najlepszego przyjaciel jakiego kiedykolwiek miałam… tęsknie za nim bardzo, nadal.. czasem mnie odwiedza, ciągle z nim rozmawiam, ale tak naprawdę to mimo upływu czasu wciąż boli. Teraz żyję tak żeby był nadal ze mnie dumny, żebym mogła powiedzieć, że tego wszystkiego nauczył mnie mój Tata i że to dzięki Niemu jestem jaka jestem. ściskam Cię z całego serca, siły życzę na ten nielekki czas. Jesteś niesamowitą osobą, mam wrażenie, że góry dasz rade przenosić, ale pamiętaj, że dni ciężkie też są potrzebne – a my tu na Twoim blogu obserwując Cię i czytając jesteśmy też po to aby Cię wspierać. Będziemy tuż obok.

  9. Nieznane's awatar Luśka pisze:

    Li, odwiedzam Cię od jakiegoś czasu i podziwiam. Nie znam takich słów aby Cię pocieszyć ale szczerze wspólczuję. Uświadomiłaś mi, że żyję przeszłością i przyszłością a nie ma mnie w teraźniejszości. Pozdrawiam

  10. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    Bardzo Ci współczuję, Li. Ale Ty żyj właśnie teraz mocniej jeszcze i radośniej, dla siebie i dla Niego. Sciskam Cię.

  11. Nieznane's awatar Avatea pisze:

    Li… …