Mój protoplasta w postaci prochu idealnie dopasował się do obłych ścianek urny, wybraliśmy naprawdę ładną, z czarnego szkła, trochę w kształcie greckiej amfory na wino.
Pogrzeb, wieńce, kwiaty, ludzie, potem stypa z całą jej niekonsekwencją śmiechu przy tak smutnej okazji, no i clou programu- słynny bigos, ostatni bigos zrobiony przez Tatę, zamrożony i zgodnie z jego życzeniem podany gościom na stypie.
…
…
Już nie jestem smutna, bo wypłakana i wyżalona czuję, że znowu nadszedł czas na odrodzenie.
Mam przecież jego geny, póki ja żyję, żyje we mnie on, zarządzam więc koniec wątku chorobowo-krematoryjno-pogrzebowego, z zakazem kontynuacji.
Idę spać, od jutra życie znowu na mnie czeka z tym co ma za rogiem.
Zrobię sobie jakieś plany, zapiszę założenia, może zdarzy się cud i coś mi przypadkiem wyjdzie?
Czuję pragnienie, czuję wielkie pragnienie.
Li.

a ja tak lubię Ciebie dla Ciebie .Mam nadzieję że nadszedł czas spokojności duszy …a Dżordż ? Dżordż ma cholernie cudną córkę !maczka
Przepraszam. Przepraszam za siebie.
I z córkami twoimi Tata te geny podzielił. Wszystkie coś macie. Wracaj do życia. Zresztą sama wiesz. Ale całuję, na dobry początek. Dobry, nie lepszy, gdyby się ktoś żachnął.
I tak być powinno. Szanuję Cię za taką postawę.Anna
Dana jak to za co cholera masz przeprosić?Za siebie!
Li, czytam Twoje literki… Od kilku dni tu nie zagladałam – pogrążona w swoich niewesołych myślach. Dziś czytam i – płacząc – przeżywam wzruszenie… Że jesteś. Taka jaka jesteś. Z cząstką Twojego Taty.Cześć Jego pamięci. Niech żyje w Tobie.
:) Panistarsza
Cholera, to nie miał być dowcip!:)To nie jest czat, żebyśmy……:)Przepraszam, Li.ale za co?:)
Dana jak zwykle niezawodna :DDD
Wiadomość dla złośliwców: proszę nie nie mylić PO z opcją polityczną:)
Przez cały dzień zastanawiałam się, co napiszę, gdy dasz znać, że już PO.Jak wyrażę współczucie? Myślałam, czy napisać w "spokoju", czy "pokoju"…..Uff….na szczęście ta kwestia- dzięki Markowi- została wyjaśniona:)Li, przytulam mocno. Wiedziałam, że się nie poddasz!!!!!!Rób plany i założenia! My wszyscy- tu obecni- Ci sekundujemy!
Dżordż, do zobaczenia!Li, do realizacji pragnień!
… w pokoju ducha … Jego … i jego najbliższych . A w kwestii … spoczywania … to dla mnie … każda opcja jest do przyjęcia … w pokoju na meblościance … w rodzinnym grobowcu … albo na łąkach zielonych , wodach błękitnych … niesiony przez wiatr … wszystko jest dla ludzi … i od ludzi zależy .
Joa, muszę tylko porządnie się wyspać :)marek… musimy ustalić, czy ma spoczywać w pokoju czy w spokoju? :)piotr: ja nie chcę w wir pracy, tylko w wir przyjemności :)marciocha: tak jest! :)
Szerokiej drogi, Dżordż. A ty,Malutka, do życia.
niech spoczywa w pokoju …
pamiętam jak po śmierci taty rzuciłem się w wir pracy…biegłem tak chyba ze dwa latatrzymaj się mocno Li
niech moc, optymizm i chęć do czerpania będzie z TOBĄ!