Wywiadówki zawsze wpędzają mnie w zły humor
Po pierwsze: to straszne, starzeję się.
Po drugie: na papierze dostaję potwierdzenie, że moje dzieci nie są genialne.
Po trzecie: mam pretensje do losu, dlaczego to po mnie musiały dostac gen zdolnego lenia, a nie dostały po tatusiu prof. dr hab. tego z zamiłowaniem do codziennej i systematycznej nauki?
Teksty mojej młodszej córki rozwalają mnie, nim zacznę się złościc:
– Mami, chcesz żebym w życiu była szczęśliwa czy nieszczęśliwa?
– no jasne, że chcę byś była szczęśliwa!
– o, to mogę nie chodzic do szkoły?
Przychodzę ze szkoły z groźną miną i z sms-ową zapowiedzią awantury.
Młodsza już w drzwiach przystępuje do ofensywy:
Młodsza już w drzwiach przystępuje do ofensywy:
– o co Ci chodzi, no o co? Przecież mówię Ci o każdej dobrej ocenie i prawie o każdej złej!
Rety, zaczynam się śmiac i to by było na tyle marzeń o autorytecie.
:)
Li.

eh u mnie nawet nie musi mówic o ocenach – wszystko jest w internecie :/ale wrażenia podobne (tez jestem w posiadaniu yyynteligentnego aczkolwiek leniwego potomka)
Prawdaż, prawdaż:)
Prawie, to jednak robi różnicę, nieprawdaż
Co mnie jeszcze czeka… :) u mnie na razie-Ubieraj się!- Już…Ubieraj się! – powtórzone siedemdziesiąt tysięcy razy…- Mamo już założyłam skarpetkę – po pół godzinie próśb, błagań i gróźb wyprowadzki i widma braku obiadu;)
prawniczka rośnie z Młodszej :)))
radość życia Twoje dzieci mają chyba wyssane z mlekiem… Tego uczysz sie w domu rodzinnym
maczuś nie grzesz i kochaj:)
marciocha, nigdy nie byłam wzorową uczennicą, ale zawsze miałam poczucie, że gdybym tylko chciała….:))) fajne poczucie posiadania możliwości w zasięgu ręki:)))wyszłam na ludzi, moje córki też wyjdą, byle tylko umiały cieszyc się życiem, to dadzą sobie radę!
i ważne jest by sobie radziły w życiu, wzorowe uczennice gubią się przecież ;)
hahahhaha ! nie kochać Ciebie to grzech !maczka wypozdrawia !
Wszystko co najlepsze zawsze jest po mamusi, moja droga Kasiu:)
Po kim ta Twoja młodsza córka jest taka błyskotliwa? ;D