List proszący.

Dzień dobry w ten upalny piątek.
Do pracy idę dziś w samo południe, spokojnie mogę więc pic kawę i patrzec jak moje koty grzeją sobie brzuchy o przyjemnie nagrzaną terakotę na tarasie.
Dzieci w szkole, jestem sama w domu, co to za błogosławiony stan.
Otwieram kalendarz, ostatnio zapisuję wszystko co mam do zrobienia, bo inaczej moja działająca wybiórczo pamięc starannie pomija rzeczy ważne, trudne, obciążające, czasochłonne i denerwujące.
(Kupiłam sobie lecytynę na jej poprawę, ale ciągle o  niej zapominam…)
Pod jedną z pozycji porządkującej mi dzień mam wizytę u Sylwii– wożę w bagażniku pampersy i trochę jedzenia.
Mam ogromne wyrzuty sumienia- zajęta swoimi sprawami nie kontaktowałam się z nią przez dwa miesiące, a ona nie chciała mi przeszkadzac, wiedząc jaka jest sytuacja z tatą.
Co zastałam?
Zastałam kobietę w zaawansowanej ciąży z drugim dzieckiem na rękach i z pozostałą dwójką odrabiającą lekcje. Mam wrażenie, że oni wszyscy są przezroczyści. Nie dojadają.
Częściowo za mieszkanie płaci MOPS, ale tylko za czynsz, nie płaci za media.
Pieniądze jakie dostała od Was po mojej pierwszej prośbie pozwoliły jej przeżyc przez trzy miesiące.
Bardzo za to dziękuję! Ale… trzeba pomóc jeszcze  raz.
Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jej partner wyjdzie z tego aresztu w czerwcu.
(Moim zdaniem nie powinien spędzic tam ani jednego dnia, ale niezbadane są ścieżki myślenia polskiej prokuratury).
Termin porodu wyznaczony jest na początek sierpnia.
Trzeba jej pomóc,  zwyczajnie trzeba.
Nie zbieram pieniędzy na operację ratującą życie, zbieram pieniądze na jedzenie dla trójki dzieci i ich matki.
Nie na rzeczy zbędne- tylko na chleb, pampersy, jakieś mięso do zupy i mleko.
Proszę Was o małe wpłaty, dosłownie o 20 zł. Ale gdyby choc co drugi z moich czytelników tyle wpłacił, to kamień spadłby mi z serca.
Pomagam jej sama, ale nie jestem w stanie wziąc na utrzymanie całej rodziny.
Mieszkanie z rachunkami  to 1500 zlotych (z czego MOPS płaci 1000 zł), pampersy miesięcznie ok 150 zł, jedzenie licząc tylko 10 zł na jedną osobę dziennie- czyli 40 razy 30= 1200 złotych, no powiedzmy, że tu można obciąc do 1000 zł, jakieś proszki, jakieś mydło, jakaś składka w szkole dla dzieci, jakiś zeszyt… każdy, kto prowadzi dom wie jak jest.
Tak, wiem- sama doprowadziła się do takiej sytuacji- najpierw wyszła za mąż za prawdziwego, nieodpowiedzialnego idiotę, z którym ma dwójkę dzieci, potem związała się z wydawało się porządnym facetem, z którym będzie miec dwójkę dzieci, ale przeszłości już się nie zmieni.
Jest trójka dzieci, czwarte w drodze, jest samotna kobieta bez pieniędzy, jest jej facet w areszcie pod Częstochową, piszący do niej płaczliwe listy, jak to jest mu tam źle i że nie ma pojęcia jak ona sobie radzi. Iście  po męsku! (jakby to rzekła Panna Kornelia:).
Wiem, że kilka osób wpłaciło już pieniądze (Jola, Kinga, Monika, nawet dwie Moniki, Joanna, Emilia, Katarzyna, Elżbieta- to są wpłaty z maja, po mojej ostatniej notce, dziewczyny mocno Was całuję, niektóre nawet osobiście!), ale ja pragnę i liczę na taki zryw jak w styczniu!
Niech ta kobieta przestanie  tak strasznie się martwic i zazna choc trochę spokoju!
A gdzie mężczyźni? Ci wszyscy cudowni, wrażliwi mężczyźni czytający mojego bloga?
Pomożecie?
Li.
Sylwia Hala, Kraków, nr rach: 65 1050 1445 1000 0090 7055 3459
I nie piszcie, że jest sama sobie winna.
Może i trochę jest, bo najwidoczniej ma braki w wiedzy o antykoncepcji.
Ale te dzieci na świecie już są, a ona jest naprawdę bardzo dobrą, czułą, troskliwą matką.
Głęboko wierzę w to, że gdy pojawi się nareszcie jej partner to wyjdą na prostą, on jest bardzo pracowity,
dbał o rodzinę, a dla pierwszej dwójki- Agnieszki i Krystiana, porzuconych przez ojca (nie widziały go już na pewno od trzech lat, jak nie dłużej) był prawdziwym tatą.
Zaakceptował, pokochał i traktował jak swoje własne.
Trzeba pomóc i już!

44 Responses to List proszący.

  1. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    kolejni naciągacze. Ja pracuje za 300 zł za studia płaca mi rodzice, szukam ciągle lepszej pracy. Kształcę się i wydaje te pieniądze które mam na jedzenie ale nie robię sobie ósemki dzieci. Dawanie takim ludziom pieniędzy to tak jakby je wyrzucić w błoto. Dajcie jej pracę niech sama zarobi na siebie a dzieci faktycznie można oddać. Ta kobieta to idiotka kto odpowiedzialny robi sobie bachory skoro wie że nie jest w stanie się utrzymać??? no tylko debil. To się nazywa wyuczona bezradność. Jak kobieta nie ma z czego żyć to narobi sobie dzieciaków żeby tylko wyłudzić pieniądze bo niestety ale kobiecie w ciężkiej sytuacji która nie ma dzieci nikt nie pomaga żaden mops ani nic innego. A że trzeba pomóc drugi raz się nie dziwie, bo o pieniądze będziesz wołała po raz trzeci i setny bo to niekończąca się opowieść…spoko taki tekst każdy może napisać ja też. Ludzie nie bądźcie naiwni!!!!!!!!!!!!

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pax vobiscum:) W sumie to nie wiadomo, czyś chłop czy baba. I na tym zakończmy bezsensowną wymianę zdań w sensownej sprawie:)

  3. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Biorę wszystko na klatę….A płacę KRUS,bo mieszkam na wsi i mam niezłą trzodę :)Co to pasożyt to wim,ino tyn…..tego….no ……nie wim co to ….eeeeeeeeeee….."pretensjonalny pretendent"……no!A małostkowym,bom chłop,tak?A w USA to mam brata i un mi pomoże :)Skakać zaś nie bede,bo od 25 lat mam protezę….No to "hop" -znaczy ,hop szklankę piwa….znasz Grechutę?

  4. Anonimowy jesteś tak pretensjonalnym pretendentem, że aż po oczach bije Twoja małostkowość! Gdyby wszyscy w kraju byli tacy jak ty to każdy chodziłby bez butów i jadł z nocnika. Masz to szczęście, którego inni nie mają, a jest nim uwłaczająca głupota. Lepiej być naiwnym niż zwykłym głupcem! Głupota ludzka nie zna granic, natomiast naiwność kiedyś przerodzi się w bagaż doświadczeń i zacznie myśleć mając na uwadze błędy, lecz głupota nigdy nie będzie umiała racjonalnie myśleć, taka jest różnica między Tobą a Sylwią!Dodam jeszcze, że życie bywa brutalne. Płacisz składki na swoje ubezpieczenie, zusy i inne srusy, ale może jeszcze być tak, że będziesz potrzebował fachowej medycznej pomocy i okaże się, że twoje ubezpieczenie nie wystarcza na pokrycie kosztów leczenia. Na pewno nie będziesz szukać wsparcia u bliskich aby zrobili zrzutkę, bo masz szansę ratować się np. w USA? Nie mów hop dopóki nie przeskoczysz! Anonimowy, oszczędź sobie wstydu, bo swoją pogardą zasługujesz na większą pogardę!

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    storno !Oferta pracy = wędka – bo wyszło nieściśle :x

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Wędka,si Signora.Pomoc = wędka.Taką mam filozofię czy jak ktoś chce – pseudo.I dociera,że te dzieci Sylwii są teraz po prostu głodne i bose.Ale nieroztropność i worek kondomów ,nawet darmowych ,to nie propozycja na różową przyszłość.

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ech, no to dawaj rozwiązanie mądralo? Jak będzie sensowne to je wykorzystamy.Póki Sylwia nie była w ciąży o ciężkim przebiegu, to sprzątała, m.in w mojej pracy. Jak myślisz, to była wędka?

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Czy pomagam,czy nie – moja rzecz.Coś tam z moich pieniędzy już na takie rodzinki idzie-MOPS utrzymuje się z podatków ,prawda,a ja je płacę.Może obrzydliwe ,może prawdziwe.Niefrasobliwość przypisana jest człowiekowi,nie zwierzętom."U nos na wsi gadajom" : jak suka nie da,pies nie weźmie.I najfajniesze są te komentarze,że Sylwii dzieci kler narobił /pośrednio powiedzmy/i że podwiązanie nasieniowodów /za darmochę/jest rozwiązaniem problemów.Może Piotr chce mieć dzieci,tylko trzeba mu uzmysłowić,że go na nie nie stać-po prostu.Sylwia znalazła Panią,Pani zrobi zrzutkę,zrzutkowcy otulą się mgiełką samozadowolenia ….do następnej uczty z rybą.No,to taka pseudoanaliza,na Pani pseudopomoc.Prawie cała Afryka tak wygląda…..

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    Paskudny sceniariusz, absolutnie do odrzucenia, ale spróbuję się z nim zmierzyc:1. daję rybę, bo nie ma czasu na łowienie 2. nie mówię, że jej partner jest uczciwy, ale że nie powinien siedziec w areszcie, a to różnica. 3. kolejnego zdania nie skomentuję, bo jest obrzydliwe4. zrzutki nie są od litościowych, a wrażliwych i jest to zasadnicza różnica5. albo ktoś pomaga bo ,ma wyobraźnię i wrażliwośc, albo nie pomaga i niech się zamknie na wieki.6. nie narzucam, nie zmuszam, każdy ma swój rozum i potrafi ocenic czy jego pomoc pójdzie w dobre ręce. 7. wszelkie pseudoanalizy dotyczące obecnego i dalszego życia Sylwii uważam za przekraczające granicę dobrych obyczajów.Nie zmuszam Cię do pomocy, nie chcesz to nie pomagaj, nie pisz bzdur i nie zawracaj sobie głowy. Capisci?

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Pani podaje tej Sylwii rybę,a tu wędka jej potrzebna,no,może nie teraz gdy w ciąży,dzieci jeść muszą,fakt.Ale scenariusz jej życia to raczej do przewidzenia:urodzi w sierpniu,ten niby uczciwy /zatem co robi w areszcie?/,pracowity kolega zapadniętego pod ziemię męża zaraz zrobi jej następnego maluszka /bo się wypościł w areszcie,a ona może z wdzięczności a może ,bo też wyposzczona/,będą zrzutki od litościwych,kolega tego męża będzie miał coraz trudniej ze znalezieniem pracy / był w areszcie/,ona oczywiście z dziećmi,bo niby gdzie one mają być,do pracy nie pójdzie /a jakie ma wykształcenie?/,może kolega męża zacznie pić,sądy będą albo nie będą przyznawać kolejne datki…..Czarno.

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joanno, moje gratulacje, nawet jak się tu jakaś wymuskana zabłąkała, to na pewno już jej nie ma:)

  12. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    eeeeee, Wy, wymuskane singielki!!!kasę Sylwii wpłacać, zamiast latać po sklepach!a jeśli musicie trwonić pieniądze w centrach handlowych, to kupcie coś Sylwii albo Jej dzieciom i prześlijcie Im pocztą!

  13. Nieznane's awatar Li pisze:

    E tam Joanno, wymuskane singielki na pewno nie czytają blogów:)Na dzień dzisiejszy podarowaliście Sylwii ok 800 złotych, jutro zdam dokładny raport.Myślę, że to będzie dopiero początek wpłat, liczę na szok na początku tygodnia:)Kurczę, ale się cieszę:**

  14. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    Basia, pokaż się u mnie! :)nie wiedziałam, że mnie kochasz i to z ukrycia :Pa nie możesz mnie kochać z odkrycia?:***Li, widziałaś ile ludziów u mnie pisze, że przelało? wstawiłam też notkę na FB, napisali mi znajomi, że przelali ile mogli. daj znać ile żeśmy uzbierały :)PS. dziś agitowałam w moim banku :Dpowiedziałam, że JA przelałam i że panie z biura obsługi klienta TEŻ MAJĄ PRZELAĆ. trochę były zaskoczone, ale powiedziały, że pomogą ;)

  15. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    nad antykoncepcją Sylwii pomyślimy za chwilę ;)na razie Jej partner jest tymczasowo aresztowany, a Ona sama w ciąży, więc nie ma co się przejmować ich życiem seksualnym.nie wszyscy startowaliśmy z równych pozycji w życiu, nie wszyscy mieliśmy możliwość wykorzystania danych nam szans.w posiadaniu wielu dzieci nie ma nic złego….tym bardziej, że to właśnie one będą za parę lat utrzymywały super zadbane i wyedukowane panie singielki, które teraz mądrzą się o antykoncepcji :]

  16. Nieznane's awatar Li pisze:

    Basia, moje gratulacje, jesteś debeściara:*

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aga, no właśnie- roztrząsanie czy brała pigułki czy nie, nie ma sensu. Mleko się wylało, dziecko przyjdzie na świat i albo ktoś decyduje się bezinteresownie pomóc, albo nie. Nie ma co jej potępiac, niech pierwszy rzuci kamieniem ten co nie robił w życiu głupstw, nie działał pod wpływem emocji, impulsywnie lub nieodpowiedzialnie.Ściskam Cię mocno:*

  18. Nieznane's awatar Agata pisze:

    mniej* (sorry)

  19. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Może Sylwia jest w pewien sposób infantylna jeśli chodzi o brak antykoncepcji, ale niestety żyje w kraju pełnym moherów, zagorzałych katoli i przede wszystkim antykoncepcja w Polsce jest płatna. Czy ją na nią stać? Mieszkam w Irlandii, kraju katolickim, ale tutaj katolicy to ludzie światli, a antykoncepcja jest darmowa. Inplanty, które zapewniają najlepszą antykoncecpję są tutaj za darmochę. W Polsce ze względu na cholermy kler nie można dokonać wazektomii. W Irlandii wazektomia jest proponowana każdemu facetowi, który nie chce mieć więcej dzieci, wykonać ją można z niewielką dopłatą a stać na nią nawet zwykłego bezrobotnego człowieka. Polska jest zacofana! Szkoda mi tylko ludzi, którzy przez ten ustrój muszą cierpieć. Musiałam to napisać, bo mnie wkurzają te głupie komentarze na temat Sylwii. Życzę Sylwii powodzenia!!! Nie każdy ma to szczęście w życiu, że ma fajnego męża, super pracę itd. Trzeba umieć się dzielić swoim szczęściem z kimś nieszczęśliwym! Więcej serdeczności ludzie, a mnie krzywd będzie!!!

  20. Nieznane's awatar ll_ll_ll pisze:

    wyszlo na paypal; dzieki ze przypomnialas – miedzy szkola a szkola (dostalam sie na UCLA!) nie mam czasy dla nikogo jeno dla Ciebie Li-blogo ;) i dla Chustki bo ja Chustke kocham miloscia dzika z ukrycia ha haBasia

  21. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Sylwie wspieram od dawna jak tylko mam możliwości aby pomóc, pomogę i tym razem. Paczka od dłuzszego czasu czeka na wysłanie choć pewnie cenniejsze będą pieniądze niż konkretne produkty ale wyślę ja a następnym razem już tylko wplacać będę na konto pieniądze. Pozdrawiam i dzięki Li, że dałaś znać o Sylwi

  22. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dominika, to jest ING S.A. Napisałam do nich maila z prośbą o dane :)

  23. Nieznane's awatar Li pisze:

    Zofio Małodobra, wybacz ale nie powierzyłabym Ci dziecka. Żegnam:)

  24. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Przelew poszedł. Pozdrawiam! ;-)

  25. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Taaaa….wyjątkowo SAMASOBIEWINNA.Znam rodzinkę w podobnej sytuacji,a że cwane to to,to nieźle ze swojej sytuacji żyją.Dzieci może oddać.Mogę wziąć to nienarodzone.Zofia Małodobra.

  26. Nieznane's awatar Mariola pisze:

    Poszło.Tyle ile mogłam na dziś.Pzrepraszam że tylko tyle

  27. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    Li, wybacz mi proszę, ale muszę to napisać… Może niech stałą pozycją w budżecie domowym Sylwii będzie antykoncepcja? A Zaradny Mężczyzna skoro siedzi bezpodstawnie, ma otwartą drogę do wniosku o odszkodowanie. To w przyszłości. Dzieci (ofiar rodzicielskiej niefrasobliwości)żal, to prawda, i tu działa bezwarunkowy imperatyw pomocy. Smutny wniosek się tylko nasuwa, że takie dobro, jak "rodzicielstwo" powinno być reglamentowane. Nie wiem, certyfikaty jakieś wprowadzić czy co… albo egzaminy, jak na prawo jazdy. I nie chodzi mi o kwestię, że każdy z przyczyn losowych może popaść w biedę, ale o niefrasobliwośc właśnie i brak myslenia przyczynowo – skutkowego. Pozdrawiam wszystkich szlachetnych i Ciebie, Li, niezmordowaną też:)

  28. Do przelewu z zagranicy potrzebny IBAN i SWIFT etc. Jaki to jest bank? Takie informacje mozna znalezc na stronie internetowej z reguly – poszukam tylko nazwy banku potrzebuje :D

  29. Nieznane's awatar Agnieszka pisze:

    Poszło.Największy strach matki dotyczy dziecka. Głód, choroba. Ciarki przechodzą.

  30. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    wpłaciłam. To kropla w morzu potrzeb pewnie, ale zawsze cośpozdrawiamAW

  31. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    staram się byc pomocna regularnie – minimalnie bo więcej nie mam, ale lepszy rydz niż…. pozdrawiam:)Monia – jedna z wielu:)

  32. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    No nie mam niestety, ale jak nie znajdziesz IBANa to bede kombinowac ;) werita

  33. Nieznane's awatar Li pisze:

    Werita, nie mam pojęcia, muszę ustalic chyba IBAN? A możesz przez Paypala? Mo67@poczta.fmpozdrawiam!

  34. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A czy mozesz podac nr do przelewow z zagranicy? Pozdrawiam Werita

  35. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    wpłaciłam :*napisz, czy potrzeba ubrań i butków dla chłopczyka lat 4-5, oddam Jej rzeczy po moim Giancarlu.

  36. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joanna, ja wiem, ze to porządny chłop. Prosty, ale porządny. I jestem w stanie wyobrazic sobie, jak bardzo martwi się o rodzinę, tym bardziej że był jedynym tzws. żywicielem. A prokuratorek powiedział, że dzieci mogą iśc do domu dziecka, skoro Sylwia sobie nie radzi. Rozmawiałam z obrońcą z urzędu, ma to samo zdanie co ja- siedzi nie wiadomo po co. Faktyczni oszuści nie siedzą (tzw mafia paliwowa), a takie drobne rybki, jacyś bogu ducha winni kierowcy- siedzą. Jak zwykle!

  37. Nieznane's awatar Li pisze:

    vela, dzięki*

  38. Nieznane's awatar Joanna pisze:

    płaczliwy w areszcie płacze z bezsilności i z wkurwu. wiem, że potrafi. znam go.

  39. Nieznane's awatar vela pisze:

    poszło.miejmy nadzieję że naprawdę wyjdą na prostą.

  40. Nieznane's awatar Li pisze:

    Re:*

  41. Nieznane's awatar Li pisze:

    To nawet nie jest mąż. Z mężem ciągle nie możemy się rozwieśc, bo postępowanie się wlecze i wlecze, choc w jego imieniu działa kurator dla nieznanego z miejsca pobytu.A ten w areszcie to umie zrobic wszystko, pracował na dwa etaty, naprawdę porządne chłopisko :( Niech no tylko wyjdzie…

  42. Nieznane's awatar Re pisze:

    Odpalam konto! Pozdrowienia!

  43. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Dobra, płacę, rzeczywiście jest niewesoło. A ten płaczliwy mąż w areszcie pewno niewiele potrafi, nawet jak już będzie wolny (i nie daj Boże obciążony grzywną). Koszmar.