Wpłaty od:
trzech Elżbiet,
trzech Agnieszek,
Krzysztofa,
Agaty,
Olgi,
Kamilli,
Macieja,
Iwony,
Anny,
dwóch Mart,
Mai,
trzech Barbar,
Anny,
trzech Monik,
trzech Joann,
Emilii,
Kingi,
Katarzyny,
Marioli,
Marty,
Pauliny,
Małgorzaty.
Na dzień dzisiejszy: 1220,00 zł.
C-U-D-O-W-N-I-E.
Li.

Mnie sie tez udalo w koncu :)
Niech nam żyje Babcia B.:*
Babcia B. też się dokłada do pomocy :)przelew właśnie wyszedł :)
Dzięki Wam Dziewczyny:)
jutro będzie na pewno odrobinę więcej. :)a słowem wprowadzenia skąd się wzięłam to: wczoraj trafiłam tu przypadkiem, a już jestem Tobą zauroczona. Fajna ta akcja, fajny blog i fajna Ty!!Werka
Jestem zakręcona, ale we wtorek i ja rzucę cegiełkę.
I będzie jeszcze więcej! Sylwia zawsze może na mnie liczyć.
Dorzucam się i ja :)Cieszę się, że wreszcie mogę doraźnie pomóc, zamiast wspierać różne "podejrzane" fundacje.
Li, byłam w swoim życiu na krawędzi i dzięki ludziom o szlachetnych sercach podniosłam się. Stąd też rozumiem Sylwię. Tutaj nie powinno być wątpliwości, tutaj jest potrzebna pomoc! Kiedyś mi udzielono pomocy a teraz cieszę się, że mogę uczynić to ja! Czuję takie ciepełko na serduszku! Całusy moja Droga! Pozdrowienia dla wszystkich, którzy niosą pomoc Sylwii, jesteście WIELCY!!!
wspaniale!idę agitować dalej!
Marciocha:* taką mam nadzieję:) Ja wiem jedno: ani złotówka nie będzie zmarnowana i wydana niepotrzebnie. Czasem los stawia nas na krawędzi, wieje niekorzystny wiatr, wystarczy moment by spaśc w dół i nigdy się już nie podnieśc, ale też jest opcja pomocnej ręki, prawda? Pozdrawiam:)
będzie napewno więcej :)