Za oknem bije mi kościelny dzwon, a we mnie bije wezbrane źródło wdzięczności.
Ludzie, no powiem Wam: hoho! Ale jesteście, wiecie?
Istne zaprzeczenie znieczulicy- podnosicie statystyki wrażliwości i wiary w ludzi.
Znowu przybyło!
Od:
Pawła (choć ja wiem, że to od Karoliny, słusznie moja droga Karlo zrobiłaś przelew z konta męża, wszak stara, mądra zasada sukcesu w ekonomii małżeńskiej mówi tak: męża pieniądze, to nasze pieniądze, a moje pieniądze, to moje pieniądze. :))
Barbary
Małgorzaty
Ilony
Dominiki
Szczepana i Jadwigi
Joanny,
Anny.
Szczepana i Jadwigi
Joanny,
Anny.
W sumie więcej o 714,35 zł. Kwota ogólna to: 4890,01 zł. plus 115 dolców.
No!
Donoszę również, że serwisant przeżył, naprawił mi zmywarkę wymieniając wadliwą część (podobno od razu rzucającą się w oczy). Innym jakoś się nie rzuciło.
Dostał kawę, a moje naczynia nareszcie lśnią.
Przykro mi, że nie jestem w stanie wykrzesać z tego więcej sensacji:))
Li.

Li, już sierpień się kończy, gdzie jesteś..?Pozdrawiam ciepło z warszawskiej Pragi :))Ofka
hahahahahahaLi, przecież sama do nieba nie pójdę, więc muszę dbać o plusiki po stronie aktywów, w księdze uczynków, na podstawie której Święty Piotr otwiera (bądz nie) niebieską bramę:)
Agitacja zakończona, ale zakazu dalszej pomocy, jak rozumiem, nie ma? ;)
Jadwigo, słuszna uwaga, już uaktualniłam! I ucałuj ode mnie Tatę Szczepana:*Li.
Li ja i tata wysłaliśmy tez, powinno już być na koncie, pozdrawiamj
Super, ze zmywarka juz dziala :) Ja bez swojej chyba z kuchni bym nigdy nie wyszla…..