Z przyjemnością zauważam nowe IP. Dużo nowych IP.
Beznamiętne bebechy bloga pokazują nawet i to, że sięgacie do pierwszych notek (to już wiecie, że miewam ataki logorei).
Domyślam się skąd do mnie trafiliście, ha! Nie ma to jak zakumplować się ze świetnie pisanym blogiem.
Witam więc serdecznie, robię kawę z mlekiem, herbaty wszelakie i co tam jeszcze chcecie, uwielbiam mieć gości.
Nawet w taki dzień jak dziś, gdy zawalona pracą nie mam czasu na opisanie subtelnego powiewu rześkiego powietrza i niebieskiego nieba.
Miłego dnia!
Li.

:) Dziękuję za kawę. k.
Piszę, bo mam wyrzuty sumienia( może inni też mają i zechcą jeszcze dokonać wpłat?), a nie żeby zostać zapamiętaną.Mam tu urwanie głowy, kupę problemów i pocztę na końcu miasta z kolejkami na pół kilometra ( niestety nie założyłam jeszcze rachunku elektronicznego-wtedy nie byłoby sprawy).
Dana, nie słowa się liczą, a czyny:)Następnym razem! Nie ma już takiej potrzeby. Ale gratuluję- o swojej (nie) wpłacie piszesz w każdym komentarzu, myślę że zostałaś dobrze zapamiętana:PLi.
Jak tu milutko: soczki, nalewki, a ja jeszcze nie wpłaciłam na Sylwię:(Jutro, pojutrze, ale na pewno!
Ja bywam tu od stycznia, ale o tym dobrze Wiesz, pozdrawiam wszystkie dziewczyny, dla mnie sok z marchwi poproszę, sama częstuję nalewkami !!!
ja to bym chciała drineczka….ale ja to zepsuta bardzo jestem ;-)))))))no tak, nooooood chustki mnie przywiało……już Cię dodałam do ulubionych :-)))
bry.. :)krakowianka (jedna ;p) się kłania :)wchodzę od dawna ale cichcem… Sama nie za wiele mogę ale napuściłam dziś na Sylwię (w sensie – dałam namiary na nią) osobę która zawiaduje akcją "Szlachetna Paczka". Oni niby głównie w zimie działają ale w sytuacjach specjalnych również. Może coś z tego będzie!pozdrawiam wieczornie :)
No czytam czytam :)) Lubię tu bywać, ot tak :))
Codziennie na dzien dobry, zagladam czy cos napisalas. Uczta dla serca i duszy ! Pozdrawiam z za oceanu ! AH
A Szczecin czyta Ciebie … o ho ho a może jeszcze dłużej i przestać nawet nie myśli.ak
To prawda! Ja też jestem 'nowa' ;)Od trzech dni w pracy nie robię nic innego jak tylko zapoznaję się z Tobą ;)Nie widać mnie już zza stosu odłozonych 'na później' spraw. Mam nadzieję, ze szef mnie jeszcze dostrzega.;)Prawdą jest również fakt, że wpadłam do Ciebie od 'Chustki'.Po sąsiedzku tak…I zostanę tu na dłużej..jeśli oczywiście pozwolisz…Uściski, MaLena
Dana, to lepiej nie żartuj:PCześc Dziewczyny:)Li.
Buuuu…..Są nowi, więc pewnie o starych zapomnisz……Żartowałam:)
To ja też po kawę sięgnę i przyznam się, że tak, to prawda, wszystko od początku przeczytałam :)
To i ja się przywitam i kawą poczęstuję :) Iga, czytelniczka chustki
A ja robię galaretkę dla Tygryska, dwukolorową… ucieszy się;)Pozdrawiam mamusiowo;)