Weszłam tu. Zachwyciłam się.
Zrobiłam zakupy, cztery piękne pnące sadzonki.
Tylko cztery, bo najpiękniejsze róże będzie można kupić dopiero jesienią.
Na razie z niecierpliwością będę wyczekiwać tych czterech pierwszych krzewów, które staną się zaczątkiem mojego rosarium. Nie mam pojęcia o hodowli róż, ale instynktownie czuję, że nam wyjdzie.
I jakie to będzie wyzwanie!
Szukam poradnika hodowcy róż i za rok „ja Wam pokażę”!
:)
Li.

:)W pewnym sensie jesteśmy podobne.Li, aj law ju. Naprawdę.
Lola, jak mogłaś życ bez chłodnika:D Przypomniałam ten przepis, teraz można robic go do woli, całusy!
A ja nabylam sadzonki buganvilii. :) Do tego zrobilam chlodnik, a zawsze gdy robie chlodnik mysle o Tobie, bo dopoki o nim nie napislas, nigdy wczesniej go nie robilam. Co to bylo za nic niewarte zycie zycie bez chlodnika! ;) Jem wiec "Twoje zdrowie". :*