Upał przenika przez stare mury, zapowiadając ciężki dzień.
Na biurku potęgując gorąco płonie z pilności stos spraw do załatwienia.
Ale są i dobre wieści – jest już piątek, nie mam żadnych spotkań, więc mogłam sobie przyjechać do pracy na rowerze.
Odliczam dni do środowego powrotu Karolci, niby jest śmiesznie i przygodowo, ale wczoraj w knajpce niedaleko plaży dorwały tego złodzieja oko w oko, zaczęły z nim rozmawiać, słabo mówił po angielsku, więc tłumaczem był jakiś ich znajomy (?) kelner z hotelu. Złodziej najpierw udawał, że nie wie o co chodzi, potem zaczął być „nieprzyjemny„, ale jakaś tam szansa na odzyskanie telefonu istnieje. Prezyzyjnie rzecz ujmując, według mojej córki 35%.
Kupiły sobie tunezyjską kartę do telefonu, by „mieć kontakt z siatką swoich informatorów„.
Są tak zajęte, że „nie mają czasu, być iść na plażę, ani na basen„. Od trzech dni.
Są tak zajęte, że „nie mają czasu, być iść na plażę, ani na basen„. Od trzech dni.
Lepiej niech wracają do domu, jak, boga kocham.
Następny wyjazd Karolci 30-go sierpnia, do Niemiec na tydzień, w ramach wymiany szkolnej jawi mi się jako sanatorium.
Zabieram się do pracy, co i Wam drodzy Czytelnicy polecam:)
Li.

http://www.youtube.com/watch?v=NVzSAAmQ99M&feature=player_embeddedLi no po prostu musiałam Ci to wysłać :DDla mnie "koci Andrzej Gołota" wygrywa…A jak Karola przyjedzie do Deutschlandii to mogę Ci ją przypilnować, bo jak tak dalej pójdzie to nerwicy się biedna nabawisz ;)))
Wypluj słowo sanatorium, co sie tam dzieje, pewnie nigdy nie byłaś, tam jest jeden wielki tartak!!!
No tak zapomniałem o bardzo istotnej rzeczy. Kobieta i mężczyzna się różnią :-)))
@oceanofstupidity, bo to byl film akcji; z jakichs przyczyn panowie wola dreszczyk emocji niz historie romansowe na plazy w blaskach zachodzacego slonca…
@Ingrid, kawałek o staniu na czatach był o wiele lepszy :-)))
oczami duszy/wyobrazni widze dziewczyny z informatorem i zlodziejem na plazy i/lub basenie :Ddoskonale sie bawia i milo spedzaja czas…
Poczekaj, poczekaj.. Są tak zajęte.. Hm… właściwie to ma to swoje dobre strony. Przecież martwiłaś się o coś jeszcze, pamiętasz? :->
hm, w sumie lepiej, ze to wsz dzieje sie w Tunezji niz np na Sycylii :P
35% :)
A właśnie jak tam książka ?czarnawiewiorka
Na rowerze? To gratuluję;) Od zachodu burze idą.
Och, słuszna uwaga, wszak raz byłam w sanatorium, i WIEM co się tam dzieje :)Kurczę, muszę to opisać :DZdecydowanie jednak mniej tam jest kryminalnych okoliczności!
Oj gdybyś wiedziała jakie rzeczy się dzieją w sanatorium, to byś takiego porównania nie użyła… ;)
Moja córka jest wielką wielbicielką Detektywa Monka:)
:)siatka informatorów.. ktoś tu chyba dziecko za często przed telewizorem zostawiał zamiast uskuteczniać zabawy edukacyjne. :)