… dwa lata.
Jadę do Pszczyny.
Niepotrzebność i niesprawiedliwość tej śmierci ani trochę nie wyblakły.
Powiem Jej: cześć kochanie, jestem i znowu Ci pomarudzę, jak mi bez Ciebie źle.
Li.
… dwa lata.
Jadę do Pszczyny.
Niepotrzebność i niesprawiedliwość tej śmierci ani trochę nie wyblakły.
Powiem Jej: cześć kochanie, jestem i znowu Ci pomarudzę, jak mi bez Ciebie źle.
Li.
Moja przyrodnia siostra zmarła piętnaście lat temu i wiesz co?…..po tylu latach cały czas brakuje mi jej tak samo , ludzie mówią , że czas leczy rany…gówno prawda, tęskni się cały czas tak samo.
śmierć młodych ludzi zawsze jest bardzo niesprawiedliwa, bezinteresowna miłość i przyjaźń są piękne, ale i one bywają nieusprawiedliwione,życie bywa sprawiedliwe….piękne jest to uczucie, którym darzysz Ilonkę,miałyście szczęście, że los pozwolił Wam się poznać i pokochaćuściski i trzymaj się ciepło,
[*]