Dzień dobry:)

Gdy nadchodzą takie czasy,  że budząc się rano muszę spojrzeć do kalendarza, by sprawdzić w jakim jestem dniu, wieczorem zasypiam na stojąco, praca przygniata mnie do ziemi, a dzieci jedzą pizzę trzeci dzień pod rząd, to nawet tu nie zaglądam.

Wariacki tydzień skończył się w sobotę, gdy po całym dniu snu, nareszcie rozluźniona poszłam na koncert poświęcony Andrzejowi Zausze, piękny, wzruszający, czarowny koncert w Teatrze Słowackiego.
A jako, że dziś zaczął mi się kolejny wariacki tydzień, to na teraz tylko krótka informacja: zbliża się 19-go listopada, czyli dzień-który-wybrałam-sobie-na-świętowanie-44-tfu-urodzin.
W związku z powyższym  pomysł pomieszania wirtuala z realem i zaproszenia Was na imprezę nic nie stracił na aktualności, aczkolwiek z powodu posiadania tylko dwóch łazienek muszę limitować miejsca do spania na mojej podłodze.
Kto ma więc ochotę na przyjazd z karimatą i śpiworem, to niech do mnie napisze, bo część  podłogi jest już zajęta:)
Nie ma to jak odrobina szaleństwa w tym życiu dotkniętym bylejakością pragnienia : „Byle do piątku”.
Miłego dla Was!
Li.

15 Responses to Dzień dobry:)

  1. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Li,jesteś kochana:)Sama na siebie nałożyłam i sama kiedyś te pęta zerwę:)

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Joaśka, przecież nie może być inaczej:*

  3. Nieznane's awatar Chustka pisze:

    mogę przybyć? proszę!

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Agawa, im dalej od Sądu tym lepiej:)

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dana, a kto na Ciebie nałożył takie pęta milczenia? Ten blog bez Twoich komentarzy, to nie jest ten sam blog;-)

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ola! Pewnie Loch Camelot, a kino to Kiniarnia w Arsie przy ulicy Jana? Przyjeżdżaj znowu, to pójdziemy:)

  7. Nieznane's awatar Agawa pisze:

    :) się mi podoba: miejsce wirtualne przy stole :)Zatem – niestety tylko takie, poproszę :)A ja tym czasie wzniosę toast za Twoje zdrowie gdzie indziej :)Buziaki… z żalem ogromnym, bo jakoś mi blisko do Ciebie, nie wirtualnie zupełnie…Ostanio sobie myślałam, ze gdyby mi się kiedykolwiek przyszło z sądami się borykać, to lęku nie odczuwam ;) Przecież zawsze mogę skierować się do Ciebie :) Jakoś mi pewniej na duszy :)I mam nadzieję, ze po pierwsze- nigdy nie będę musiała z tym do Ciebie się kierować, po drugie – nie odmuwisz w razie czego ;)

  8. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Miałam się nie odzywać i udało mi dotrzymać słowa, ale dziś……..Jesteś Cudowną Wariatką!:))))Całusy!!!!….za wariactwo-oczywiście:)

  9. Nieznane's awatar ola pisze:

    Pomóż, proszę. Bo my la temu kiedyś siedzieliśmy w tej knajpce i patrzeliśmy na kino co bardzo klimatyczne jest. I w zeszłym roku (co wiesz) znowu tam byliśmy i żadne z nas nie pamięta nazwy ani knajpki ani kina na dzień dzisiejszy. Wiem, że byłaś w tym kinie, przy barze sie siedzi, a tą knajpkę z okien widać. Wiesz? wiedz, bo poległam na pamięci własnej.

  10. Hamaki nie byłyby poręczniejsze? :D

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Karla, wariatko, a wiesz jakiego ja mam stresa? już kombinuję czy zdążę z botoksem…:P

  12. Nieznane's awatar Dacapo pisze:

    rezerwuję wirtualne miejsce przy Twoim stole!

  13. Nieznane's awatar Karla pisze:

    niecały miesiąc… O rety! pewnie nie zdążę zmniejszyć objętosci więc poproszę o podwójną miejscówkę:D

  14. Nieznane's awatar jadwiga pisze:

    Serdeczności i twardości, bo kto nie tego twardego, musi mieć co innego, całusyj

  15. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Juhhhhuuu…..:)Nie znamy się, choć to pewnie pytanie co oznacza znanie i nieznanie w internecie?… Ale bardzo się cieszyłam widząc nowy wpis:) Wytrwałości w na "nowy, kolejny tydzień".