Tytuł: Bez.

W sprawie pisania bloga zrobiłam się niesystematyczna i nieobowiązkowa.
A była to jedyna rzecz, którą robiłam systematycznie i codziennie! I byłam z tego taka dumna…
Zwyczajnie jednak nie mam czasu. Przyczyn tego stanu rzeczy próżno jednak szukać w wytężonej pracy.
Wczorajszy wczesny wieczór najpierw spędziłam u kosmetyczki, poddając się niezwykłej pieszczocie jej dłoni,  bo tylko kobieta wie jak masować kobietę, 
szczególnie po twarzy…mmmhm…
dekolcie…mhmmm…karku… ramionach…
mhmmm…szyi…
… och….
Wymasowana i błyszcząca wymaseczkowanym licem au naturel  poszłam do kina „Pod Baranami”  i… i niech to!
Wcale nie miałam ochoty na aż takie poruszenie, wzruszenie, wbicie w fotel, zrozumienie i podziw.
Nie wiem jak inaczej określić ten film, który przecież właściwie filmem nie jest.
Zapis? Opowieść o życiu? Historię?
Cokolwiek  nie napisać, to zostało we mnie uczucie przeżycia niezwykłości. W 3D.
Koniecznie do zobaczenia. I do zrozumienia.
Ja chyba rozumiem, bo gdy jest mi źle, to instynktownie włączam muzykę i tańczę.
Tańczę, tańczę, tańczę! Tańczę przeciw smutkowi i tańczę z radości.
Gdy przestanę, to nie będę żyć.
A co na to  Lec?
Dokąd zmierza życie? Tam gdzie ty, dopóki idziesz.
Dopóki tańczysz.
A będę mieć w tym tygodniu okazję- w piątek jedna impreza, w sobotę druga, idzie zima, życie towarzyskie zaczyna kwitnąć, jest mrozoodporne.
Li.

7 Responses to Tytuł: Bez.

  1. Nieznane's awatar jazz pisze:

    tak opisałaś, te łapki na szyi, ramionach iiiiiii, że się rozanieliłam, i prawie zasnęłam za biurkiem;-) totalne rozmarzenie… chyba mam lenia;-)Ps. aha zapomniałam najważniejszego, podoba mi się;-)

  2. Nieznane's awatar she pisze:

    Dobrze wiedziec, ze nie ja jedna tancze …nie wiem, czy przeciw smutkom, ale czesto po prostu z pogody ducha, tancze wykonujac rozne czynnosci, np. przy gotowaniu, albo myciu zebow…tancze i juz….

  3. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    Mocne. Chociaż w ogóle się nie strzelają.:)

  4. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    A mnie znikautował "drive"- film niezwykle brutalny, a jednocześnie bardzo subtelny … melodramat:) I mimo, że potem było 40 filmów na Warszawskim Festiwalu Filmowym, to wciąż mam dygot, gdy słyszę drive'owy soundtrack… Polecam.

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dzięki, tak, to o te miejsca mi chodziło. Dzięki kochana:-*