Wojny są w nas.

Konieczność  trzymania w ryzach gwałtownych cech charakteru wprowadza w moje najbliższe otoczenie elementy nudy.
Chciałoby się walnąć czymś o podłogę, poklnąć siarczyście i potoczyście, powściekać o kompletnie nieistotne drobiazgi, a tu nuda  Panie nuda, trzeba mieć  dobry nastrój i już.
Ukradłam pracy dwie  wolne  godziny  i wpadłam do domu z ambitnym planem: sprzątanie, gotowanie, pranie, wyjście z psem.
Zamiast tego siedzę na kanapie z kubkiem kawy i tęsknię za Panią Jadzią, jej idealnym porządkiem mojego świata, lśniącymi oknami i ssawkami do odkurzacza zawsze w tym samym miejscu!
Koty z kurzu snujące się po kątach salonu kpią sobie ze mnie w żywe oczy i niemrawo przetaczając się na boki niepostrzeżenie rosną w siłę. Strach pomyśleć  co by z nich wyrosło, gdyby nie codzienne odkurzanie.
Tracę czas na sprzątanie i mam tego poczucie, ale jak tu nie sprzątać ?
Jak zrezygnować  z cieszącego oko porządku w kuchni, lśniącej łazienki, umytych podłóg, czystych okien, odkurzonych książek, pościelonych łóżek, no jak?
Moje dzieci rezygnują bez problemu, widocznie szczęśliwie nie odziedziczyły po mnie kombinacji genu umiłowania porządku z genem bałaganiary.
Wykańcza mnie codzienna wewnętrzna wojna tych dwóch gigantów.
Nic to, trzeba zebrać siły
i zrobić sobie drugi kubek kawy.
Li.

17 Responses to Wojny są w nas.

  1. Oj tam, oj tam! :-D Pamiętaj, że ciągle jestem młody więc swój wzrok zwracam w kierunku starszych kobiet ;-) Pewnie odbije mi w okolicach 40-tki i gust mi się zmieni… Biologii nie oszukasz.. :-(

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pani Jadzia była niezastąpiona, była dobrym duchem mojego domu. Mam niby raz w tygodniu Panią Ewę, ale ona tylko prasuje, sprzątac i tak nie potrafi. Jak to Pani Jadzia mawiała " Ewcia sprząta tylko rynek". W wolnym tłumaczeniu- nie wymiata spod łóżka. Mam już duże córki i nie będę zatrudniac sprzątaczki ze względów wychowawczych, a że wychowanie średnio mi wychodzi więc sprzątam sama.Pani Jadzia choruje niestety bardzo, jesteśmy w kontakcie, jest przecież dla mnie jak rodzina.Krzysiu, ale Pani Jadzia ma grubo ponad 70 lat, nie mógłbyś myślec o jakiejś młodszej kobiecie? :P

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    No jestem niestety tu, a nie tam!

  4. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Gdzie jesteś, no gdzie, gdzie?

  5. Myślałem o tym jednego dnia i chciałem zapytać, co słychać u pani Jadzi. Mam nadzieję, że dobrze się miewa?Osobiście jestem bałaganiarzem ale mimo wszystko nie potrafię żyć w bałaganie więc mimo wszystko staram się nie doprowadzić do jakiegoś totalnego chaosu. p.s. Z innej beczki, co się stało, że zrezygnowałaś ze swojej ulubionej Verdany? :->

  6. Nieznane's awatar Agawa pisze:

    LI? Wolne od pracy, zeby sprzątać?!?! A nie lepiej w tym czasie na ostatni spacer jesienny? Albo do kosmetyczki?A posprzątać można z dzieciaczkami wieczorem ;)Moim wystarcza motywacja negatywna: jak nie posprzątacie, to kompy zabieram ;) Albo pozytywna: posprzątanie = jutro kino ;)Eh, ja przekupna matka bywam. Ale szczerze mówiąc, niepolecam. Niestety nie chce się sprzątać samo, a moja pani Jagoda chora od miesiąca i jeszcze to potrwa ;(

  7. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Ja, namówiona, sprawiłam sobie Roombę. Kurzu nie ściera, ale podłogom bardzo służy, koty zniknęły.

  8. Nieznane's awatar Lola pisze:

    A ja jestem balaganiara- estetka. Bardzo spodobal mi sie opis glownej bohaterki z "Milosci w czasach zarazy", ze wszyscy sadzili, ze jest pedantka, a ona caly balagan miala w szafach. :) To ja. Na zewnatrz ma byc pieknie, bo piekno karmi oczy i dusze, ale jak jest w szufladach czy garderobie to juz jakos mnie nie martwi. ;)

  9. Nieznane's awatar Ania pisze:

    Oh, te same problemy widze mamy, te same.Wczorajszy wtorek okazał się potworkiem, bo moje starannie zaplanowane trzy dni wolnego w środku tygodnia już z samego rana wzięly w łeb…a miało być tak przyjemnie, takie zaplanowane przedzimowe porządki typu wymiana kołder na puchowe, odkurzanie pod łóżkiem itd…Nic z tego, los sobie ze mnie drwi, na dworze aura styczniowa a my się solidarnie pod cienkimi kołdrami z zimna trzepiemy, każdy w innym pokoju.Ha, to jest myśl! Sciągnąć dzieci do wspólnego, małżenskiego łoża! Grube skarpety na nogi i już spać możemy w poprzek, wystawiając kulaski :-)Ciekawe co na to moje dzieci? Szesnascie łamane przez czternaście…

  10. Nieznane's awatar Re pisze:

    Mogę zostać Twoją nową Panią Jadzią :) Lubią sprzątać :)

  11. Nieznane's awatar Basia pisze:

    Uwielbiam porządek, a nienawidzę sprzatania…wiem , jak trudno jest znaleźć kogos sensownego do tego zajęcia :((((teraz nie mam nikogo!… buuuuu….zauważyłam ,ze nie umiem sprzątać o zmierzchu, a ze teraz szybko zmrok- to się rozgrzeszam!

  12. Nieznane's awatar ona3569 pisze:

    A co się stało z panią Jadzią?

  13. Nieznane's awatar ognik pisze:

    u mnie sterta naczyn, czyste pranie do posortowania i brudne do wstawienia, kotow mam pierdylnascie z czego piec faktycznych, ale te na podlodze juz zaczynaja imiona miecale priorytety nalezy miec, druga kawa ( z czekolata i spienionym mlekiem) i ciasteczka wloskie :D zycze wszystkim pieknego dnia :D

  14. Nieznane's awatar viki pisze:

    uwielbiam porządek, w kuchni musi być idealny błysk, bym mogla się zabrać do pichcenia, ale najlepiej i najszybciej mi się sprząta gdy za np. godzinkę mam niespodziewaną wizytę..oj wówczas praca pali mi się w rękach:)

  15. Nieznane's awatar jazz pisze:

    hmmmm do każdego działania potrzebne jest natchnienie;-) NNS – nic na siłę;-) i luzik;-)

  16. Nieznane's awatar Reniq pisze:

    a nikt nie jest w stanie zastąpić pani Jadzi? jakaś pani Zosia np?:))

  17. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Witaj w klubie, ja czasami nie potrafię ugotować obiadu jak nie ogarnę kuchni po wieczorze moich chłopców i od razu jeść mi się odechciewa. Ale najlepiej mi się sprząta jak mam ZNP czy PMS ojjj szaleję wtedy jak dzika. Ale czasami odpuszczam i mam to gdzieś pozwalam tym sztucznym i prawdziwym kotom szaleć ;-)))