Niedziela jest prawdziwie listopadowa.
Z perspektywy łóżka wygląda jednak zupełnie niewinnie.
W domu jest ciepło, pachnie kawa, pies jeszcze śpi, sięgam po pierwszą gazetę
z apetycznego stosu
i…
Czy trwanie w błogim lenistwie i w przyjemności czytania jest marnowaniem czasu?
Otóż nie.
Zachęcam do wzięcia przykładu, robienie sobie przyjemności jest obowiązkiem ludzi pracy.
:)
Li.

Tak,Li wie najlepiej,po co tak napisałam.Tak,Li wie,że to nie prowokacja tylko z "Pudla".Tak,o wszystkim wolno sekretnie i nie,o seksie to grubiaństwo,ty "anatemo" wścibska….Fajne są blogi,gdzie komentujący mający inne zdanie,wrzucający dziwne komentarze to zaraz idiotki nieobyte,trolle,von!Wszystko wolno autorowi na blogu,jak w niebie Panu Bogu :D Jaka ładna rymowanka.Plebejska taka,z yyyyy "Pompona" może,a może z "radiamaryja" :( anatema,ale nie chce mi się logować :(
Ojtam Piotrek, bo to były godziny szczytu:)
co za dziwne przypuszczenie, że Li brakuje seksu, z tego co wiem, to się opędzić od amantów nie może, ja sam ze trzy razy dostałem od niej kosza.
Kominek, wino, a za oknem śnieg. Oj, też o tym marzę. Tyle hałasu o nic ;) v.
każdemu wg. uznania.. jak widać, każdy ma co innego na myśli.. ja raczej ustosunkowałam się do posta.. bo totalny ze mnie leniwiec, zwłaszcza w chłodne, jesienne poranki..
Li wybacz, ale jesteś cudowna :DDDDD (uśmiecham się)
Aha, v. to napisz jak tam u Ciebie z seksem- powiedzmy tak od tygodnia, dzień po dniu.Tylko ze szczegółami!Osobiście uważam, że komentarz anatemy był niestosowny, od czapy i w stylu "Pudelka".Przypominam, że ten blog to nie jest konfesjonał.A poza tym zupełnie nie rozumiem, skąd przypuszczenie że w moim życiu nie ma seksu? Bo o tym nie piszę? Puknijcie się w główkę, drogie Panie.
Wszyscy mają się tylko uśmiechać i pisać jaka to Li jest cudowna? Nie uważam, by w 'tym' komentarzu było coś niestosownego. Taka kobieta bez seksu się marnuje, o! Miłego dnia. v.
Komentarz mi się cisnął na usta tudzież pod palce.. ale zmilczę. Więc uściski tylko, droga Li!
Anatema, jasne że nazwanie Cię idiotką było nie na miejscu, nie pochwalam tego, tym bardziej że nawet nie wiem kto to napisał.Ale z drugiej strony dałaś powód- Twoje pytanie nie było prowokacyjne, a -delikatnie mówiąc-grubiańskie. Więc jest jeden do jednego i proponuję na tym zakończyc. No to pozdrawiam:)
Mój nick jest fajny,ale mocy nie mam,Li.Wpis był prowokacją i spełnił swą rolę :D,trójgłos niezły :o!Bo gdybym zapytała: "nie brakuje Ci,Li,w takich dniach zupy z żółwia?" nie byłoby odzewu,a ja chciałam komentarz z odzewem :).W Dubaju na przykład , te wszystkie bogate piękności,które "leżą i pachną" w czasie rozmów w spa,u fryzjera,masażysty o seksie rozmawiają jak o deserze i luz.A tu od razu po ryju,po ryju….Czy chodziło o samo łóżko,czy o seks w łóżku,"jazz"?Seks jest ok.
w kwestii łóżka przyłączam się bez bicia.. łóżko to dobra sprawa, i daje niezłą perspektywę;-)
Halo, halo, ja też mam tu coś do powiedzenia i mówię: dajcie spokój.Anatema ma przerażającego nicka, jeszcze się zemści;D
A po co od razu inwektywy. Nadmiernie wścibska baba i tyle.
Idiotka to mało powiedziane…
Ta anatema to jakaś kompletna idiotka. Masakra!
Aga, tu trzeba trzymac kciuki i przesłac trochę kasy. Napiszę notkę jak przeczytam do końca.
Li, ja odnośnie bloga http://maggiebb.blogspot.com, przeczytałam i ogromnie się wzruszyłam! Kuźwa, dlaczego to życie jest takie niesprawiedliwe? Tyle mend łazi po tym świecie czyniąc zło i im nigdy się nie przytrafi coś złego, a tu takie dobre duszyczki muszą cierpieć, w imię czego? Płakać mi się chce kiedy czytam te blogi! Nie wierzę w Boga, już dawno przestałam! On ma nas w dupie więc i ja Go mam w tym samym miejscu!!! Ech….Za Chustkę i Madzię i inne chore osoby trzymam kciuki, bo modlitwy nic nie pomagają, niestety…
Co masz zrobić dziś zrób pojutrze, będziesz miała dwa dni wolnego :)….czego wszystkim życzę :)
anatema: nie palę.I nie mam kominka.Yo:* jak zwykle trafiasz w sedno;-))Modry Dunaju, czynisz to na własne ryzyko:)pocketgirl: postaram się napisac notkę, wstrząsające.
A seksu?Nie brakuje Ci ,Li,seksu w takich dniach?Przed kominkiem,po lampce wina ,a "po" z papierosem;)
Wzielam przyklad i wlasnie zakonczylam delektowanie sie Twoimi blogami. Obiecuje pozostac i spedzac z Toba jeszcze wiele tak milych weekendow. Pozdrowienia
lenistwo jest niezbędnym wstępem do pracy:)
Droga Li, piszę z prośbą o pomoc..mogłabyśna swoim blogu umieścić informację o potrzebnej pomocy dla Maggie? http://maggiebb.blogspot.com/2011/10/pomoc.htmlwiem, że czyta Cię spora liczba osób (ja jestem tą jedną z wierniejszych czytelniczek:)) więc może ktoś byłby w stanie wesprzeć Magdę finansowo. Bardzo Cię proszę! pozdrawiam ciepło pocketgirl
Re, ostrzegam- nie jest to dobry pomysł:D Chyba, że chodzi o lenistwo, oooo… to tak:DD
Z Ciebie przykład należy brać zawsze, droga Licencjo :))