Było cudnie!

Nie chce mi się odnosić do tej lawiny komentarzy, mogę tylko wyrazić zdumienie, że z mrówki zrobił się słoń  i  że Ci najgłośniej ujadający kompletnie stracili  z pola widzenia faktyczny przedmiot sprawy.
Dowodzi to li i jedynie pieniactwa i braku inteligencji, doprawdy ucieszę się ze straty takich czytelników, bo podobno przestają mnie czytać. Hurra!
Ad rem i w skrócie, bo coś nie jestem w formie, haha :
w piątek odebrałam z lotniska La i Di i jeżeli można poczuć, że się kogoś zna od wielu lat, to tak właśnie się poczułam.
W sobotę przyjechała D. i Viki, zaczęli zjeżdżać i schodzić się goście, na schody wysypałam wyproszone od kwiaciarki Heni z Kleparza płatki róż, a po imprezie wyrzuciłam 48 pustych butelek po winie i 7 po innych trunkach, cieszę się prezentami, jak Di prześle mi swoje fantastyczne zdjęcia, to je pokażę.
Jestem szczęśliwa, zadowolona, zrelaksowana i pełna dobrej energii.
Wsadziłam towarzystwo popołudniu w pociąg i w samolot, siedzę w pokoju pełnym kwiatów, podjadam resztki ciasta upieczonego przez Di, jest mi doooooobrze.
I nikt i nic nie zepsuje mi tego pełnego dobra, sympatii, śmiechu i zabawy nastroju, nikt i nic!
To co działo się poniżej kompletnie mnie nie obchodzi.
Zwłaszcza Wasze negatywne opinie na mój temat.
Bo hołdy, wyrazy uznania, podziwu i sympatii, a może nawet i oddania, to ja chętnie poodbieram, czemu nie… ;-)
Na razie tyle, teraz będę absolutnie robić nic
Li.

35 Responses to Było cudnie!

  1. Nieznane's awatar jazz pisze:

    to NAJLEPSZEGO, I STO LAT, STO LAT ,STO LAT.. też się dołączę;-) a co;-)

  2. Nieznane's awatar baa pisze:

    duuuuużo, dużo dobrego :))))

  3. Nieznane's awatar blogdodo pisze:

    Dawaj, dawaj te zdjęcia, ja cała w emocjach, bo moje 44 już niedługo :)

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dzięki, naprawdę wzajemnie, zaraz wrzucę parę zdjęc:)

  5. Nieznane's awatar Gabriela pisze:

    Też miałam dzisiaj urodziny, tyle że sześćdziesiąte:)Serdeczności urodzinowe dla Ciebie Li:)

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Uwielbiam byc mitomanką:))

  7. Nieznane's awatar Dana pisze:

    :))))))))))))))))))))))))))))

  8. Nieznane's awatar blogdodo pisze:

    No jasssneee, Li jest, po pierwsze, facetem. Po drugie, Afroamerykaninem. Po trzecie–gejem. Po czwarte–mieszka w Bieszczadach, a nie w żadnym Krakowie. Po piąte-nie jest prawniczką/prawnikiem, tylko malarzem naiwnym. W sensie malarstwa naiwnego. Nie ma córek, tylko kozy. A może kury. Albo indyki. A może ma 74 lata i mieszka w Opocznie. Albo 27 i jest kibolem Legii. Wiem, bo ją znam. Z forum internetowego.

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    To mitomanka.

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li to nie Li. Kłamie nas. Osoba pisząca bloga jest w rzeczywistości kimś innym. Li jest wymyślona. Nie dajcie jej się wkręcać. Jest niewiarygodna. Przeprowadziłem śledztwo.

  11. Nieznane's awatar echoes pisze:

    Zgadzam się, że świat byłby piękniejszy, gdyby Li obchodziła urodziny co miesiąc! Płatki róż na schodach mnie powaliły, 48 butelek wina nie zdziwiło nic a nic, głupio mi, że nie udzielałam sie w porządkach, Li, muszę Cię wyciągnąć na ploty!

  12. Nieznane's awatar viki pisze:

    Kochani z wielką przyjemnością mogę Was zapewnić, że Li jest Wspaniałą Panią Wspaniałego Domu:)Czuć tam "Genius loci". Zdjęcia nie oddają tego co było nam dane podziwiać. Li, zazdroszczę kolekcji szkła i już, i się tego nie wstydzę:) Impreza była baaaaardzo huczna, pełna rozpusta dla ducha i ciała:) zaspokoiłam wszystkie swoje zmysły, zresztą nie tylko ja:)))Li powinna obchodzić swoje urodziny co najmniej raz na miesiąc, świat byłby piękniejszy, a ludzie szczęśliwsi:) po tych pełnych relaksu dwóch dniach stwierdzam, że każda kobieta powinna mieć żonę, a nawet dwie, prawda La i Di?serdecznie pozdrawiam D, która mam nadzieję zaczęła właśnie czytać:) koty przeżyły najazd dziesiątków gości, ale zemściły się nad ranem szalejąc po serpentynach, nie dając co niektórym spać:)Na 45-te po tym wpisie, pójdzie chyba 96;)

  13. Nieznane's awatar Agawa pisze:

    ups, konto muszę zmienić, bo jako Agnieszka tu jeszcze nie pisałam ;) Się zdekonspirowałam ;) … ale to wszystko z emocji, że u Ciebie dobrze :)

  14. Nieznane's awatar Agnieszka pisze:

    Ja ja kocham mądre Baby :)Tak, dokładnie tak, trzymaj Li :) Przez kolejne ileś_tam lat :) Może byc i 100, jeśłi tylko chcesz :)

  15. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    o rany ja tyż chce taką inpre buuuLi 100lat kobieto:)

  16. Nieznane's awatar Czarny Ptak pisze:

    Żałuję, że nie mogłem być… ale może następnym razem :) i przy okazji wszystkiego najlepszego siostro :)Pozdrawiam

  17. Nieznane's awatar Basia pisze:

    Ej , Ilianka to sabotaz?:)))

  18. Nieznane's awatar dijey pisze:

    ostatni komentarz mnie rozwalił :-))))) zaraz wysyłam zdjęcia…

  19. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, najbardziej zazdroszczę ci ciepłej atmosfery domowej, dzieci cudownych, kochanego męża. Mieć taką żonę i matkę to skarb:) Kochana jesteś. Żyjcie w szczęściu i zdrowiu jak najdłużej. A tymi z poniżej nie martw się, to niedobrzy ludzie, węszą wszędzie.Ilianka

  20. Nieznane's awatar panistarsza pisze:

    Do tych 48 dolicz dwie butelki Saperavi, a jedną na pewno, bo wypitą za Twoje zdrowie. W ciągu niecałych trzech godzin "na posiadach" z przyjaciółką w Gruzińskim Chaczapuri na Siennej. Dają tam świetną, aksamitną i rozgrzewającą zupę cebulową – takiej nigdy nie jadłam – zupełnie inna.A potem "wężykiem" udałyśmy się w kierunku dworców i przyjaciółka na południe, a ja na północ. Dzień w Krakowie był świetny.

  21. Nieznane's awatar ola pisze:

    Cieszę się, cieszę bardzo. Pochlipię cichutko w kąciku teraz, tak pokwilę tylko…

  22. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aniaha, było cudownie, jak na wakacjach, beztrosko i leniwie… Dziewczyny w dodatku odciążyły mnie prawie we wszystkim, zrobiły jedzenie, posprzątały, życ nie umierac z takimi goścmi:*

  23. Nieznane's awatar Li pisze:

    Basia, Bobcio brylował:))

  24. Nieznane's awatar Aniaha pisze:

    o ja cieciecie, ciesze sie, ze nie tylko ja mialam boski likend

  25. Nieznane's awatar Basia pisze:

    Och, Li! same sekrecje…a gdzie niedyskrety?jedyna nadzieja w viki :))) Mam nadzieje, ze mój ulubieniec Bobcio odespal juz to zamieszanie bez uszczerbku na swym Cennym zdrowiu!Och, bądź zdrowa i szczęśliwa! Li i jedynie :)))

  26. Nieznane's awatar Li pisze:

    To ja nawet nie chcę myśleć co było 14 lat temu:))

  27. Nieznane's awatar viki pisze:

    jeszcze 11 minut:(wiesz, to najpiękniejszy poranek od 14 lat:)

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    viki, rany boskie, jeszcze nie dojechałaś do domu? a ja już w łóżku:*

  29. Nieznane's awatar viki pisze:

    ja już dojeżdżam, a jak dojadę, to napiszę co tam się działo:)))w każdym razie dzisiejszy poranek z pysznym śniadankiem, które zaserwowała M. przy muzyce Vivaldiego w towarzystwie mądrych i pięknych kobiet(w piżamach;),za oknami słoneczny Kraków mmmmm było bosko, cudnie, błogo….Li,:)

  30. Nieznane's awatar Li pisze:

    blogdodo: no pewnie, że byli koledzy, musieli być, skoro były koleżanki:))A przy okazji: bardzo Ci dziękuję:)

  31. Nieznane's awatar Li pisze:

    48 butelek, masakra:)))

  32. Nieznane's awatar sisi pisze:

    a 48 butelek…. i Ty piszesz i literki rozróżniasz:) no szacun! pozdrawiam cieplusio

  33. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Cieszę się, że było fajnie. Zasłużyłaś na to, odważna mądra LI.Ściskam przytulnie :)

  34. Nieznane's awatar blogdodo pisze:

    A impreza była, że tak powiem, jednopłciowa? Czy dopuściłaś jakiegoś kolegę do grona?

  35. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Ufffffff…………jak dobrze. Po porostu z innej beczki dobrego rocznika:)