Smęcę, ergo sum.

Dziś chodziłam tak nabuzowana, że w mojej obecności spaliły się cztery żarówki.
Ma się tę moc! 
Nabuzowanie sztucznie napędzane pseudoefedryną z syropów przeciwkaszlowych powoduje nocną bezsenność i ogólne wkurzenie na świat. 
Lepiej mnie nie tykać, bo wybucham jak tani szampan w sylwestrową noc.
Ale są i jasne punkty w najbliższej przyszłości, kupiłam już bilety na pociąg do Warszawy, będę mieć z Gusią cudowny weekend, nie może być inaczej.
Starsza w czasie mojej nieobecności organizuje imprezę, na razie wypieram z siebie tę myśl.
Czas jest beznadziejny z lejącym deszczem i plusową temperaturą, trzeba  trochę pokreować rzeczywistość, by nie wpaść w szarości marazmu i zniechęcające smuty.
Podkręcam więc głośno muzykę, robię sałatkę z dużą ilością avocado i rukoli, wlewam w siebie litry herbaty z imbirem i zaprawdę powiadam Wam: cholernie trudno mieć dobry nastrój, gdy wszystko temu przeczy, ale jak  sama siebie nie przekonam, że jestem w dobrym humorze, to kto mi pomoże?
Ogół wokół mnie kwęka i stęka, narzekanie stało się obowiązkowe jak oddychanie, nastąpił nagły wysyp pesymistów, a optymiści zeszli do podziemia.
Jutro idę do fryzjera, a wieczorem do ulubionej Magdy kosmetyczki, moje brwi zamiast jaskółczych skrzydeł przypominają smętne skrzydła zabiedzonej wrony,  czas nadać im blasku godnego wizyty w stolicy.
A co na to Lec?
Rzeczywistość można zmienić, fikcję trzeba na nowo wymyślać.
Li.

32 Responses to Smęcę, ergo sum.

  1. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    miało być smutno, ale nie wyszło jak zawsze ;-))) i bardzo dobrze, na mnie też działa, że ktoś ma trudniej gorzej itp. Ale jak ja bym tak chciała, jak mi się nie chce !!!elw

  2. Nieznane's awatar baa pisze:

    syropy na kaszel to lipa, lepsze kropelki pectosol..tak, tak, przewrócić się, by leżeć, od razu zbiegają się, by podnieść, nawet sobie spokojnie poleżeć nie można, cholerka ;)

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    Krzysiu, chyba poleżeć i popachnieć? :))Zdecydowanie te czynności miałam na myśli!

  4. Pisałem o tym przewracaniu się w kontekście mrówek właśnie :-) ale czasami przyjemniej jest poleżeć, tj. szlachetnie pocierpieć ;-)

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Będę w Konstancinie, ale przecież musi tam być jakaś cywilizacja:)

  6. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    to kawę po warsiawsku robim musowo, co?

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    cześć Krzysiu:) ja tam przewracam się, by leżeć:))

  8. "przewracamy się nie po to by leżeć tylko po to by wstać".

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    A bo się tak wpędzamy same w te doły jak głupie owce bez rozumu! Dół jest stanem umysłu :))

  10. Nieznane's awatar panistarsza pisze:

    I dlatego kocham Cię czytać :)Dobrze mi robisz na moje doły

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Tekst ornitologiczny. Popatrz Kinga, ile można wycisnąć z takiej jednej notki- ginekologia, ornitologia, a i o kibelku i górnictwie dało się pogadać….:)

  12. Nieznane's awatar Li pisze:

    Eeee, nieeee… ja tylko znam się na dołach:))

  13. Nieznane's awatar panistarsza pisze:

    Tekst o brwiach cudny!!!

  14. Nieznane's awatar sisi pisze:

    Kibel zajęty – na szczęście:)))))) Dzięki, wiesz…:))) Mądra baba z Ciebie!!!!

  15. Nieznane's awatar Li pisze:

    NO to co? Kibel zostawiamy w spokoju? :)

  16. Nieznane's awatar sisi pisze:

    Kochana spadam spać, bo jutro o 5 na szychtę:) Dziękuję za pogaduchę:) I pisz, pisz, bo takiej jednej serce rośnie jak Cię czyta i zazwyczaj morda się uśmiecha:)

  17. Nieznane's awatar sisi pisze:

    he he:)))) mam to z ginekologami, a i policjantów też jakoś średnio;)

  18. Nieznane's awatar Li pisze:

    O, a ja z górnikami mam na pieńku, szczególnie z takim jednym. Przez niego ma przechlapane cała grupa zawodowa:))

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    Do Zakopca nigdy w życiu. Szczerzę nie cierpię! Ale na baseny termalne do Bukowiny, albo do Białki, to owszem! A co do doła… kiedyś napisałam, że upadam tylko po to, aby przyjrzeć się mrówkom i tego się trzymam, by nie zwariować. Inni mają gorzej, bierz to pod uwagę w swoim dołowaniu się!

  20. Nieznane's awatar sisi pisze:

    dla czytających to górników – oczywiście kocham was, któż inny by mnie tak stawiał na nogi, jak nie moi kochani koledzy:)

  21. Nieznane's awatar sisi pisze:

    i nie są ginekologami:)… tylko górnikami:)

  22. Nieznane's awatar sisi pisze:

    nie czytało się:) znam:) pracuję z najobrzydliwszymi facetami na świecie:)

  23. Nieznane's awatar sisi pisze:

    chciałabym w góry pojechać, do snobistycznego Zakopca, a co tam:).. ale cóż…nie ma jak to na stare lata bawić się w macierzyństwo połączone z intensywną pracą zawodową…no kurde zdecydowanie mam doła:(

  24. Nieznane's awatar Li pisze:

    Eeeeee, bardziej subtelnie proszę…:Bo mężczyźni ręką :)))czytało się Chustkę, co? Miała tego nie puścić, ale nie wytrzymała:))

  25. Nieznane's awatar sisi pisze:

    bo chłopy… rączką:))))hehe

  26. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aha, to już lepiej skończę:))A słyszałaś dlaczego kobiety świecą? :)

  27. Nieznane's awatar sisi pisze:

    mój eks był ginekologiem … coś tam słyszałam:)))

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    u mnie w kiblu nie ma spokoju, od razu wszystkie cztery koty chcą tam wejść:))

  29. Nieznane's awatar sisi pisze:

    bo kible mnie melancholijnie jakoś nastrajają:)))

  30. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aha, no i czemu do tyłka? Spędzałam Sylwestra z pewną uroczą ginekolożką. Jak sobie trochę popiła, to zaczęła opowiadać o tym, co jej się zdarzało wyciągać z… (tu liczę na Twoją wyobraźnię;-)) Mrożona kaszanka, która rozmroziła się " w trakcie" powaliła mnie na kolana:))

  31. Nieznane's awatar Li pisze:

    Sisi, a kto nie ma? A czemu do kibla?

  32. Nieznane's awatar sisi pisze:

    Li,ja mam takiego doła, że … do tyłka z tym. Wpisuję się dziś w obowiązkowy dzień jęczenia i poniewierania ducha. Idę do kibla se popłakać troche czy coś…