Zróbmy coś z tym wieczorem, znowu nie zasnę przez pseudoefedrynę, nastawiłam pranie, zmywarkę, leniwie pakuję walizkę, daję Starszej milion instrukcji co do jutrzejszej imprezy, z których ona sobie nic nie robi, może porozmawiamy o głupotach, bo te poważne tematy wpadają razem z nami w różne doły i depresje, a tu przecież przed nami znowu wolne od pracy dni!
Przynajmniej trzeba spróbować odnaleźć w tym trochę radości!
Może popiszemy jakieś śmieszne kawały, albo porozmawiamy o swoich najbardziej nieudanych randkach, albo… piszcie, piszcie cokolwiek, pod najbardziej zwariowanymi nickami!
Li.

No moje drogie ale ja w końcu Blondi jestem:)
Blondi, przy takiej zamianie nie musisz resetowac kompa, wystarczy wyłączyc przeglądarkę :)
Ale imprezka była ;) ja już spałam – chyba o tej porze, śniąc dziwne sny. Ale to może przez ten wiatr ….I mimo wszystko, jako czterdziestce jest mi lepiej niż trzydziestce kiedyś tam. Naprawdę.Blondi, nie musisz resetować kompa, jak Ci się y i z poprzestawiają. Wystarczy nacisnąć lewy alt i lewy shift i wszystko wraca do normy. Przynajmniej na mojej klawiaturze :)Pozdrawiam. Lidka
Dobranoc Blondi!Pewnie też za chwilę padnę, bo jeszcze do końca się nie przestawiłam. Tylko że dzieciaki dopiero wychodzą na język (obcy), twarz trzeba trzymać…
No dobra kładę się już, bo nikt ze mną nie chce gadać a jak za dwie, góra trzy godzinki moje małe wstaną to będzie ciężko…
Ale teraz Aniu to chyba tylko my jesteśmy brykające:) Wszyscy już śpią
łojejku…odświerzyłam stronę i widzę, że jeszcze brykacie…do tej pory pracowałm i karmiłam rodzinę…u mnie dopiero wczesny wieczór…
Wszyscy poszli spać. Przeklęte strefy czasowe…
Skandal!!!
No i naprawdę poszły spać:0)
No to z takim przeświadczeniem zmierzam w stronę łóżka. Oby było lepiej z roku na rok. Kochane jesteście:)
Za 10 lat NA PEWNO będzie fajniej! Wiem z doświadczenia, co roku jest tylko lepiej!
Kolorowych, Li :*
Co się kryje pod tym ZDECYDOWANIE??? Czy to oznacza ,że za 10 lat będzie jeszcze fajniej???Ja chyba jednak nie panuje nad swoim umysłem
No, to teraz mogę iść spać:))
Li, setka była Twoja :) Zawsze wyglądasz pięknie, nie histeryzuj! Brwi się nie zmarnują. Buziak!
echoes, uwielbiam w Tobie to niezbite przekonanie:))
Dobra, koniec, zostawiam Was, przecież jutro jadę do Warszawy, muszę jakoś wyglądać, inaczej brwi mi się zmarnują.
Blondi, różnica taka, że 40 ZDECYDOWANIE lepsze niż 30 :)
Ja nigdzie nie muszę iść, bo już leżę:)
No właśnie te Panie chcą już iść spać a ja już zaczynam powoli panować nad swoim umysłem
No dobra, to ile do tej setki? Ania, a gdzie byłaś do tej pory?
Ania, miej litość :)
Okropnie boli mnie serce, tak a propos 40:P
Jezu, ja też! Blondi, lepsze samopoczucie? Się starałyśmy :) Dobranoc, zdecydowanie i nieodwołalnie!
Ha, czemu tak wcześnie zasypiacie? Ja się dopiero rozkręcam…
Co za różnica czy 30 czy 40 byle z Wami:)
to już dobijmy komentarzami do setki!
echo, ojtam, ojtam, to dla poprawienia tej trzydziestce samopoczucia. Ani się obejrzy, a będzie w naszym wieku;) Jezu, śpię!
No oby były sweet:)
Blondi, sweet dreams!
Li, no ja sobie wypraszam geriatrię!!!
ok, echoes:)))
o kurczę, Li, naprawdę? To strasznie żałuję! Nie że byłam zajęta kimś innym (no, na razie), ale że nie poznałam Viki
No to w takim układzie i ja podążam w stronę łóżka,ale coś czuję że to będzie daleka droga…
:)
geriatria ma ciszę nocną :P
No cóż ja tu młoda krew a tu zarządzili spanie…Wcale mi się to nie podoba!!!
viki była u mnie na imprezie Echoes, ale wtedy byłaś zajęta kimś innym;-))
Dobranooooooooooooooooc
Viki, jak będziesz w Krakowie, daj znać! Zorganizujemy imprezkę, zgarniemy Li po drodze i oczywiście moich gejów :)
Zarządzam koniec imprezy na dziś:) Śpijcie dobrze, Kobiety Drogie!
ja też już zasypiammmmmmm
No ba bliziutko…
A tam, Li, co się będę przejmować na zapas :) Padam nosem w klawiaturę, więc zmykam, choć tak mi tu dobrze! Dobranoc, dziewczyny!
och, to jak blisko mojego ukochanego Paczkowa!
echoes, mam nadzieję, że tam kiedyś wpadnę:)tylko w gejowie czuję się naprawdę swobodnie:)
A Nysa moje drogie, tak mnie wywialo z Opola. I nie idzcie spać, ja sie dopiero rozkrecam…
Li, ja też pomykam do mojego łoża, buziaki dziewczynki:)
Viki, teraz tylko Kokon, świetne miejsce!
Blondi, a w tym opolskim, to mniej więcej gdzie jesteś?
echoes, uważaj z tą pięćdziesiątką, przyjdą jutro pięćdziesiątki i zarobisz:))
Dziewczyny idę spać, pseudoefedryna chyba przestaje działać. Całusy mocne!!!
Blondi, ja już chyba zakochana jestem w Tobie , bez kitu (jak mówi moja starsza), grunt , że my Cię widzimy i to nawet bardzo wyraźnie :)i tak w ramach honorarium, szkoda , że się wcześniej nie poznałyśmy , ech co za pech:)
Li, no pewnie!!!!! A w kwestii przezroczystych się nie zgadzam!!!! To dopiero po pięćdziesiątce!
To ja szczeniak przy Was bo dopiero 30 na karku,ale juz Was widze
Blondi, ja nie śpię, choć zmierzam już w kierunku łóżka :)
Blondi, my wszystkie po czterdziestce, to jest wiek przezroczysty, to i możesz nas nie widzieć…
Aqua! Idziemy tam?
Li, mowy nie ma, wybaczyłaś na kredyt, muszę się chociaż tak zrehabilitować! A że będzie włoska, byłam pewna! Aqua e Vino czy jakiejś nie znam? Chociaż mamy jeszcze pod 12 i Padre chyba?
No co Wy spac poszlyscie czy ja juz Was kochane nie widze
na Filipa 7 byłaś. Miałam tam kartę stałego klienta, haha, bo właścicielka była moją klientką i tak w ramach honorarium…
a bo viki wprowadziła tu elementy dużej swobody obyczajowej i teraz nic nie wiadomo:)
a co se będę żałować:)z 10 lat temu byłam w Krakowie w klubie gejowskim, nie pamiętam nazwy ulicy, ale wchodziło się schodkami w dół, tak jakby do piwnicy, pamiętam, że była bardzo smętna muzyka i ogólnie nie podobało mi się
Kochana Li ja juz sama nie wiem w jakim ja stanie
A juz nie mowie o puszczeniu przelewu…
mężatka, panna, szczęśliwa rozwódka… :P
Viki, ile ja się takich historii nasłuchałam (no ok, bez L.A.w tle). Ot, życie!Blondi, doceniamy i uwielbiamy!
Blondi, no to spowiadaj się co do stanu:)
echoes, płacimy po połowie, a knajpę jedną mam na oku. Wygląda fajnie, na Wiślnej! Włoska oczywiście:)
Li, zmiana w interesach w tym Hkg a właściwie nie tam, ale blisko. W Auditorium Maximum byłam zaraz przed świętami na "Jeziorze Łabędzim", solistka genialna, ale muzyka z taśmy:( To co, środa? Ty wybierasz knajpę, ja płacę :)
Kochane musiałam kompa zresetować bo mi się y z z pozamieniało – do cholery – ale jestem cały czas z Wami:)Doceńcie ile mnie pracy kosztowało w obecnym stanie napisanie poprzedniego komentarza:)
viki, jak widzę, żeby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek? :)
Blondi, 50 złotych to jest bardzo dużo, naprawdę! Bardzo Ci dziękuję!!
Blondi, ja Cię zaczynam kochać :)))
Wlasnie wplacilam choc w obecnym stanie to wcale nie bylo takie latwe…wprawdzie tylko 50 zl ale poki co na wiecej mnie nie stac. Szostak moje nazwisko…zeby nie bylo ze bzdury pisze
no myślę, że Wrocław od Krakowa nie jest mniejszy, ale jeśli już to niewiele :)a swoją drogą mam przyjaciółkę w LA, mąż , 2 córki, on scenarzysta i jak się okazało gdy już drugie dziecko dobrze biegało, że sorry ale on już z nią nie może sypiać, kocha ją, są razem, ale on sypia z innym, oczywiście nikt nic nie wie, rodzina, przyjaciele, no może jeden kumpel, ale on też jest gejem, lol
O rety, a cóż ta zmiana robi w Hkg? W przyszłym tygodniu chętnie, poza poniedziałkiem, bo wyobraź sobie że idę na koncert noworoczny Aptekarzy (haha, jak zwykle przypadkiem), prowadzi Bogusław Kaczyński, w Auditorium Maximum, zapowiada się ciekawie!
Viki, pisałam o gejach w wielkim mieście. Ci z mniejszych miejscowości to faktycznie inne historie, czasami bardzo tragiczne, niestety
blondi :)))))chociaż ja już też siebie nie rozumiem :)
~Blondi, wpłacaj, to jest obowiązek każdego, kto odważył się tu wejść :)
Li, zmiana w Hkg, tęsknię odrobinę, co mnie dziwi niezmiernie. Udział masz wielki, a nie jakiś tam! Jakby co z pretensjami też się zgłoszę do Ciebie :) Co do szelek, do imprezy go uwielbiałam (całe 7 lat), po czym…. cóż, historia na spotkanie raczej. No właśnie! Jestem Ci winna kolację!
Za dużo jest gejów, to społecznie niesprawiedliwe!
No cóż czytam, niewiele rozumiem, ale jestem z Wami.Chyba ide wplacic cos Chustce.I to nie sciema!Buzka
Li, logika jest taka, że chcę być gejem :)))
echoes, i tu się mylisz kochanie, są i takie i takie sytuacje, jestem z Wrocka i było z tym różnie. No ci w klubach się nie ukrywali, a większość wręcz się obnosiła, ale zycie pisze różne scenariusze.
w szelkach i z oczami:)
No te takie bardzo niebieskie!!!
echo, pochlebiam sobie, ze jakiś tam udział tej Twojej zmianie mam:P
….bo oni wszyscy raczej mają oczy….
Li, rany boskie, którego z oczami??? Sprecyzuj!
viki, wchodzę do echoes, widzę 10 facetów, z których ośmiu jest takich, że och! I tych ośmiu to geje. Gdzie tu sens i logika, pytam się?
A tak na marginesie, drogie Li i viki, chwilę temu też byłam na etapie "boże, chroń przed mężczyzną" (nieważne, przystojnym czy nie), ale kobieta zmienną jest…
my Ciebie też Blondi, my Ciebie też, a impreza się udała jak widzę hahahah:)Li, wierzę Ci, oj wierzę, bo sama znam takich, że aż żal dupę ściskał(że się tak wyrażę wulgarnie:)), że to geje :)Kto ich zna ten wie, że gej to najlepszy przyjaciel kobiety, ja w każdym razie mogę to potwierdzić
echo, a od tego z tymi oczami też? :)
Blondi, słusznie czynisz, wieczór będzie jeszcze piękniejszy, gdy zakończysz go u nas:)
Viki, geje w wielkim mieście nie potrzebują alibi :) Ale bezinteresownie służą szczerą przyjaźnią i męskim (niech będzie) wsparciem :) Li, a właśnie, pozdrowienia od części gejów widzianych wczoraj
Ja właśnie skończyłam mega fajne spotkanie, niewiele sensownego jestem w stanie napisać Kochane,ale właśnie do Was zajrzałam – tak z uzależnienia i kocham Was ot tak sobie moje Kochane.Buziaczki
viki, jakbyś zobaczyła tych gejów na imprezie u echoes co ja, to uwierz mi- nogi by Ci się ugięły:)
nawet wpadł mi teraz pomysł, że mogłabym się związać z jakimś zajebistym gejem, ja bym mu dała alibi, a on mi szczerą przyjaźń i męskie wsparcie hahahahah
U mnie muzyka, też wino i życie towarzyskie na skypie, całkiem miło. Pies dziwnie pobudzony, biega, dyszy i liże mnie po stopach. Wiatr mi zdemolował balkon, dwie donice stłuczone :(
ja już jestem na etapie, że Boże chroń przed mężczyzną ;)
viki, Boże chroń przed przystojnym mężczyzną!
Zabieram się do prasowania, wiatr mi wyje i duje w kominach i zakamarkach dachu, pies się boi,nie zasnę… przynajmniej zrobię coś pożytecznego. Tv, żelazko, lampka wina, ależ cudowna noc! :)
Li, masz rację fajniejsi, ale nie przystojniejsi:)Dowcipy i polot i dystans do siebie, jak najbardziej są w tym wyżsi ;)a co do gejów, to znam wielu i uwielbiam :) zresztą pół dorosłego życia przetańczyłam gejowskich klubach
Są tacy, których osobowość tłumi kompleksy.
pod warunkiem, że geje :) Pozostali, moim zdaniem, mają kompleksy
A ja już od dłuższego czasu uważam, że niscy mężczyźni są fajniejsi:) Bardziej się starają i dowcipy im lepsze wychodzą…:)
To ja z tej samej beczki. Siedzę w knajpce z moimi kumplami gejami, oczywiście rozmawiamy o facetach, konkretnie aktorach. Mój kolega G. (jakieś 160 cm) zachwyca się Colinem Farrellem, a ja "No wiesz? Taki kurdupel??". Mina G. prześladuje mnie do dzisiaj.
No:) Przeceniłam swoje siły, idę do łóżka, może Morfeusz się zlituje. Dobrej nocy!
Li, hahahaahabardzo podobnie dałyśmy ciała hahahhah
Eeee, do "Wesela" to nie chodzę. Ja lubię najbardziej włoskie knajpy i sushi. Ale jak wyrzucił Twojego syna to palant. A propos gaf, to kiedyś byłam w gronie koleżanek, do których dołączyła nieznana mi kobieta, a koleżanka jakiejś mojej koleżanki. Ku swojemu zdumieniu zobaczyłam tam swojego byłego chłopaka, i niestety, niestety, powiedziałam głośno: co ten palant tu robi? -Który palant, zainteresowały się koleżanki. – Ach, to mój mąż, rzekła nieznajoma.
Właściciel niejakiego "Wesela" w Twoim Krakówku,Li wywalił mojego Synka,gdzie tenże pogrywał dla grosza – bo był nie w humorze :( A dzisiaj zaprasza Go ponownie,ha!"Synku – powiadam ja ,matka – niech łun spierdala,zagraj dla matki".Pieprzone Krakusy.Chociaż wiadomo z jakiej łun wsi :( Chodzisz do "Wesela",Li? zanick :)
a ja myślę, że średniomłoda ;)mogę napisać o sobie, że jestem mistrzynią gaf:)kiedyś, wieki temu oglądałam z moim byłym męzem i naszym kolegą i jego wówczas przyszła żoną jakiś festiwal gdzie śpiewał Mietek Szcześniak, który jak wiadomo wzrostem nie grzeszy. Dziewczyna mojego kolegi zachwycała się nim, że jaki przystojny i zdolny, a ja palnęłam : jaki przystojny??? taki mały, taki mały to nie facet..powiem tylko, że mój kolega ma metr pięć w kapeluszu hahahahahnastała cisza , ale na szczęście kolega zaczął się śmiać, ja tak na marginesie uwielbiam go i nie postrzegałam go w kategoriach faceta, tylko super kumpla, dodam też, że mój były ma 191 cm,więc rozumiecie koleżanki jaka wtopa hahahahah
Dobrej nocy!
Muszę do łóżka, bo wpadnę w klawiaturę. Biorę Stilnox – w ulotce piszą, żeby go łykać już łóżku. Mam nadzieję, że nie zasnę po drodze, na podłodze. Bo wtedy cała nadzieja w psicy, że mnie ogrzeje. Dobranoc, Li
:) dla mnie rano to 10.00, bo wtedy z reguły sobie przypominam:)) No nic, jeszcze tylko dwa dni i będę mieć spokój. Postanowiłam chorować tylko do soboty, w niedzielę rekonwalescencja, w poniedziałek do roboty.
Pij rano i o 16-tej najpóźniej. Po tym, co Viki napisała doszłam do wniosku, że mogłabym być "średniostarsza" (za klasykiem :)
Ale mam pić ją dwa razy dziennie! Pasuje mi rano i wieczorem:)) Ale masz zwariowanego nicka :P
No właśnie 10 minut temu łyknęłam proszek nasenny – zaraz odpadnę, szkoda. A tej pseudoefedryny to nie powinnaś pić na noc. Nie masz nic innego (wiem, dziś to i tak za późno, ale na przyszłość.