Z maili wyłania się przerażająca prawda- niektórzy z Was nie mogą wejść na bloga, nie mówiąc o czytaniu czy pisaniu komentarzy.
Z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć wstrząsającą prawdę- na mojego niewinnego bloga przeprowadzono zamach! Wrogie mi środowiska nareszcie triumfują! Wojna?
Ależ MY jesteśmy nie do pobicia, instalujcie Google Chrome i będzie dobrze. Czyli git!
:)
Li.

Internet Explorer – też bez zarzutu :)Czy mieszkanie już ogarnęłaś i sąsiadów udobruchałaś: )Ewa
melduję się i pozdrawiam z Safari:)
Nie ma problemów z google chrome…strzałów też nie słyszę…porażająca, zmrożona cisza…
Już go schowałam, ale z nadzieję, że to naprawdę na ostateczny wszelki wypadek:))
hahhahaahahah, musi być straszny:)no w sumie ma wielką zaletę, nie pozbywaj się go pod żadnym pozorem:)
stojak to moja tajna broń. Poraża estetów:P
aurora, posiałaś i wyrosło:P
Li, tak mi od wczoraj cały czas nie może wyjść z głowy ten biedny stojak na choinkę, a może tak by go w tej sytuacji wykorzystać jako hełm ?:)))
mam w blogu kreta, sabotuje moje polecenia i przejął kontrolę nad zegarem!Poszukuję ochotników do misji odbicia zegara!
A to ja niby sieję panikę… ech.
uff, fajnie, że można wchodzić chromatycznie :))
i zsynchronizować zegarki, bo Google wprowadza dezinformację :)
Trzeba zachować czujność i mieć zmysły napięte jak postronki:)Wróg nie odpuszcza!
Z Firefoxa można wejść, ale jak się wsłuchać to w piątej sekundzie po wejściu słychać strzały ;)
wietrzę tu podstęp Googli, chcą wyrugować z rynku konkurencję, jak nic!:P
O, matko, już się przestraszyłam, ze jestem dwojga imion Katarzyna Jan ;)
Ja tym razem prosto z Opery – wszystko gra i buczy, że się tak wyrażę. Pozdrawiam serdecznie.
Firefox melduje, że wszystko jest ok. Komentarze widać, dodają się bez problemu :)Znaczy jakaś dezinformacja się tu zakradła :p
no to ja już nic nie rozumiem. Znaczy się- doniesienia mojego J-23 z obozu wroga były podwójnie zaszyfrowane;-)
Prosto z mozilli i a ku ku :)Klarysa
Ku kuJa nie mialam zadnych problemow:)
sprawdzam z firefoxa i jest ok