Zawsze może być gorzej!

Kilka dni temu wracam wieczorem do domu, a tam głucho wszędzie, ciemno wszędzie… nie świecą się wszystkie generujące wysokie rachunki lampy, nie gra muzyka z trzech źródeł, nie szumią cicho trzy laptopy… 
I pies jakiś skulony na kanapie i koty nieswoje.
Na moim łóżku leży pod pledem nieruchomy kształt, z ulgą stwierdzam, że to tylko moja młodsza córka- ciepła i różowa, znaczy się- żyje. Pytam o Karolcię, dziecko mówię, że jej nie ma, ale zostawiła mi wiadomość na monitorze…
Czytam:
Kochana Mamo!
Gdy będziesz czytać te słowa,  to ja będę już daleko. 
Ostatnio zdarzyły się w moim życiu rzeczy, o których Ci nie powiedziałam. Pamiętasz, że trochę przytyłam i ciągle jadłam kiszone ogórki? (pamiętam do diaska, kupowałam je workami!). To dlatego, że jestem  w ciąży. Ja i mój arabski chłopak Mohamed (nie bój się, on jest inny niż inni Arabowie, pomagał nam szukać w Tunezji iPhona) jedziemy do Albanii, by tam zrobić aborcję, zadzwonię do Ciebie jak już będzie po, o ile będę mieć zasięg, bo to podobno jakaś mała wioska w górach, gdzie trudno trafić i trzeba iść na nogach kilka kilometrów. Będziemy po drodze palić duże ilości marihuany, żeby utrzymać się przy życiu.
Postaram się szybko wrócić, nie martw się. Mohamed ma pomysł wyjazdu do Tunezji, żeby poznać jego rodziców. Może spróbujemy się tam dostać z Albanii przez Włochy. Łodzią, albo kajakiem.
Nic się nie martw, kocham Cię
Twoja córka Karolina!
PS. Sama widzisz co  mogłoby się dziać! 
A tak, to mam tylko jedynkę z chemii, pamiętaj, że to nic nie znaczy, poprawię się w drugim semestrze.

Niestety, zaczęłam śmiać się już po drugim zdaniu, ale to prawda- zawsze mogło być gorzej, więc nie mam wyjścia- muszę cieszyć się z faktu, że moja inteligentna, zdolna i leniwa córka ma jedynkę z chemii, a nie walczy z falami Morza Śródziemnego w drodze do Tunezji.
Po długiej rozmowie z panem od religii postanowiłam nie wypisywać młodszej z nauki religii. Katecheta ma zmienić do Guśki stosunek, chyba zrozumiał swój błąd, a ja nie chcę, by za łatwo przychodziła jej rezygnacja z rzeczy, których nie lubi.
Pomęczy się do czerwca, niech ma czyściec za życia.
Wróciłam i już nie będę odchodzić.
Choć oczywiście miodem na moje poranione serce były Wasze komentarze i maile, och!
Komentarze pozostaną moderowane, co ciekawe- odkąd napisałam, że zamykam bloga nie dostałam ani jednego niemiłego komentarza, cud- prawdziwy cud! 
Miłego dla Was!
Li.

39 Responses to Zawsze może być gorzej!

  1. Nieznane's awatar Demostenes pisze:

    Chyba się w mamę wdała ;)przycupam u ciebie w kącię, jeśli nie masz nic przeciwko, nie będę zawadzać. Do Lilkopodobnych mi daleko ;)

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Pamiętam takie liściki. Pamiętam też odpisanie do dziecka w podobnym stylu:Żagnam, krzyż na drogę, w Twoim pokoju zrobię sobie pracownie, jeśli chcesz wrócić to ten starszy, obleśny sąsiad powiedział, ze możesz się u niego zatrzymać w zamian za drobne przysługi itd w podobnym stylu… i na koniec p.s. widzisz odpowiedź też może być dużo gorsza od spodziewanej a teraz wracaj do domu, siadaj do lekcji i pomyśl o tym do czego chemia jest potrzebna (miliony zastosowań) i do nauki!pozdrawiam serdecznieczytacz

  3. Nieznane's awatar viki pisze:

    Kingo( jeśli pozwolisz, bo panistarsza jakoś mi nie przechodzi przez klawiaturę:)), Ty jesteś naszym tajnym agentem!:)

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Teraz to się nazywają internetowe babcie pelargonie.

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A jedynka z chemii to nie koniec świata. Ja w trzeciej LO miałam z matmy, bo panu profesorkowi tak się uwidziało. Bo komuś musiał ją wystawić.Ale maturę napisałam na cztery, więc może w Twojej córce obudzi się za moment chemiczny geniusz? Lidka

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Fajnie, że jesteś, Li :)A starsze panie, jak to starsze panie. Nie mają własnego życia, to się emocjonują cudzym. Teraz mają internet, to nie muszą w oknach z łokciami na poduszce wysiadywać ;)Na pewno nie raz będą się zatykać z oburzenia, co Ty tutaj wypisujesz :) Już widzę te palpitacje serca, zaciśnięte usteczka i siwe głowy z oburzeniem się kręcące ;) co ta Li znów wypisuje i biedna ta Twoja mama …. PozdrawiamLidka

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Kinga, no bo Ty jesteś panistarsza:P To zupełnie inna kategoria:)

  8. Nieznane's awatar panistarsza pisze:

    Ja cieszę się ogromnie, że wróciłaś – i oświadczam,że z wywiadem starszych pań nie mam nic wspólnego ;))

  9. Nieznane's awatar ona3569 pisze:

    FAJNIE, ŻE JESTEŚ , BARDZO LUBIĘ WIECZORAMI BYWAĆ U CIEBIE:)POZDRAWIAM. EWA.

  10. Nieznane's awatar ola pisze:

    I już nie jestem smutna:-) Wiesz, że my ani jednego dnia nie mieliśmy śniegu?

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Beem, własnie przed chwilą rozmawiałam z Mamą, która zadowolona powiedziała mi, że "miała sygnały, że zamknęłam bloga" :) Ech, ten wywiad starszych pań;-)) Trudno, trzeba będzie przełykać żabę co jakiś czas, no i wywoływać skandale "na całą Polskę" :D

  12. Nieznane's awatar Beem pisze:

    Świetny powrót. Idealny temat – z armaty do tych wróbli. Podziwiam, śmiejąc się, jak wariatka. Twoja córka jest naprawdę pomysłowa, inteligentna i z poczuciem proporcji i humoru. A mamusia – brak słów podziwu.

  13. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    He he umarłam:D

  14. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dzięki że Pani wróciła. ewa s.

  15. Nieznane's awatar baa pisze:

    hurra, wróciłaś:)))a z córci uśmiałam się :DDD

  16. Nieznane's awatar bere pisze:

    :))) ogórki mnie powaliły;fajnie, że piszesz.

  17. Nieznane's awatar Lola pisze:

    No i jeszcze zrobilyscie mi apetyt na ogorki kiszone. ;)

  18. Nieznane's awatar Lola pisze:

    I bardzo dobrze! Co to bylby za swiat na ktorym przez ludzka zlosliwosc znikalyby takie fajne blogi. No wyobraz sobie! Taka zmija, co przyszla, rozsiadla sie i zostala na zawsze. :/ Witaj wiec kochana Li. :*A Karoline wspolczuje. Moim zdaniem ta ocena powinna byc takze dla nauczyciela. Nie rozumiem dlaczego uczniwie chodza na korki do studenkow i sa w stanie wszystko pojac, a profesor w LO nie moze tego tak wylozyc, by madra dziewczyna mogla to zrozumiec.

  19. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Co tam jedynka.Ja będąc na drugim roku studiów przywiozłam do domu chłopaka poznanego tydzień wcześniej i powiedziałam rodzicom, że wychodzę za mąż. "Aha" – powiedziała mama. Gdybym miała jedynkę, na pewno dłużej byłaby niepocieszona. Za mąż wyszłam. W październiku minęły 24 lata…Pozdrawiam

  20. Znaczy się częściej trzeba się do ciebie będzie zwracać miękko i kocio ;-)Dobrze, że jesteś i nigdzie nie dasz się wyrzucić. Twoje córki to mają niezły sposób na przekazywanie złych wiadomości choć przyznam się szczerze, że jeśli ktoś nie zna swoich dzieci to czasami mógłby dostać zawału. :-)))

  21. Nieznane's awatar ewa pisze:

    Też już po ogórkach kiszonych zaczęłam rechotać… dobra jest!No cóż, nieodrodna córunia swojej Mamuni :)Dobrze, że się nie zamkłaś :)>

  22. Nieznane's awatar viki pisze:

    no mnie się zdarzyło cieszyć z dwój syna ;)

  23. Nieznane's awatar viki pisze:

    och Li, mimo, że mam dzieci,to myślę starymi kategoriami, no i dwójka to dla mnie nadal pała, ale wpis zrozumiałam:)i wpisałam "wieczność" zamiast 'wieczności" och źle ze mną ;Pa pałę nadrobi, bo to mądra dziewczyna, mogło gorzej być przecież :)))

  24. Nieznane's awatar Li pisze:

    viki, gdyby to była dwója, to byłabym szczęśliwa. To jest jedynka! Prawdziwe chemiczne dno!

  25. Nieznane's awatar viki pisze:

    :))))najpierw pomyślałam( w trakcie czytania listu), że to prowokacja Li, wpis dla zatroskanych koleżanek babci czy coś w tym stylu:)ale jak widzę ….to uczeń dogania Mistrza;PKarola ma rację, dwójka z chemii to nic naprzeciw wieczność!:)A co do wyrzucania kogoś z bloga, to nabrałaś Li właściwych proporcji;),trudno by ktoś lub właściwie coś wyrzucało Cię z własnego bloga ;P

  26. Nieznane's awatar minia pisze:

    dziekuję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  27. Nieznane's awatar Sylwia_P pisze:

    uśmiałam się jak norka, monitor opluty kawą, naprawdę bywają gorsze rzeczy od jedynki z chemii… pozdrawiam Was Wszystkie :)

  28. Nieznane's awatar madziusiolek pisze:

    Intelygenta bestyja, no nie ma co.

  29. Albania to piękny i wbrew pozorom bezpieczny kraj. Muzułmański, to i aborcja odpada. Marycha dla ludzi. Zięć tunezyjski też do przełknięcia. Ale pała z chemii? Niewybaczalne!

  30. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Cieszę się, że wracasz! I pozdrawiam córkę, pomysłowa :)emka

  31. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Świetne!:)Będą z niej ludzie! Znaczy się – z Karoli:)gabi

  32. Nieznane's awatar Hawajska pisze:

    Bardzo się cieszę :-)Dobrego dnia wszystkim!

  33. Nieznane's awatar vela pisze:

    I tak trzymaj! :) o!

  34. Nieznane's awatar Blondi pisze:

    To lubię:)Się doczekałam:)

  35. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    witaj Li . Od razu lepszy dzień się zrobił. Jak ja lubię Ciebie !

  36. Nieznane's awatar Li pisze:

    cześć Dziewczyny, jestem i nigdzie stąd nie dam się wyrzucić, o!

  37. Nieznane's awatar martuuha pisze:

    No, to ponownie ustalone i przyklepane, że jedynka z chemii dramatem nie jest. Uff :-)

  38. Nieznane's awatar vela pisze:

    Hurra :) Jesteś. Bardzo się cieszę.

  39. Nieznane's awatar jazz pisze:

    uwielbiam ludzi z poczuciem humoru;-);-);-)