Zimno.pl

Zimno! Nie lubię takiego mrozu bijącego w twarz lodowatym wiatrem. 
Zakutana po oczy przemykam szybko do auta, włączam ogrzewanie i podgrzewam siedzenie, wysiadam z tyłkiem gorącym, ale szybko stygnie, oj szybko.
Zimno! A żyć przecież trzeba.
Jutro 72-gie urodziny mojego Taty, nie ma go od kwietnia, ale ma urodziny, przecież śmierć nie przekreśla urodzin, dodaje tylko kolejną datę do celebracji i ponurą okazję do przyniesienia kwiatów. 
A tu zimno!
Przyniosę choinę z czerwonymi,  sztucznymi różami i niech mi Dżordż tę sztuczność wybaczy, z wiosną przyjdzie kwiatowa rehabilitacja. Ogrzeję zniczami zimną płytę, może poczuje moje ciepłe myśli, bo na co dzień o Nim nie myślę, a wydawało się, że z Jego odejściem zawalił się świat. 
Zimno, zimno mi.
Li.

55 Responses to Zimno.pl

  1. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    My home is my castle. Chustka wpuszcza do swojego wirtualnego domu, jakim jest jej blog kogo chce, a od niedawna też tego, kto się przedstawi, czyli zaloguje.Anonimowy uważa, że kupił bilet wstępu do teatru i ma prawo do oglądania spektaklu, a nawet może brać w nim czynny udział. Tylko, że blog Chustki nie jest teatrem im. Kici Koci. Tu nie ma spektaklu, nikt niczego nie gra.Kto chce, wspiera ją słowem, czy datkiem na leczenie. Nie ma przymusu. I nie ma też implikacji, że jeśli wpłacam to mam bezwarunkowe prawo do komentowania, ani odwrotnie – że jeśli daję głos to muszę pomóc finansowo.

  2. Nieznane's awatar viki pisze:

    Od siebie dodam, że Li i ingrid mają absolutną raję:)

  3. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Anonimie z 01:11: ciesze sie, ze Joanna zablokowala anonimowe komentarze. Zadbala wreszcie o siebie, o swoje dobre samopoczucie, ktore jest jej bardzo potrzebne. Nie ma najmniejszego powodu, dla ktorego mialaby byc obrzucana wyzwiskami i obwiniana o wszelkie zlo na tym swiecie przez anonimowych zakompleksionych frustratow. Ma wystarczajaco duzo wlasnych zmartwien.Co do adoracji, wyznam Ci szczerze: Joanna powinna byc adorowana, noszona na rekach, otoczona dobrymi, zyczliwymi ludzmi. Joanna ma miec sily do walki z choroba. Potrzebuje sily, ktorej zrodlem jest milosc, radosc, zyczliwosc, piekno, dobro. Zawisc i nienawisc niszcza i dobrze, ze zaczela sie przed ta trucizna chronic.Pomachalas Joannie/nam przed nosem kwitkiem wplaty. Powtorze za Li i za Toba: nieladnie. Od siebie dodam: a fe.

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    Chustka nie zbiera pieniędzy za możliwość komentowania, tylko na leczenie.A poza nawiasem- nie musisz zakładać bloga, wystarczy założyć konto na Google. To bardzo proste!I masz rację- zachowujesz się nieładnie.

  5. Nieznane's awatar viki pisze:

    Anonimie dziwisz się Chustce??? Chciałbyś dostawać takie komentarze, miałbyś na to dość siły?Ale masz rację, towarzystwo nie odpowiada, więc bez sensu byś wchodził, gdzie Ci nie pasi.Tak trzymaj:)

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Cieszę się, że u Ciebie jeszcze można napisać bez zakładania bloga. Chustka już zablokowała komentarze i pozostało towarzystwo wzajemnej adoracji. Czasem coś tam napisałam, nawet pieniądze wpłacałam – a tu proszę……… Pieniędzy też nie będę wpłacać – pewnie to nieładnie i mnie obsobaczą. Ale w sumie to nie ma co się pchać gdzie Cię nie chcą. W zasadzie to i tak mało czytam blogi. Pozdrowienia

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Lubię tą Twoją szczerość (ojciec) i wrażliwość (koty)…:)Pozdrawiam ciepło – Doris.

  8. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Tiaaa, kakaja raznica :) 2 czy 4 nad ranem jechać po żarcie dla kota, bo zwierz krzywo patrzy :D Witamy w klubie "pozytywnie walniętych" :)

  9. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Bo chciałam się do Ciebie naprawdę uśmiechnąć :)

  10. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    To ja na MMS-ie – mam nadzieję, że się nie pogniewasz :)

  11. Nieznane's awatar Ania pisze:

    Nie cierpię sztucznych kwiatów na grobach. Chorobliwie. Zawsze, ku rozpaczy mamy, kupuję prawdziwe. Najbardziej lubię takie niewielkie wianki robione z mchu. Na Bródnie można je dostać udekorowane suszkami…Widzę, że wieczór upłynął pod znakiem rozmów o zakupach :D A do mnie od Ingrid to już tylko rzut kamieniem, także jak będziesz jechała to koniecznie wpadnij! :D

  12. Nieznane's awatar Blackberry pisze:

    No to nie wiem! Jakiś oporny ten Twój blog, co nie zmienia faktu, że bardzo ciekawy :)

  13. Nieznane's awatar Li pisze:

    poszperałam, ustawiłam i nic nie działa!

  14. Nieznane's awatar Blackberry pisze:

    Li jak poszperasz w ustawieniach bloga to znajdziesz strefę czasową, która powinna być ustawiona na Warszawę. Chyba, że lubisz jak czas płynie inaczej ;)

  15. Nieznane's awatar echoes pisze:

    Ania M., nalewki zimą to podstawa, zaopatrz się koniecznie :) Szkoda, ze nigdzie nie widziałam pigwowej, bo jest najlepsza, a zapas tej domowego wyrobu zmniejsza się w tempie wprost proporcjonalnym do temperatury za oknem :(

  16. Nieznane's awatar echoes pisze:

    Li, całkiem dobrze sie domyślasz :) Następną dostawę od mamy schowam!

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    aurora, pojechałam w nocy i kupiłam. Przecież nie dałyby mi spać:)e. A nie kusi Cię, by poznać, o ile jest taka możliwość?Andziaos, u mnie na blogu czas płynie inaczej:)) w rzeczywistości było ok drugiej w nocy.

  18. Daj kotom mleko ;D Mina Szarego nad miską pełną mleka – bezcenne.Ta mieszanka niedowierzania z należytym obrzydzeniem… i niemy wyrzut w oczach :D

  19. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    a ja…..nie znam mojego ojca, tak zdecydowała moja M. Widziałam go raz 1 minutę jak mnie zabrała na sprawę alimentacyjną. Do dziś się zastanawiam po co to zrobiła. Gówno i tyle.e

  20. Nieznane's awatar viki pisze:

    ingrid, zapamiętam sobie to, okrutnico ;)))Li, idź idź, już to lepsze niż kocia muzyka nad ranem.Anita dokładnie opisała "TO" i do czego "TO" jest zdolne :)))ja bym też nie ryzykowała:)

  21. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Ech, czyli koty dostały śniadanie ? Li, Ty… Ty….. kocia noga mańka co martwisz się o czwartej nad ranem, czy zwierzaki mają co zjeść na śniadanie :) I co tu dalej gadać ;)

  22. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    nic to mile moje, sciagam dzieci z drzewa i jemy nasz obiad, do milego :)

  23. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Li na biednego to on nie wygladal, obchodzi chyba okoliczne domy i wyglada jak paczus :)))

  24. Nieznane's awatar Li pisze:

    i biedny pojawia się tam pewnie do teraz licząc, że Was spotka:(Moje nie są głodne, tylko łakome, zjadły śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek, kolację i teraz zabrakło na podkurek:PWłaśnie się złamałam i ubieram, przecież rano skoro świt musi być śniadanko!

  25. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    jedz Li! kto jak kto, ale kot nie moze byc glodny; my na Hawajach dokarmialismy jednego, pojawial sie zawsze rano i wieczorem, Mlodszy chcial go zabrac do domu

  26. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    ale stary mi wzarl jajka rano i nie zaraportowal brakow, wiec mam panierke bez jajka :(

  27. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    viki do tego ziemniaczki i salatka: pomidor, awokado, cebulka :D

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    ech, a ja nie mam jedzenia dla kotów, siedzą nad miskami i mają tak oskarżycielski wzrok, że chyba się ubiorę i pojadę do nocnego!

  29. Nieznane's awatar viki pisze:

    ingrid, natychmiast masz przestać!!!jest noc, zero szans na kotlecika jagnięcego, jejku duszę diabłu bym teraz sprzedała, za takie cosikmniam:)

  30. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Li jesli lubisz dwumiesieczne kotleciki jagniece to Ci dwa/trzy odloze :D

  31. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    A wiesz Li.. . masz rację z tym zawaleniem świata…. Dla każdego z nas koniec świata następuje w dniu odejścia… definitywnego…. a świat nasz , świat żywych po prostu jest… i też pewnego dnia się skończy… tak po prostu… skończy. I nie potrzeba zadnego końca świata według kalendarza Majów… Z pozdrowieniami . Sunniva

  32. Nieznane's awatar viki pisze:

    A u mnie jest odwrotnie, tato zawsze w cieniu mamy, trzęsącej i głównodowodzącej w domu, w jej firmie, wszędzie.Zawsze pomocny, niewysuwający się przed szereg, czekający na to, jakie zdanie ma na dany temat mama, opiekuńczy, służący radą. Gdy powoli odchodził(1,5 roku -rak nerek, potem przerzuty) żal nam ściskał serca, ale nikt nie podejrzewał jak ważną rolę pełnił w naszej rodzinie, jak wielką ostoją był, bo to przecież mama decydowała, rządziła, z resztą zawsze mądrze i rozsądnie. Świat się nie miał zawalić. A gdy Go zabrakło, posypało się niemal wszystko u każdej z nas-mamy, siostry i u mnie. Brakuje nam Go, bardzo .Ostatnio myślę o Nim częściej mimo, że w pierwszy dzień wiosny minie 8 lat.Zimno mi dziś i to nie tylko przez te minusy na termometrze.

  33. Nieznane's awatar Li pisze:

    ale nie zaczynasz już gotować na mój przyjazd?:)

  34. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    jestes aniolem! tradycyjnie lece pichcic, pa!

  35. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dam Ci więcej czasu i przyjdę pieszo:)

  36. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    pamietaj tylko, zeby potem sie ze statku przesiasc pociag/autobus /samochod, bo do nas od Atlantyku to jakies 3.000 km

  37. Nieznane's awatar Li pisze:

    Masz jakiś miesiąc;-)Ech, patrzcie- w jednym worku śmiech i łzy.

  38. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    dzieki, kochana jestes :* nie lubie przyjmowac gosci w brudzie

  39. Nieznane's awatar Li pisze:

    ingrid, świeżo po lekturze "Air Babylon" kompletnie nie mam zaufania do samolotów i wsiądę na statek. Masz czas na wysprzątanie chałupy;-)

  40. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    echoes – Twój komentarz jest inspirujący. Zastanawiam się, czemu, u licha, nie mam w domu żadnej nalewki…

  41. Nieznane's awatar anatema pisze:

    Nie no,pewnie,że położysz.Ja tylko tak…. Ty kolorowy ptaku ! /z tą różą w klapie :) /

  42. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    dobra! czekam na lotnisku za dwa dni! (dzien lecisz, dzien sie pakujesz i inne takie tam), a jak oglosza, ze zima poszla i nie wroci, to wtedy Ty wrocisz jak Krolowa Wiosna :)))

  43. Nieznane's awatar Li pisze:

    echoes:* czy słusznie domyślam się, kto wypił większość? :)

  44. Nieznane's awatar Li pisze:

    ingrid, no dobra, pakuję się i co to dla mnie:))

  45. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ania, z tuleniem na szczęście problemów brak:)

  46. Nieznane's awatar Li pisze:

    Położę! Wielkie, czerwone, aksamitne kwiaty, kiedyś taki jeden wycyganiłam i wpinam czasem w klapę:)) Z zieloną choiną wyglądają pięknie, a żywe nie przetrwają paru chwil.Dżordż lubił celebrację, nie odmówię mu kwiatów!

  47. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Ale może dadzą się przytulić?Moja młodsza właśnie przed minutą wróciła od kolegi, z którym uczyła się do jutrzejszego egzaminu.

  48. Nieznane's awatar Li pisze:

    i rzeczywiście- jak pójdę i zrobię awanturę, to od razu zrobi mi się cieplej:))

  49. Nieznane's awatar anatema pisze:

    Całkiem niedawna ta śmierć.Nie kładź sztucznych róż,Li :(Zapal dużo świeczek.Żydzi kamienie kładą.Fajnie:)

  50. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ania, problem w tym, że moje pierony jeszcze nie śpią:)

  51. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    A wiesz, co jeszcze jest dobre na zimno? Na zimną smutną noc? Wejść do sypialni dzieci, zobaczyć jak śpią, przytulić się do nich. Sprawdzone.

  52. Nieznane's awatar echoes pisze:

    I mnie zimno. Po spacerze pies łasi się do stóp, nalewka pigwowa mojej mamy rozgrzewa nieco (że nie wspomnę, kto wypił większość, nieusprawiedliwiony okolicznościami), muzyka koi. Urodziny mojego taty były w listopadzie, nieobchodzone już od lat. Przytulam mocno, droga Li

  53. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Ania M. :))) chcialabym Cie na tych schodach zobaczyc; pewno Ci sie cieplo zrobi :D;Li u nas cieplo 25C, przyjezdzaj przetrwac mrozy :);

  54. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Zimno. Natura chyba tak nas ustawiła, by w takich zimnych okolicznościach oszczędzać energię, bo mam ochotę skulić się w sobie, wleźć pod koc i… przetrwać. A tu jutro do wydawnictwa jechać muszę, a wcześniej psy chorej sąsiadki wyprowadzić i wyręczyć ją w karmieniu kotów osiedlowych. A tym to już szkoda gadać jak zimno. Dostają teraz ciepłą wodę do picia i 4 razy dziennie jeść, chronią się koło ciepłej rury pod budynkiem.Myślę, że może na przekór włączyć trzeba radosną muzykę, umalować się krzykliwie, ubrać kolorowo. Kupiłam sobie ciepłą czapkę z uszkami – sama będę robić za kota. I pobiegnę do góry schodami jadącymi w dół, jak napisałam Chustce. Słowo się rzekło.