Po jedenaste: Kochaj siebie samego! Bo jak nie Ty, to kto?

Lubię Walentynki z ich słiti kiczem czerwonych serduszek i stadem mężczyzn spieszących z tulipanem w celofanie.
O miłości trzeba pamiętać na co dzień, ale nie zaszkodzi natrętna komercja i konieczność szczególnego podkreślenia jej znaczenia choć raz w roku. 
Podkreślam więc i ja, obdarowując moje córki serduszkowymi ciasteczkami w pakiecie z całusem.
Muszę jeszcze tylko znaleźć coś dla podkreślenia miłości do samej siebie, ostatnio trochę ta miłość przywiędła, poszarzała, zapomniała o własnych miłych gestach,  ego-rytuałach, (samo)przyjemnościach, zadbaniach i  pieszczotach.
Codzienność absorbuje i wsyssssa jak czarna dziura, pozostawia tylko pole do walki o przetrwanie każdego dnia. Co się ze mną dzieje? Nie robię już nawet ulubionych długofalowych planów, nie wybiegam daleko w przyszłość, bo zaczynam mieć zadyszkę po spojrzeniu na miesiąc w przód. 
Co się zmieniło, że aż tak nie umiem daleko patrzeć? 
Okulary? Przecież mam tylko połówki,  i to w ciągle niezrealizowanej recepcie. 
Brak kondycji? Może, przecież kiedyś w wyobraźni i bez zmęczenia obiegałam świat!
Czas i jego beznamiętne tykanie? Ech, ale przecież w środku jestem ciągle taka sama i chce mi się mówić „spoko, spoko” i chce mi się tańczyć.
A może to zaczyna się powolny, nieustępliwy proces opadania złudzeń, że w życiu czeka mnie jeszcze coś kolorowego, szalonego, ciekawego i twórczego?
Może to już tak będzie, że zajęta rozlicznymi, napływającymi jak tsunami problemami utopiłam w pierwszym uderzeniu  fali  swoje marzenia i swoją miłość, a teraz tylko walczę o przetrwanie na dryfującej tratwie bez widoku na ląd.
Takie szaro-bure są te moje ostatnie miesiące, ale widocznie tak musi być po szalonych, kolorowych latach. 
Nie zmieni się praw przyrody, przecież czasem słońce, czasem deszcz.
Li.

72 Responses to Po jedenaste: Kochaj siebie samego! Bo jak nie Ty, to kto?

  1. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Tak, czasem słońce, czasem deszcz. A w ogóle to chyba wielu wydaje się, że jesteśmy wciąż tacy sami "w środku". Życie da po łbie, człek się ogarnie i idzie dalej. Wydaje mu się, że taki sam. Nie zauważa, że kolejne doświadczenie jednak troszku zmieniło tor jego życia. A w zasadzie, to po co zauważać? Lepiej czuć się jakby tych doświadczeń nie było.Pozdrawiam.

  2. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    u nie przez najblizsze 8 godzin :P:*

  3. Nieznane's awatar Li pisze:

    statler waldorf, jak dobrze, że jesteś:*

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    całusy! jeszcze przez minutę są Walentynki:*

  5. I nic się w tej kwestii nie zmieni dopóki będą jacyś starsi.

  6. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    bede zyla ta mysla :)oraz spadam, bo wlasnie skonczylam dziergac salatke, wiec obiad, basen itd.pa :*

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ech, a mną interesują się tacy wiesz- za młodzi, średnia 27 :(Starszej pani (za przeproszeniem Kinga;-)) im się zachciewa!Ale wiesz co? Widzę dla Ciebie światełko w tunelu- jakieś 30 lat i będziesz mogła mieć młodszych:P

  8. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    najbardziej przygnebiajace jest to, ze mam tak od zawsze :D

  9. Nieznane's awatar Li pisze:

    och ingrid, chciałam zaszpanować, ale co prawda to prawda, najwięksi wielbiciele to średnia 65 :D

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    wystarczy znajomość klasyki, starcze:P

  11. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Hmmm, no cóż, Starsza wie, ale adresu mogę jej nie dać, chyba. Powiedziałam jej, bo myślałam, żeby dać zdjęcie z fragmentem jej tatuażu (wiesz, ten bajkowy), więc jakby co, musiałam ją zapytać o zgodę. Ale nie była przekonana, a zresztą nie umiem. Reszcie rodziny nie powiem. Swoją drogą jesteś w posiadaniu owej "ilustracji na żywym nośniku", jeśli nie skasowałaś maila :)

  12. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Kochana, na wiek panow w Twoim wieku mowi sie: sila wieku;moi wielbiciele to tak ok. 60-70ten moj Maz (52) to prawdziwy mlodzieniaszek :D

  13. Niewiarygodna przenikliwość. Kto by się spodziewał.

  14. Nieznane's awatar Li pisze:

    Za mną starsi panowie, tacy wiesz- w moim wieku, to wręcz przepadają:D

  15. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    dodam jeszcze, ze zawsze mialam powodzenie u starszych panow…

  16. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    no coz, kazdy ma wielbiciela na jakiego sobie zasluzyl :(((

  17. Nieznane's awatar Li pisze:

    u mnie godzina też szalona i nie da się tego zmienić. Czas jest pojęciem względnym.

  18. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aniu, niech Cię ręka boska broni mówić rodzinie, nic już nie będzie takie samo:)

  19. Nieznane's awatar Li pisze:

    ingrid, zwróć uwagę na nicka, przyplątał nam się jakiś stary tetryk: Statler i Waldorf z The Muppet Show, dwaj wiecznie niezadowoleni starzy, stetryczali malkontenci :D

  20. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    zgadzam sie w 100% :D

  21. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    I coś czas jakiś nie z tej strefy mi się pokazuje. Dziś opublikowałam wieczorem, a wyszła mi jakaś godzina poranna.A z rodziny powiedziałam tylko Starszej – ona zawsze mnie wspiera, gdy chodzi o różne drobne szaleństwa.

  22. No cóż, każdy ma taka idyllę, na jaką sobie zapracował.

  23. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Aniu i chyba o to chodzi, zeby robic to co sie lubi i w czym jest sie dobrym. Mysle, ze nie ma nic gorszego niz kobieta, ktora zostala z dziecmi w domu chociaz tego nie cierpi. Jesli sie realizuje poza domem i jest szczesliwa, to prawdopodobnie jest to dobre dla jej rodziny.Tutaj wiele matek pracuje 2-3 razy w tygodniu po kilka godzin bardziej dla zdowia psychicznego niz dla pieniedzy.

  24. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ania, to jest niezwykle proste, opanowałam to zaledwie w dwa lata;-)

  25. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Na razie chce mi się ciągle pisać. Muszę jeszcze nauczyć się obsługiwać różne gadżety typu dodawanie zdjęć, linków. Trochę boję się za to zabrać, to będzie zupełny eksperyment.

  26. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Jasne, rozumiem :) Ja na prawdę tylko podziwiam.I chętnie czytam Twojego bloga – jest w nim takie ciepło (i nie o klimat mi chodzi:)), coś, za czym chyba trochę tęsknię. U nas jest tak, że od pewnego czasu ja mam większe możliwości zawodowe, jedna córka dawno się wyprowadziła (choć ma tylko 22 lata), druga 19 lat, więc sytuacja zupełnie inna. A poza tym jestem bardzo kiepską gospodynią domową, naprawdę, staram się więc koncentrować na tym, co lepiej mi wychodzi.

  27. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    przyganial kociol garnkowi :Pznalazlam sie w dobrym towarzystwie :D

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    ingrid, ewidentnie masz prześladowcę wielbiciela:P

  29. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    nie z Tucson :Dkazdy dokonuje wlasnych wyborowgrunt to cieszyc sie swoim tu i terazjestem szczesiliwa mimo licznych zawirowan :D

  30. Żona z Stepford?

  31. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    mnie tez zaskakuje (czasem)u nas taki podzial wygladalby nastepujaco: tydzien jemy, tydzien poscimy, bo on wychodzi z domu o 8:30 a wraca o 7:00 – 7:30, polyka to ugotowane i czyta z chlopcami (aktualnie encyklopedia Star Wars)dlatego od czasu do czasu biore towarzystwo do restauracji, choc generalnie lubie gotowac :)nasz podzial jest taki: ja ogarniam to co w domu, szkola, przedszkole, zajecia dodatkowe, on na cala te zabawe zarabia oraz spedza duzo czasu z chlopcami w weekendy (sobota to moj swiety dzien)

  32. Nieznane's awatar Li pisze:

    echo, to wyjątki potwierdzające regułę:)

  33. Nieznane's awatar echoes pisze:

    Li, no jak to? A młody Plant? Albo Chris Cornell?? Piękny, a jak śpiewa! Trzecia opcja nie przychodzi mi na razie do głowy, ale jestem pewna, że jakby poszperać, pięknych śpiewających przejmująco znajdzie się więcej. Buziak walentynkowy :*

  34. Nieznane's awatar Li pisze:

    Keda, po shiatsu możesz spodziewać się wszystkiego najlepszego! Jestem znowu zapisana na przyszłą środę i już się cieszę!Dziś pierwszy raz byłam na fajnym treningu- obwodowym, pomieszanie z poplątaniem, ale bardzo dynamiczne i fajniejsze niż zwykła siłownia.

  35. Nieznane's awatar Keda pisze:

    A propos milosci wlasnej i planu masazowego, bylas? oddalas/poddalas sie?zapisalam sie na shiastsu, niewiem czego sie spodziewac.

  36. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Podziwiam Cię Ingrid. Mnie przez 20 lat życia rodzinnego świadomość, że znowu muszę zrobić obiad, z równą siłą zaskakiwała codziennie koło południa. W końcu mąż zaproponował podział: tydzień on, tydzień ja. I to był jeden z jego najlepszych pomysłów.

  37. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ania, blogowanie to ciężka praca, krew, pot i łzy:)

  38. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Li, buziaki na Walentynki, wedle uznania**jeśli nie uznajesz – prychnij z oburzeniem.No i jak już zaczęłam, to nie mogę przestać. Tylko bym dodawała i dodawała. Notki nowe, oczywiście.

  39. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    Li odpowiadam u Ciebie, albowiem Anonimy mi nie straszne :D.Wczoraj: kotleciki z jajek i koperku, kalafior i ziemniaki.Dzisiaj: kotleciki jagniece, salata i ziemniaki.Jutro: Nie wiem.Oraz walentynkowe :* :* :*.

  40. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Oby do wiosny…Może nie będzie lepiej, ale przynajmniej cieplej

  41. Nieznane's awatar Yo pisze:

    e tam Bajor, tutaj Pan ma talent ;)http://www.youtube.com/watch?v=QxcCC2g1Ke0

  42. Nieznane's awatar Li pisze:

    Dzięki Kobiety, humor zdecydowanie poszedł mi w górę. Zbieram swoje zabawki i idę w świat:) Miłego dnia!

  43. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jeszcze nic, bo póki mam zepsute głośniki. Jak mnie dziecko dopuści do swojego laptopa, to posłucham:)

  44. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Och, nie złapałam żartu. A co myślisz o piosence Florence?

  45. A, skoro to PMS to luz, bo już się zaczęłam martwić nie na żarty.

  46. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Co niemożliwe?

  47. Nieznane's awatar Sylwia_P pisze:

    Kurcze, gdzie ta jego fantazja i polot sprzed lat… Generalnie uwielbia, to co w niedzielę jadłyśmy razem. Oczywiście nawet nie przyznałam się, bo zapewne odbiłoby się to na jego rekonwalescencji. Odpowiednie info mu zapodam jak już wróci do domu :) 

  48. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ania:))) to wprost niemożliwe:P

  49. Nieznane's awatar Li pisze:

    Twój M. zażyczył sobie tego co wtedy, mało to romantyczne jak na walentynkową kolację;-))Więc spoko, spoko:)

  50. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Li, mnie dodaje pozytywnej energii piosenka Florence and The Machine "Dog Days Are Over": http://www.youtube.com/watch?v=iWOyfLBYtuU&ob=av3eI nie, nie ma tam mojej córki :)

  51. Nieznane's awatar Sylwia_P pisze:

    damy radę, Ty z M. a ja walentynkową kolację zjem z siostrzeńcem, czyli też nie będę taka samotna do końca …

  52. Nieznane's awatar Li pisze:

    Uffff… jak łatwo poszło! :D

  53. Nieznane's awatar Li pisze:

    nie będę udawać, że mi dobrze, jak mam wewnętrzne przekonanie, że jest mi źle. Wiadomo, że przyczyna jest złożona, a na plan pierwszy wysuwa się PMS…, ale kto jak kto, ale Ty contra me? Co to Ci smęcę trzy razy dziennie? Ta co wie, co mi w duszy gra? I że teraz cienko zawodzi na skrzypeczkach? Tęskną dumkę?

  54. I tym sposobem masz moją wizytę z czapki ;D

  55. Nie zapominaj jednak, że to jest blog za przeproszeniem, publiczny i ludzie to czytają ;D

  56. Nieznane's awatar Li pisze:

    Sylwia, no i wbiłaś mnie w poczucie winy:P

  57. Nieznane's awatar Li pisze:

    Na Bajora się nie patrzy, Bajora się słucha. Mam zresztą na ten temat pewną teorię sprawiedliwości- piękny mężczyzna nigdy nie będzie śpiewał przejmująco, ani nie będzie przejmująco pisał. Piękny nie ma tak bogatego życia wewnętrznego, bo koncentruje się na zewnętrznych oznakach swojej piękności.Lubię brzydali, bo są kreatywni i mają bogatą wyobraźnię!Auroro, jak przyjedziesz, to Bajora nie ściągnę z CD, masz to jak w banku;-))

  58. Nieznane's awatar Sylwia_P pisze:

    no i proszę, przynajmniej Walentego będziesz miała, a ja samotna…

  59. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Dałam nową notkę u siebie, jak kto chce zobaczyć :)

  60. Nieznane's awatar Li pisze:

    Sylwia, Ty lepiej uważaj, idę dziś do Twojego męża:P

  61. Nieznane's awatar Li pisze:

    Gardło drapie, ale umiarkowanie. Bajora kocham miłością wielką, trafia dokładnie w moje czułe punkty. A jego vibratto powoduje moje vibratto:)

  62. Wyjątkowo;D się z Tobą zgodzę. Ani popatrzeć, ani posłuchać.

  63. Nieznane's awatar Sylwia_P pisze:

    LI, piosenkę uwielbiam, w teledysku jest piękna, ciemnowłosa kobieta, o cudnej twarzy, przypomina mi Ciebie:) słodkości i samych przyjemności nie tylko w Walentynki :)

  64. Nieznane's awatar Li pisze:

    A poza tym z jakiej racji nie mogę sobie posmęcić na własnym blogu?:P

  65. Nieznane's awatar Li pisze:

    Masz rację! Kupię sobie nowe buty z okazji Walentynek! :)

  66. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Li,a infekcja gardlana minęła?Bajora słuchać nie mogę. Jego vibrato źle mi robi na organizm.

  67. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    No ale ten tekst to juz zupelnie nie jak Ty. Sa ludzie, ktorzy nigdy sie nie starzeja. Sa kobiety, ktore nawet w wieku osiemdziesieciu lat zalozoa noge na noge u lekarze, bo lepiej ich czerwone,nowe, szpilki widac i nie przyznaja sie do wieku. Li prosze Cie nie wmawiaj sobie, jakies chude lata. Wmow sobie nieustajacy zawodowy sukces, nagly przyplyw mlodosci, nowa Milosc tyle ze mlodsza od poprzedniej o 20 lat. Znam sie troche na ludziach Li. Z Krakowska Ulanska Fantazja Li moge Ci powiedzic Ciebie chude lata nie dotycza. Zwyczajnie potrzebny Ci urlop slonce i nowa para butow. Trzymam kciuki.

  68. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jaka depresja? Samo życie:)

  69. Kraków to jednak depresyjne miasto, niczym Wenecja w listopadzie…;D

  70. Nieznane's awatar Li pisze:

    Widocznie jestem przedstawicielem pewnej, podobnie myślącej grupy kobiet:)Tę piosenkę Bajora wielbię od pierwszej chwili po jej wysłuchaniu. Kiedyś tam… Pozdrawiam walentynkowo!

  71. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Zawsze tak walniesz, że sobie myślę oszołomiona- skąd ona zna moje myśli?A piosenka Bajora jest piękna. Dziękuję.