Dzień dobry!

Po pozornym spokoju weekendu wpada we mnie robiący dużo szumu gwałtowny poniedziałek. 
Krzyczy i rozrabia.
Wyjeżdżam na kilka dni. Niedaleko, bo do siebie.
Mam kilka niecierpliwych i niecierpiących zwłoki spraw pchających się do wyjścia z napisem „załatwione”.
Ale wrócę, takie jak ja, zawsze wracają.
I jest taki śliczny dzień, aż chce się wyjść z domu.  
Oddaję auto do myjni. Zobaczymy czy klątwa czystego auta nadal działa. 
Nie byłam w myjni od sześciu miesięcy, na stacjach ograniczałam się do mycia szyb,  a tak uwielbiam ten porażający oczy blask błyszczącego lakieru i zapach czystości w środku.
I uprzejmie proszę o nieuruchamianie wyobraźni, jak wygląda moje auto przed myciem.
Nie wygląda, oj nie wygląda.
Miłego dla Was!
Li.

10 Responses to Dzień dobry!

  1. Nieznane's awatar monikaatb pisze:

    znalazlam adres twojego bloga w komentarzu który pisałaś na blogu o gotowaniu, wchodzę ja tam a tam tak ciekawie…. i koniec bloga… a potem nowy- ten… też ciekawyPozdrawiamPs. tak poza tym to czasami piszę też z sensem :)http://mmojemalenstwo.blog.onet.pl/

  2. Nieznane's awatar viki pisze:

    ja dlatego nie myję okien ;)

  3. Nieznane's awatar Ania pisze:

    U mnie też wspaniały, słoneczny poniedziałek się szykuje!Miłego wyjazdu do siebie, ja właśnie wróciłam…

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Jednym słowem w Krakowie jutro deszcz od rana?KlarysaP.S. Pozytywnego załatwienia spraw życzę.

  5. Nieznane's awatar viki pisze:

    Li, mogę stawać z Tobą do konkursu na najbardziej brudne auto;PMyślę, że wygraną mam w kieszeni:)Wstyd mi, ale udaję, że nie widzę.Ubieram czarne eleganckie okulary i trochę pomaga:)

  6. Nieznane's awatar Tarsis pisze:

    DZien dobry *macha lapa*Tobie tez milego :-)

  7. Nieznane's awatar Li pisze:

    ojtam, ojtam:P

  8. Ja nie muszę sobie wyobrażać. Ja WIEM ;D

  9. Nieznane's awatar Hawajska pisze:

    Uwielbiam zapach czystości… W sobotę zawzięłam się i wymyłam wszystkie okna (no dobra, nie wszystkie, pominęłam w łazienkach i pralni), wyprałam wszystkie firany, zwiesiłam je takie mokre jeszcze pachnące lenorem… Kupiłam bukiety tulipanów, wieczorem zapaliłam świece, nalałam sobie lampkę wina… Boże, jak czasem niewiele trzeba człowiekowi do szczęścia :-) Zaklinam wiosnę, niech już przychodzi, na razie nieśmiało stoi w progu, ale czuję ją nawet w mroźny jak dziś poranek. Pachnie już ziemia, bez ma pąki, tulipany przebiły się z 10 cm w górę. Kocica moja cały weekend szwendała się szczęśliwa po ogrodach…Li – to będzie dobra wiosna, zobaczysz :-)Załatwiaj, co trzeba, wracaj szczęśliwa!Dobrego dnia!K.

  10. Nieznane's awatar Demostenes pisze:

    :) miłego!