Cześć Kochani,
dzięki za wszystkie miłe słowa, ale nie zmienią one mojej decyzji- nie wrócę już do pisania bloga,dopóki nie napiszę książki.
Nie jestem w stanie pisać i tu i tam, mam miejsce tylko na jeden kanał z ujściem emocji.
Daję sobie trzy miesiące.
Jak nie napiszę książki w ciągu trzech miesięcy, to będę taką Li-teratką, jak z koziej dupy trąba i wrócę grzecznie do pisania bloga, o ile oczywiście ktoś będzie jeszcze na mnie czekał…
(tu nastąpiło zalotne spojrzenie spod firanki rzęs rosnących jak szalone od odżywki RevitaLash).
Jak nie napiszę książki w ciągu trzech miesięcy, to będę taką Li-teratką, jak z koziej dupy trąba i wrócę grzecznie do pisania bloga, o ile oczywiście ktoś będzie jeszcze na mnie czekał…
(tu nastąpiło zalotne spojrzenie spod firanki rzęs rosnących jak szalone od odżywki RevitaLash).
Całusy, poniedziałek czas zacząć, kawa już pachnie!
Wiadomo, że tęsknię.
Wiadomo, że tęsknię.
Li.

Głowy łamania podczas pisania;)Dużo radości ze swojej twórczości;)Świąt pięknych,radosnych i przede wszystkim zdrowych życzy Aga
Spokojnych, radosnych i ciepłych Świąt!!Klarysa
Li- Świąt spokojnych i radosnych. Wiosenki w sercu, wiosenki na buziaczku, wiosenki w życiu. Całuję!
Wesołych Świąt, Li!
Powodzenia życzę, i Spokojnych Miłych Świąt!
dobra decyzja o napisaniu ksiazki.Zycze sukcesu ,literackiego i finansowego a nade wszystko weny.czekam na wieczor promujacy ksiazke.
doczekalam sie , dziekuje, ewa
Cześć LiJa także czekam na książkę. Od samego początku wiedziałam, że musisz napisać książkę. Kupię ją na pewno, tylko daj znak jak ja wydasz. Pozdrawiam
Czekam i tęsknię, i życzę aby Twoja Wielkanoc była taka, jaką lubisz. Pozdrawiam! Joanna z K.
Dzięki Li :-). Magda
Stosuję od miesiąca regularnie, bo przedtem to oczywiście raz na jakiś czas. Rzęsy są wyraźnie grubsze i dłuższe (cha cha, coś mi się roi, że to cytat z reklamy. A nakładam przed snem jak ajlajnera, tuż nad linią rzęs. Widziałam skutki na dwóch moich koleżankach i pozazdrościłam szczerze:) Powodzenia!
Monika ja też wczoraj nabyłam odżywkę Revitalash i działa toto? Jak długo stosujesz? Bo jak kupiłam to mnie wyrzut sumienia złapał, że to trochę drogie cholerstwo. Pozdrawiam światecznie.Magda
Ja będę czekała…, brakuje mi Twoich wpisów:(Doris:)
Kochana Li!Jak miło, że się odezwałaś.Może w ciągu tej trzymiesięcznej przerwy chociaż raz na miesiąc mały wpisik? Inaczej uschniemy z tęsknoty!
Po szturmie na księgarnie dla Ciebie zostanie tylko rękopis:)
viki, osobiście wykupię cały nakład, jakby co;-))
z góry wiem, że to będzie bestseler :)buziaki:*
No to powodzeniapozdrawiam juz świateczniej
Li,skoro tęsknisz, to wsjo w pariadkie :)Pisz tę książkę – liczymy na kupno z łosobistym autografem:) (heloł fanki, fanclub ?:)) Albo wracaj na bloga – kopniemy Cię w dupkę za brak wpisów i powitamy drinkiem za powrót ;) Większym, zdecydowanie większym drinkiem powitamy po napisaniu książki. Co na to Lec ? Napisz w książce. Spokoju i natchnienia. :* Czekam na lipcowy wpis:)
Czekam ……. i na autorski egzemplarz się też zapisuję.Pozdrawiamczarnawiewiorka
No to uzbrajam się w cierpliwość i …czekam. Pozdrawiam serdecznie.
O! egzemplarz zamawiam! z autografem! wiesz, ja tak jakoś nieczęsto o sobie gawędze…a Tobie – no sama wiesz… fajnie, że jesteś, szalenie bliska mi się przez to wszystko zrobiłaś, całuję już świątecznie…i czekam…
Li, nawet nie wiesz jak ja tęsknię. Pisz tę książkę i wracaj. buziak.
Trzymam mocno kciuki za twórcze nastroje. Oby Ci się dobrze i szybko pisało. Czekam niecierpliwie na Ciebie, Twoją książkę i Twojego bloga.I wykreśl BŁAGAM z treści tej notki słowo :du….pa, bo w pracy mam blokadę na brzydkie słowa i mi się Twój blog przez to słowo nie otwiera…I cierpie :-(Buziaki z zimnego Poznania…. do wiosny Li!
W tym wieku trzy miesiace to jak trzy tygodnie. ;)
Pisz, pisz :)) Czekam na książkę, a potem na Twój powrót na bloga!
Pisz spokojnie. Poczekamy.
moc przyjemności przy twórczości :)
Zatem połamania wszystkich ołówków, długopisów i klawiatur :)
Jupi! To ja sobie grzecznie przysiadam w kąciku i oczekiwam ;D I na książkę i na powrót na bloga.Klarysa
Li poczekamy, tzn. jak napiszesz książkę to spotykamy się tu ;-), musimy to opić obgadać i pogratulować.Trzymaj się
Pisz, a my się postaramy jak najmniej przeszkadzać w tym czasie. Tylko daj póżniej namiary, proszę, jak będzie napisana.
Ja osttanio sie blogowo zawiesilam, nie pisze, niekomentuje, ale zagladam, i glupio ze Ciebie nie ma :-( Trzymaj sie cieplo !
Od trąbienia to się Jeryho zawaliło, natomiast historia nie zanotowała faktu powstania od tego książki ;D Weź się za tę literaturę, bo mi się miejsce na autorski egzemplarz zakurza.
dużo funu przy pisaniu :)
Li, kochana, zalecam się jako redaktor. Jak słyszę o nowej książce, to mi się tak wzrok wyostrza…, ktoś kiedyś powiedział: jak kurze, która zobaczyła ziarko:)
Wszystkiego dobrego, Li :-))) Ania B.
to oznacza Anabell najmilsza, że daję sobie trzy miesiące na napisanie książki i życie w cierpieniu bez bloga:) Jak książkę napiszę to wrócę w glorii i chwale, a jak nie napiszę, że wrócę z podkulonym ogonem. Tak czy siak- wrócę!
Li, czy to oznacza,że jeśli napiszesz książkę to już nie wrócisz do szaraczków -blogerów? Napisz tę książkę i wróć do nas.Miłego,;)