Teoria o pobudzająco-twórczej sile zmian raz jeszcze w moim przypadku znalazła wdzięczny obiekt do prowadzenia udanego doświadczenia.
Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- niezachwiana wiara w te słowa czyni cuda, zaprawdę powiadam Wam. Po drodze do wiary jest kilka stacji- wielka przykrość, rozczarowanie wątłymi koleżeńskimi więzami, stres wiążący ręce i głos, niechęć do ludzi, lęk o przyszłość, aż zza wielkiej góry wyłania się cel- śliczny, ciepły, zaskakująco blisko-ot, na wyciągnięcie ręki, choć wcześniej niezauważany.
Jestem już za zakrętem, przede mną znowu kilka nowych kierunków, wiosna atakuje, bratki na tarasie podnoszą głowy, poniedziałek czas zacząć, miłego dnia!
Li.

Ech, stęskniłam się…
To musi być miłe zaskoczenie – taki wcześniej niezauważany cel pojawiający się nagle w zasięgu ręki:)Wszystkiego dobrego Li.
Super, że jesteś już za zakrętem!Ja wciąż na stacji siedzę i nadal nie wiem czy czekam na pociąg czy na konduktora…Klarysa
Czyżbyś znalazła???
NIe tylko pięknie brzmi ale też piękne jest!
Cieszę się, że wszystko dobrze się kończy. Chciałabym czasami, żeby życie też mnie tak kopnęło i postawiło na nowe tory. Tylko czy ja bym się tak szybko w tym odnalazła. Nie wiem ???PozdrawiamDzięki za wpisy.czarnawiewiorka
Wszystkiego dobrego , Droga Li! Och, dobrze, że jednak od czasu do czasu coś napiszesz :-)
Nie zapominaj, że mocną stroną Li jest konsekwentna niekonsekwencja :)
"coś być musi, coś być musi przecież za zakrętem!"- niech to będzie coś pięknego! Pięknego dnia! ( i wszystkich następnych!)
Nie powiem, mocno fabularna ta notka. Nic nie wiadomo, ani przedmiotowo, ani w zasadzie podmiotowo. No może odrobinę topograficznie – zakręty, kierunki, cel. Ale cóż, zarzekała się żaba błota, że pisać nie będzie to nie pisze.
pięknie to wszystko brzmi, Li, chociaż po drodze lęki i przykrości. niech to śliczne i ciepłe rośnie i ma się dobrze. dzięki za wpis.
A co na to Lec, co on? *
Dziekuje Li, . Amen.
no i to lubię:)ostatnio o tym rozmawiałyśmy, nie ma tego złego …:)ale mnie jakoś cały czas daleko do wyjścia z zakrętu, cóż chociaż nadzieję mam:)ściskam :*
Dobrze, ze jestes, Tobie tez milego !
miłego, bywaj częściej jednak:) korall