Wieczór trwa zdecydowanie za krótko.

Młodsza kończy szóstą klasę, a ja przestaję mieć w domu słodkiego dzidziusia, zaczynam mieć świadomą siebie śliczną nastolatkę. Świadectwo z paskiem, ambicje na świetne gimnazjum i oświadczenie, że zamiast na obóz w lipcu woli chodzić na kurs angielskiego. Podmienili mi dziecko! 
Starsze zresztą też- nauka poszła w górę,  w lipcu praca na pełny gwizdek, odważne plany co do studiów, ech- mam nadzieję, że będą sobie radzić dziewczyny w tych ciężkich czasach. Puchnę z dumy!
A puchnę tym bardziej, że Starsza pracuje już od roku, z racji szkoły w ograniczonym zakresie, ale regularnie, zarabia na swoje rozliczne torebki i kosmetyki, w myśl oczywiście zasady, że „jej pieniądze to  jej pieniądze, a moje pieniądze, to nasze pieniądze”, na szczęście czasem mi pożycza… Na osiemnaste urodziny, które-olaboga- będą za kilka dni chce dostać akcje, albo obligacje, bo jest- tu cytacik: „przedsiębiorcza”. Choć ona w tym wiecznie-bez-kasy odłamie rodziny! Daje mi to pewne nadzieje na moją kiepsko wyglądającą emerytalną starość.
I cieszę się, bo po raz pierwszy od kilku lat jadą z ojcem na wakacje i to na cały tydzień, będą zdychać z gorąca w sierpniowym Egipcie, ale za to razem. 
A moje wakacje przesuwam na październik, jedziemy z ulubionymi Kobietami w ciepłe, cudne miejsce, może ktoś chce dołączyć? Grupa  już się zbiera, w planie dużo ruchu, kije, święty spokój i zero facetów, co od razu wprowadza niezbędną do planowania wyjazdu z nami płeć.
Jakoś przeżyje się wakacje w Krakowie, nawet lubię to zwolnione tempo, brak korków, fajne wieczorne wyjścia i gości, co to mam nadzieję poprzyjeżdżają na umówione weekendy, hę?
Tak mi się snują myśli pomiędzy rzutem oka na mecz, leniwymi pogaduszkami z Młodszą, przyklejoną do tv, (Dziadek kibic byłby dumny, nie opuściła ani jednej transmisji), pogryzaniem czereśni, głaskaniem kotów, cyklicznie przychodzących na pieszczoty, psem który siedzi pod stołem i czeka,  aż ostygnie miska z jedzeniem i będzie można nareszcie się do niej dobrać, zaraz pójdę na taras podlać rośliny zielonym wężem przykręconym do kranu, to niezwykłe, nowoczesne udogodnienie zawdzięczam mojej ukochanej aurorze_vulgaris, dzięki niej zyskałam inną jakość podlewania, a niezliczona ilość butelek po wodzie mineralnej odeszła w przeszłość.
Jakoś trzeba ratować się przed prozą życia, czyż nie tak?
A co na to Lec?
Jestem realistą, nie mogę zamykać oczu na surrealizm życia.
Li.

35 Responses to Wieczór trwa zdecydowanie za krótko.

  1. Nieznane's awatar viki pisze:

    auroro- spóźnione, ale baaaaardzo szczere Wszystkiego Naj, Naj, Naj :)

  2. Nieznane's awatar Li pisze:

    Och sisi, tylko jeden krok dzieli Cię do wolności:)

  3. Nieznane's awatar sisi pisze:

    ja do jasnej anielki mam teraz w domu stróża, śledczego i fantaste w jednym a wy o wyjazdach… ech

  4. Nieznane's awatar Agatha pisze:

    No i wykrakałyście ten cholerny deszcz, mamy powódź w Corku, nie da się dojechać do sklepów, większość zalana. Moje Tesco zalane, a to fotka http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/428552_434731686559089_1693607813_n.jpg Tej Hiszpanii Ci zazdroszczę, to moje marzenie !

  5. Nieznane's awatar Li pisze:

    Napiszę, jak wyjazd będzie już gotowy do podania na tacy:)

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    Miałam przypominajkę:P

  7. Cóż za pamięć! Wzruszonam ;D

  8. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    To może i ja się załapię. Tylko proszę o jakieś bliższe szczegóły.Czarnawiewiorka

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Zazdraszczam Wam Dziewczynki…tak trochę.Ja wszędzie jeżdzę z mężem, bo dzieciaki już samodzielne :/Niby ok, ale nieraz trochę nudno.Wyjątkiem był wypad z koleżanką na moją 40-stkę do Egiptu.Ale to było 4 lata temu i chciałoby się znowu babskich wakacji.Buziaki Ptysiek

  10. Nieznane's awatar Li pisze:

    Najlepsze życzenia urodzinowe:***

  11. Nieznane's awatar Li pisze:

    Elw, na razie jest plan i silne postanowienie. Aha, i organizator który obiecuje dobrą cenę, im więcej osób:) Dam znać!

  12. Nieznane's awatar Li pisze:

    Zaszalej! Od sierpnia krystalizujemy grupę:*

  13. Nieznane's awatar elw pisze:

    Czy lista jest już zamknięta…Li podeślij proszę coś na moją pocztę może dopiszę się do Towarzystwa Kobitek :).

  14. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Jeśli tak to spoko :)Buziaki-Ptysiek

  15. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    Li, to świetny pomysł. Może zaszaleje i się z Wami zabiorę:)

  16. Nieznane's awatar Li pisze:

    Właśnie tak ma być, wiatr i kije:)

  17. Ja bym się może i wybrała na tę wyspę, z tym że już musiałabym się zacząć pakować, bo podróż kajakiem trochę mi zajmie ;D

  18. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Tia..faceci nieraz do czegoś się przydają :)Li-czy pażdziernik na Fuertaventurę to nie za póżno ??Byłam w zeszłym roku we wrześniu z małżem i piżdziło jak diabli.Ale poza tym jest tam cudnie.Buziaki ze słonecznej w końcu Warszawy – Ptysiek

  19. Nieznane's awatar baa pisze:

    gratuluję córeczek :)a wyspa kusząca…

  20. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ja tam miałam pasek, ale tylko do szóstej klasy. Potem skutecznie mi przeszło i już nigdy więcej…:)Pewnie, że tak, przecież jesteśmy umówione:)

  21. Nieznane's awatar Hawajska pisze:

    Mam taką bezczelną pewność, że się spotkamy :-) I bardzo dobrze mi z tą pewnością. Słoneczne pozdrowienia ślę :-)PS. Mój Młody kończy czwartą klasę, też pękam z dumy, bo świadectwo będzie z paskiem,ja taka ambitna w jego wieku nie byłam :-)

  22. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Dobrze że jesteś Li, czytam, czytam i dobrze mi chć życe kopie. Pozdrawiam z okolic słonecznej Warszawy Iwka.

  23. Nieznane's awatar Li pisze:

    Cieszę się, że Ci się spodobało, ja też do dziś jestem pod wrażeniem, że się odważyłam:)

  24. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pożyczają, ale niestety pożyczone trzeba oddać;-)Co do wyjazdu- jakoś zniosę;-))

  25. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Córy świetne – gratuluję! A jeszcze jak pożyczają kasę, to nie tylko świetne ale i pożyteczne:P Ech, Li – kusisz. Kusisz. A jak Ci napiszę, że chciałabym jechać z Wami? Jak z tego wybrniesz? :) Dobrej nocy – i przechodzę na drugie okienko – praca:/Branoc.

  26. Fajnie,ze znow piszesz.Na twojego bloga trafilam juz jakis czas temu i prawie caly przecztalam,bylam pod wielkim wrazeniem calej budowy,pomyslu,ze mozna cos tak pieknego stworzyc.Wyspy kanaryjskie jak najbardziej polecam.Niecale 2 lata temu bylam na Teneryfie i bylam pozytywnie zaskoczona…Gratuluje madrych corek…Pozdrawiam

  27. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ech, właśnie Starsza uraczyła mnie informacją, że koniecznie muszę odwieźć jej przyjaciółkę do domu, bo spóźniła się na pociąg i będzie mieć problemy z rodzicami. Jadę więc do Kłaja, co za urocze zakończenie wieczoru:) Dobrej nocy!

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    Niektórzy wegetując żyją, by mnie czytać. Li i jedynie;-)

  29. Nieznane's awatar Li pisze:

    Podstawową zasługą mojego byłego męża są córki;-)

  30. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jak zawsze:)

  31. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Lec ma rację:)

  32. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Gratuluję udanych córeczek:) Doris

  33. Nieznane's awatar Karla pisze:

    yhym, nawet wegetacja musi mieć swój kres;)

  34. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jednak życie bez trolli i wrednych komciów od samego rana to nie życie:)))

  35. Nieznane's awatar Karla pisze:

    Fajnie, że znów jesteś blisko:*