Kolejny wtorek-potworek.

Obudzona przez wstającą wcześniej ode mnie klasę pracującą w osobie Starszej,  piję kawę na tarasie i usiłuję nie patrzeć na pobojowisko w skrzyni z lawendami- jak wytłumaczyć kotom, że to nie kuweta, skoro jest duże, prostokątne i z zachęcająco pachnącą ziemią, idealną do zakopywania-sami-wiecie-czego?
Stanowczo za dużo wybaczam tym kocim potworom, w dodatku żadnego nie złapałam na gorącym uczynku.
Wtorek-potworek czas zacząć, mam przed sobą trudny dzień, ale porannym, nieskażonym jeszcze upałem słońcem naładowałam sobie baterie, a perspektywa miłego wieczoru spokojnie przeprowadzi mnie przez trudy i znoje,  gdyby mi się tak chciało, jak mi się nie chce…. ech…
To co? Zabieramy się do roboty?
Li.

9 Responses to Kolejny wtorek-potworek.

  1. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Dzisiaj nie :) Będziemy polegiwać, wygrzewać się i podziwiać otoczenie:)Dopóki pralka pierze:)Potem na słonku wysuszymy i schowamy głęboko aby żelazko nas nie dopadło.Relaks, relax…. cicho i zapaszyście…

  2. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Bardzo lubię czytać Twojego bloga. Cieszę się, że znów jesteś !!!

  3. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Li, znoje już za Tobą :) Próbowałam wcześniej wpisać się z gratulacjami i życzeniami dla Jubilatki ale jak wtedy nie pergolnęło w najbliższy słup … i odcięło mnie od netu.Spóźnione życzenia i gratulacje dla obu cór, gratulacje dla Rodzicielki. U mnie lawenda ogródkowa jest akurat do przerobienia na maczugi zapachowe – od jutra ścinam i robię. A dzisiaj dokupiłam jeszcze 3 krzaki po 3 zeta (takie same wiosną były po 15 złociszy). Dobrej nocy. I dobrego dnia następnego.

  4. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Uff…ponoć od czwartku ochłodzenie.Żal mi, cholera, drogowców.Jadę sobie z klimą i tak mi ich żal…Złośliwy powiedziałby: "Nie chciało się nosić teczki…".Bzdury.Byle do czwartku!:)

  5. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li, jakże się cieszę z Twego powrotu do blogowego pisania!!! Nieco spóźnione życzenia udanego dorosłego życia dla "18" oraz aktualne wyrazy zrozumienia dla żalu z powodu zdewastowanej flory przez kociska. Mój jeden czyni to po mistrzowsku. Rozważam powrót do balkonowych iglaków, bo wszystkim, co kwitnie zajmuje się "kot ogrodnik"Joanna z K.

  6. Nieznane's awatar Casablanca pisze:

    Solidaryzuję z klasą pracującą od wczesnych godzin porannych, bez naładowanych baterii niestety, pada i pada, następna kawa, której nie przyszło mi wypić w ogrodzie…Miłego!

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    fajnie, że znowu piszesz, Li. Lubię. Albo Liubię ;)Pozdrowionka! magda m

  8. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Zabieram się do roboty solidarnie:)

  9. Nieznane's awatar Basia pisze:

    kotom wybacza się tak łatwo…a wieczór będzie upojny:))) więc do roboty :((