Dobry wieczór:)

Wolność zaczęłam od sprzątania i ponurego wniosku, że dwie nastolatki pakujące się na tygodniowy wyjazd są jak tornado.(Ciekawe czego zapomniały?)
Starsza zabrała laptopa, bo „przecież musi pracować”, nie poznaję mojego dziecka, jakieś takie dorosłe się robi, zarabia pieniądze i w dodatku je odkłada, czyniąc rozliczne lokaty, czego na pewno nie wyssała z mlekiem matki, o nie…
Czekam jak na szpilkach na sms-a, że moje skarby najukochańsze doleciały, potem spokojnie zanurzę się w wannę pełną piany i rzucając stęsknione spojrzenie na zachęcająco przytulne łóżko,
zrobię sobie kawę 
i napiszę na jutro umowę,
która miała być na wczoraj,
a klient przyszedł z nią dziś. 
Otwieram więc swój wieczór, jeszcze jestem na tarasie, cudownie pachnie maciejka, rozświetlone okna sąsiadów kryją swoje tajemnice, ale nie- nie uruchamiam wyobraźni, jest mi dobrze, tak jak jest.
A co na to Lec?
Świat jest piękny! I to jest właśnie takie smutne.
Li.
Update: 
1. Doleciały. Świat jest piękny!
2. wyszukiwarka szaleje wypluwając z siebie ciągle „bluebellmybell”.
I przez to mam tłumy na blogu. Rozczaruję niektórych z Was- nic więcej na temat tego nicka pisać nie będę. 

65 Responses to Dobry wieczór:)

  1. Nieznane's awatar sisi pisze:

    to wy kochani piszcie a ja będę wiernym czytaczem:) obiecuję!

  2. Nieznane's awatar sisi pisze:

    Piotrek- trzymam za słowo!

  3. Nieznane's awatar Yo pisze:

    pisze bardzo dużo ludzi, ale bardzo mało wydaje :)

  4. Nieznane's awatar Li pisze:

    No właśnie. I to mnie tak płoszy:))

  5. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    wydaj wreszcie, bym mogła się zrewanzować:)Sisi, nie pisz! teraz Czytelnik jest na wagę złota, bo ksiazkę to może napisać każdy:)Bez urazy, drodzy pisarze…

  6. Nieznane's awatar Li pisze:

    A ja wczoraj spędziłam romantyczny wieczór, z czerwonym winem w tle, wybaczcie więc że nie odpisywałam na komentarze, choć i tak za zasługę poczytuję sobie fakt ich moderacji via telefon, i to z ogrodu z pięknym widokiem na położony niżej Kraków.Cudownie jest być wolną, białą kobietą, chociaż osamotnione koty i pies były zupełnie przeciwnego zdania, gdy już nareszcie pojawiłam się w domu i zainteresowałam pustymi miskami:)Dziś wstałam skoro świt, po czterech godzinach snu, zmuszona koniecznością życiową, odbiję to sobie jutro snem do południa.Ech, oddycham głęboko, jeszcze kilka dni świętego spokoju i oczywiście tęsknoty, choć przyznać muszę, że umiarkowanej:D"Być samotną w noc księżycową, nie! Tylko nie to!" :)

  7. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    viki, bo niektóre meble muszą być stabilne, skoro ludzie nie dają sobie z tym rady :)sisi, dziękuję, jak zechcesz, to przyjadę z autografem :)

  8. Nieznane's awatar Li pisze:

    Kupiłam i przeczytałam:* Ja tam się zachwycam wszystkim co piszesz…

  9. Nieznane's awatar sisi pisze:

    yo, kupię Twoją ksiązkę! przysięgam…bo ja coś ostatnio nie wiem gdzie zamieszkało moje pożądanie!

  10. Nieznane's awatar sisi pisze:

    hehe,niejedna chciałaby być rozwódką! Ale nie każda ma odwagę! Ja miałam:)))) i to był kurnia NAJLEPSZY!!!! czas w moim życiu!

  11. Nieznane's awatar sisi pisze:

    eee…czy ja też muszę napisać książke?:( a mogę pozostać przy czytaniu?:)

  12. Powiadam Ci, nie wierz plotkom. Krzyżówek nie rozwiązuję.

  13. Nieznane's awatar futrzak pisze:

    ah och. cześć dziewczynki.Wypluskałam się w jeziorze i z ciekawością czytam co tu popisujecie.Jutro pakuje dzieci i tydzień się bujam. Ha! nawet sobie urlop dam:D

  14. Nieznane's awatar gdusia.wp pisze:

    Li może Anonimowa to jest nasza koleżanka od krokodylej skórki niekoniecznie na torebkach :)

  15. Nieznane's awatar tojasiepytam pisze:

    A moja wychodzi na przełomie października i list. Tymczasem, jak masz moment wolności, zerknij do nowego Zwierciadła. Pozdrawiam bezwstydnie pr-owo:)

  16. Nieznane's awatar viki pisze:

    ooooo spoko, po krzyżówkach włączy Ci się słowotok ;P

  17. Nieznane's awatar Casablanca pisze:

    Ja pierdolę, a ty spod którego kamienia kobieto wypełzłaś frustratko ???Przyjść do kogoś w gości i jeszcze napluć dla zasady. Ludzie, skąd biorą się takie "moniKi", bo już nie mogę do cholery!Jak się nie podoba to po co czytasz? Czy możesz zabrać tyłek w jakis inny, mniej sentymentalny kącik internetu???Torebki jakieś sprzedajesz, bo chętnych na kupno trochę będzie?Błoto stwarza czasem pozory głębi, ale nie bierz tego do siebie tak dosłownie- tym razem wyjątek zdecydowanie potwierdzi regułę.

  18. Nieznane's awatar viki pisze:

    plotki, mówisz?już Ty mi wszystko wyśpiewasz w piątek, moja droga :)

  19. Nie wiem viki skąd to wiesz, ale zapewniam Cię, że są to niczym nie uzasadnione pogłoski, pomówienia i plotki.

  20. Nieznane's awatar Li pisze:

    ależ oczywiście, Moniko:) uwielbiam być sentymentalna, ckliwa i romantyczna…:PNerwicy chyba nie mam, ale wiadomo- Ci co mnie znają z internetu widzą najlepiej. Nie będę się kłócić, bo się zdenerwuję.

  21. Nieznane's awatar Patti pisze:

    viki, sprawdź swojego maila:)

  22. Nieznane's awatar viki pisze:

    Piotrze, to "meblu" zabrzmiało dumnie, majestatycznie, stabilnie i solidnie :))))

  23. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Sentymentalne gnioty pisane przez znerwicowaną rozwódkę. moniKa

  24. Nieznane's awatar viki pisze:

    Patti, sprawdź maila :)

  25. Nieznane's awatar viki pisze:

    Li, nie bezczelna, a wulgarna, jak tu kiedyś ktoś przytomnie zauważył był :)))

  26. Nieznane's awatar Piotrek pisze:

    Li, w zasadzie to powinienem trafić do Muzy :)viki, a moje pożądanie tak naprawdę to mieszka w zgoła innym meblu :)

  27. Nieznane's awatar Li pisze:

    no i jedno solidne pozimowe sprzątanko tarasu:D

  28. Nieznane's awatar Li pisze:

    bezczelna, raptem jedna przeprowadzeczka i jeden remoncik:P

  29. Nieznane's awatar viki pisze:

    auroro- wiem, że Ty to uwielbiasz i tylko w tym celu przyjeżdżasz :)))skwer powiadasz hmmmm ja się w czynnie społecznym mogę tam opalać, oczywiście rozwiązując "krzyżówki" :P

  30. Viki upewnij się, czy Li nie przewiduje w tym czasie jakiegoś remontu, przeprowadzki, czy czynu społecznego na pobliskim skwerze ;D

  31. Nieznane's awatar viki pisze:

    no wiesz robię pozory przed statlerem waldorfem, co by Go nie wyprowadzać z błędu :)

  32. Nieznane's awatar Li pisze:

    Aaaa, takie to krzyżówki:) To też kupię!

  33. Nieznane's awatar viki pisze:

    Li, białe wytrawne, ewentualnie półsłodkie :)

  34. Nieznane's awatar Li pisze:

    Ale jeżeli brak krzyżowek ma Cię zestresować jeszcze bardziej, to polecę i kupię:P

  35. Nieznane's awatar Li pisze:

    jeszcze tak nie było, żeby goście u mnie rozwiązywali krzyżówki!

  36. Nieznane's awatar viki pisze:

    Yo, a wiesz, że moje pożądanie też mieszka w szafie?Ono natychmiast pożąda porządku :)

  37. Nieznane's awatar viki pisze:

    Hawajska, dzięki:)póki co zepsuła mi się właśnie skrzynia biegów i nie miałam możliwości odwiezienia córki na dworzec, więc mam taki wesoły nastrój jak pomyślę o kosztach uuu :)))Li, musisz mieć dużo krzyżówek co bym się odstresowała ;)

  38. Nieznane's awatar Li pisze:

    szczęściarzu, od razu trafiłeś do dobrej literatury:)

  39. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Nie wymagaj za wiele od córki wiatru i pyłu.

  40. Nieznane's awatar Patti pisze:

    Hej!!Ja swoją wywalam w świat za dwa tygodnie i biorę swojego Naczelnego pod pachę i wywalamy sie na drugi koniec Jewropy:)))))Odliczam:))))))) Chyb sobie kupię metr krawiecki i zacznę odcinać:)))

  41. Nieznane's awatar Hawajska pisze:

    Ty masz tygodniowa wolność, moja się skończyła, co nie ukrywam jednak mnie cieszy, bo przez prawie miesiąc nieobcności Młodego (najpierw obóz detektywistyczny, potem dwa tygodnie u exa) zdążyłam się już za nim stęsknić :-) Tym samym moje zycie znów wpada w dobrze mi znany rytm. Odpoczywaj Droga Li – z komentarzy domyślam, że odwiedzi Cię Viki, radosnego czasu Wam życzę :-)

  42. Nieznane's awatar Yo pisze:

    moja się już skończyła pisać i wychodzi za miesiąc :)http://www.dobraliteratura.pl/zapowiedz/145/pozadanie_mieszka_w_szafie.html

  43. Nieznane's awatar Yo pisze:

    moja się już skończyła pisać i wychodzi za miesiąc :)http://www.dobraliteratura.pl/zapowiedz/145/pozadanie_mieszka_w_szafie.html

  44. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Winni się tłumaczą:nawiązałam do pary, która zostawiła dziecko na lotnisku, bo miało nieważny paszport, inni-natomiast-zgubili jedno z czworga dzieci i nawet się nie zorientowali.W przyszłości będę "żartowała" bardziej gramatycznie:)

  45. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    nie zgubil ICH na lotnisku, niech zartuje gramatycznie :p ognik

  46. Nieznane's awatar Li pisze:

    a to przepraszam:P

  47. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Mam wrażenie, że tym razem Dana żartowała.

  48. Nieznane's awatar Li pisze:

    Gdy moja Starsza przeczyta komentarz, w którym ktoś pisze, że na szczęście nie zgubiły się tacie na lotnisku, to chyba pęknie ze śmiechu. I do tego miały ważne paszporty :DDD Oj, Dana, czy Ty czasem siebie czytasz?

  49. Nieznane's awatar Li pisze:

    Pisze się. Co najmniej tak długo jak Twoja:)

  50. Nieznane's awatar ingrid pisze:

    z moich obserwacji wynika, ze raczej indywidualne zapotrzebowanie na wiedze.moj Maz, uznany na swiecie geochemik, pochodzi z bardzo prostej rodziny. zdecydowanie bez naukowych tradycji. w podstawowce uczyl sie zle i wagarowal dlatego nie dostal sie do wymarzonego technikum (chcial byc pilotem). dostal sie do innego, w ktorym uczyl sie tylko matematyki i angielskiego, bo to lubil i tylko to go interesowalo. kiedy profesor od fizyki dowiedzial sie, ze M. chce studiowac to go wysmial przy calej klasie. chcial isc na ekonomie, ale nie mial w technikum geografii wiec zaczal sie sam uczyc, zeby sie przygotowac do egzaminow. jednym z pierwszych dzialow w geografii jest nauka o Ziemi. zaczal czytac, zainteresowalo go wiec, coraz wiecej i wiecej. po polsku mu nie starczylo wiec po angielsku. swierdzil: zadna tam ekonomia. geologia to jest to. dostal sie, ale na I roku zapisal sie do klubu brydzowego i wywalili go ze studiow. wiec zdawal wstepne egzaminy raz jeszcze…napisal magisterke, ale to do czego doszedl nie zgadzalo sie z tym co wykryl promotor 20 lat wczesniej, wiec bez magisterium wyjechal do Niemiec, a potem do Stanow. ma 53 lata i umysl dziecka, ktore pyta jak to dziala i czy napewno tak jak mowia? moze jednak inaczej, a jesli inaczej to jak?kiedys na jakiejs konferencji podszedl do niego mlody naukowiec i mowi: ja w oparciu o pana doktorat zrobilem jakies tam badania. M. mu na to spokojnie powiedzial, ze sam juz jakis czas temu doszedl do tego, ze to co wymyslil w doktoracie to nie jest prawda. jest inaczej i sam sie ciagle zastanawia jak.obserwuje swoich synow i w Starszym widze te sama ciekawosc swiata i dociekliwosc oraz wielki (niestety, bo to zycia nie ulatwia) indywidualizm.mysle, ze trzeba miec te iskre boza, tradycje rodzinne moga wiele ulatwic, ale nie wystarcza.

  51. Nieznane's awatar Dana pisze:

    Na szczęście to duże panny i tata nie zgubił je na lotnisku. Ba,miały ważne paszporty!:)

  52. Nieznane's awatar Yo pisze:

    Droga Li, a skoro o pisaniu, to co z Twoją książką?(umówiliśmy się kiedyś, że każde z nas napisze:)

  53. Nieznane's awatar andziaos pisze:

    Świat jest piękny – doleciały:)Świat jest tym bardziej piękny, gdy ma się świadomość. Nie tylko przemijania.Dzisiaj dyskutowałam z jednym starszym panem, co w życiu warta jest wiedza (a i dlaczego ktoś do niej dąży, czy to kwestia domu/wychowania i wpajanego pędu/wymagań czy indywidualnego zapotrzebowania na wiedzę ) i jak się do tego mają przeżycia takiej Karoliny Lanckorońskiej. No, zaniosę mu biografię (temu fizyko-chemiko-tancerzowi) :)

  54. Nieznane's awatar Li pisze:

    Och, na temat tego co na to Lec, to można pisać i pisać:)

  55. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Tu można by napisać rozprawę na temat znaczeń metaforycznych:)

  56. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Ma rację. I jest w tym bardzo dużo nadziei i siły.

  57. Nieznane's awatar Li pisze:

    Jeszcze uwielbiam to:"I cóż ty na to, Fizyko? Oziębłość stosunków między ludźmi powstaje wskutek tarć między nimi".

  58. Nieznane's awatar Li pisze:

    "Nie marnujcie energii zrodzonej ze staczania się".Ha! Ale czy nie ma racji?

  59. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Ja najbardziej lubię sentencję o tym, że nie warto marnować energii uzyskanej ze staczania się w dołek (cyt. z pamięci). To coś dla mnie.

  60. Nieznane's awatar Li pisze:

    a ja czytam to inaczej anabell. Nie wprost.Jako tęsknotę za pięknym światem, gdy życie przemija.

  61. Nieznane's awatar Li pisze:

    Myślę, że to smutek przemijania:) Kiedyś napiszę notkę samym Lecem.Czytam go codziennie, a dopiero dziś wpadło mi w oko to:"Nikt nie zastał siebie na świecie, nikt siebie nie zostawi. Skąd ten sentyment? "Genialne:)

  62. Nieznane's awatar anabell pisze:

    Trochę się nie zgadzam z Lecem- świat jest piękny i to jest intrygujące a nie smutne.Tak, wyjazd pociech zawsze ma dwa oblicza.Jedno to radość,że będzie można swobodnie odetchnąć, a drugie to to swędzenie z tyłu głowy, czy wszystko jest z nimi w porządku, gdy są daleko od nas.Wez głęboki oddech i odpocznij nieco.

  63. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Ale to dobry smutek jest, panie Lec.