Kocie zapasy:)

I kilka słów od Dagmary:)
Dwa kocurki, które jakiś zwyrodnialec wyrzucił do kontenera na śmieci. Kociaki miały wtedy ok. 4 tygodnie. Ledwo trzymały się na łapkach i nie umiały same jeść. Szukam dla nich wspanialego domu i kochających ludzi. Poniewaz zostały uratowane razem i wychowały się bez matki, są ze sobą bardzo związane i chciałabym, żeby ktoś adoptowal je razem. 
Kocurki sa urocze, wesołe i bystre, bardzo garną się do ludzi. 
Mam nadzieję,  że znajdę dla nich kochających opiekunów.


A ja nie mam teraz czasu na bloga.
Wrócę, jak zwykle wrócę, kiedyś…
Miłego dla Was!
Li.
PS. Oglądajcie z głośnikami.

18 Responses to Kocie zapasy:)

  1. Nieznane's awatar Li pisze:

    no co? :)

  2. Nieznane's awatar ola pisze:

    Babo wstrętna, no! ;-)

  3. Nieznane's awatar pernambuco pisze:

    Li! Wracaj! Czytam Twoje dawne notki z przewielką przyjemnością :)

  4. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Li cudne,cudne kotki.Szkoda ja mam już dwa i miejsca brak.Pozdrawiam.

  5. Nieznane's awatar Sylwia pisze:

    wow rewelacja!!! uwielbiam takie szaleństwa w kuwecie :) :) :)

  6. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Ten rudy jak kazdy rudy troche vicious…!

  7. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Gwoli ścisłości, z mojej strony była to ironia:)Kasia

  8. Nieznane's awatar Casablanca pisze:

    Podoba mi się logika anonimowych: jak kot to stara panna, a jak pies, to kto? Mormon? Czy ci ludzie myślą to,co piszą, czy tak tylko dla klikają w klawisze dla zabicia nudy ? Li, wracaj szybko!

  9. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Marze o kocie(tach), ale jeszcze nie teraz. Nie chce je skazywać na małe mieszkanko, choć z przyjaznym jamnikiem i (zbyt?) mocno kochającymi dziećmi:) Już niedługo otworzy sie przed nami większa przestrzeń a wówczas tylko czekam, aż jakiś nieszczęśnik zaglądnie w nasze progi.To pisałam ja, Kasia:)P.S.Czy to oznacza, że już się starzeje, czy rozwód juz blisko?

  10. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Pani Mariola na pewno jest szczesliwa mężatką, tylko ma pewnie zły dzień- może mąż ją pobił albo jej się okres spóźnia.. To problemy, które nam- rozwódkom i starym pannom – są na szczęście całkowicie obce ;-D I nie mamy potrzeby ziać nienawiścią w sieci. A może Pani Mariola to Pan Marian, który na przykład wczoraj chciał, a nie mógł z jakąś rozwódką lub starą panną…? :-D

  11. Nieznane's awatar Agata pisze:

    Mariolko, lepiej być szczęśliwą rozwódką niż głupią mężatką z kompleksami jak ty. Śliczne te kotki. Nie milcz tak długo, bo ja na serio miałam czarny scenariusz przed oczyma :)). Całusy !

  12. Nieznane's awatar Ania M. pisze:

    Jakie cudowne.M. też ma w łazience rekonwalescenta do oddania – zwłaszcza, że jeden z jej psów koniecznie chce go pogryźć. Sama bym wzięła, ale wtedy mój mąż pewnie by mnie pogryzł.

  13. Nieznane's awatar futrzak pisze:

    Ej ej a szybko znajdź czas na napisanie czegoś nam:Dzabili by mnie w domu za kolejnego kota:)))Pozdrawiam.

  14. Nieznane's awatar viki pisze:

    Oby żaden kotek nie trafił do takiej majętnej mężatki :PZmykam na łowy, a nuż upoluję jakiegoś kocura :) buziaki Li:*

  15. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Biedactwo to Ty jesteś – Mariolu!

  16. Nieznane's awatar Li pisze:

    a takie komentarze pisze szczęśliwa mężatka ;-)Oczywiście.

  17. Nieznane's awatar Anonymous pisze:

    Stare panny i rozwódki zajmują się kotami. Biedactwa.Mariola