Rozglądam się po nowym miejscu, widzę że komentarze są na górze, potem zrobię swoje porządki, poukładam, poprzestawiam, powieszę obrazy i zamieszkam.
Może uda mi się nie wywalić nowego blogasia w kosmos.
Podoba mi się tu, zmiany zawsze działają na mnie twórczo i pobudzająco, zabieram się więc do pisania pisma „na już”,
a Wy całkiem spokojnie wypijcie tu pierwszą kawę.
Li.
PS. Nie mam pojęcia jak wyjustować tekst, muszę poczekać na Krzysia.
Co do komentarzy- w tym miejscu moderacji nie będzie.
Zasadą jest natomiast akceptacja każdego pierwszego komentarza od każdego z Was- wpadają do spamu, muszę je stamtąd wyciągnąć i odhaczyć jako „nie spam”.
Potem z każdym następnym nie będzie już problemu, proszę więc o cierpliwość.
Gubię się jeszcze w tym panelu, ale nie z takimi rzeczami człowiek dał sobie radę.

A kuku! To ja!
ale tu ascetycznie :)
Cześć i czołem. WordPress zawsze mnie jakoś onieśmielał, no ale do odważnych świat należy. A te dziwne stworki przy komentarzach da się wyłączyć?
da się zamienić na inne:)
Dolaczam sie z porannym espresso :-)
Chillax
Monia, ale jesteś wystrojona:P
Witam się i ja z kolejną kawą południową :)
ja też z kawą :)
Litery można sobie samej powiększyć, klikając na „ctrl” i „+”/jednocześnie/ ;)
Witaj Li!
Bardzo proszę o większe literoo!!!
pozdrawiam
Mariola
:) jak tu ślicznie i przestronnie :)
na szczęście (tego bloga) wypiję zaraz herbatkę kukichę.
Ale kiedy wprowadziłam poprzednio swój wymagany tu adres, Gmailowy, to nie reagowało, chciało innego, na inny zareagowało, ale Ty kiedyś napisałaś, że akceptujesz tylko Gmaila, tam mogłam a tu nie. Ale mnie wpuściłaś, więc może jakoś to będzie. Uściski i wszystko co się z tym łączy :) (oby nie wyskoczył żółty emotikon!)
Beem, to nie tak! Chodzi o to, że pierwszy komentarz od każdego czytelnika muszę ręcznie zaakceptować- inaczej nie przechodzi.
Po jednokrotnej akceptacji każdy następny będzie już zawsze przechodzić. Konto google i adres na gmailu wymagany był na tamtym blogu, tu jest wszystko jedno jakiego podasz maila.
A Ciebie wpuszczam zawsze i wszędzie:*
Kawa wypita na A2 o wschodzie słonca.
Dobrego dnia
a jak ja mam se zrobić śliczny pysk własny przy komciu???
martuuha, zaraz poproszę szefa o instrukcję:)
Po prostu zarejestruj się na platformie wordpressu i wklej sobie gravatar :)
Wystarczy zarejestrować się tylko dla loginu. Nie trzeba od razu tworzyć bloga.
https://signup.wordpress.com/signup/?user=1
Zeżarło mi cały komentarz na dzień dobry, Musiałaś się przenieść? Na osoby z wordpressa strasznie długo się czeka zanim system połączy, ale może nie będzie źle, nie masz tego okropnego zielnego wstrętnego kwadracika z b przy adresie.Okropnie trzeba uważać, bo robi co chce… Zgnębiłam się. Nie o takie Li walczyliśmy!
Beem, jest super! Przeprowadzki nie są złe!
Wstyd się przyznać, ale piję fusiastą:-)
Ale tylko 2-3 razy do roku spotykając się z rodzicami, którzy są amatorami.
W tzw.międzyczasie przesunęłam zakup porządnego ekspresu do kawy 6 oczek wyżej na liście must have i tym samym zyskał rangę priorytetu.
Dzień dobry, ładnie tu.
Dobrze, że nie musiałam przenosić Twoich klamotów choć przy tej przeprowadzce ;D
Och, czekałam na to wypomnienie:)
Pamiętaj- w weekend roboty tarasowe:)
Pamiętam. Już sobie przygotowałam wiązkę granatów na tę okoliczność ;D
och.. a i komentowanie tu inne. większość marudzi, narzeka na wordpressa, ale jak się tak przyjrzeć to całkiem miło to wygląda:) dzień dobry:) u mnie bez kawy bo ciśnienie i tak już mam kosmiczne. za to z czerwoną herbatą i szarlotką inaugurującą nowy piekarnik:))
trzeba się przyzwyczaić i tyle. Łatwiej na pewno udziela się odpowiedzi!
Lubię bardzo czytać Twój blog i lubię Twój taras:) Kawa z ekspresu mocna jak szatan,a na moim tarasie(bardzo małym ale zarośniętym do granic możliwości) sikorki błękitne i te zwykłe z czarnym łebkiem,koty z nosami przy szybie mruczą do mnie: nie bądz głupia otwórz te drzwi ,no,prędzej!
Leelilee brzmi prawie, jak be bop a lula.
cicho zrzędo:* Już jestem Li.
:)
A spróbuj skorzystać z opcji w drugim rzędzie obrazków po „U”/opcja pisania z podkreśleniem/. Następna opcją jest justowanie w obydwie strony. Zrobiłam eksperyment i mnie coś wyrównało wstawiony tekst.
Super, widzę, że profil też Ci się udało przenieść :)
a to już nie mam pojęcia jak zrobiłam- uaktywniłam swój stary profil z wordpressu i zrobiłam się administratorem. Jakoś się udało:)
jestem.
kawa o smaku pomarańcza w czekoladzie już się robi.
to będzie miły dzień dobry wszystkim.
Monia
Justowanie jest na górze w okienku, w którym piszesz notkę.
Po prawej stronie okienka masz dwie zakładki – „wizualny” i „tekst”. Kliknij na „wizualny”. W pierwszym rzędzie obrazków są opcje: pogrubienie, kursywa itd…wyrównaj, do lewej strony, wyrównaj do środka i do prawej strony.
Troszkę sama musisz poeksperymentować :)
no tak, to widzę, ale brakuje mi opcji wyrównania z obu stron!
Witaj, Li :)
Gratuluję udanej przeprowadzki. Jak tu ładnie (tak patriotycznie ;-))
Pozdrawiam znad drugiej kawy. Mam jedno małe pytanie: dostałaś może mojego maila w zeszłym tygodniu?
Monika S :)
Monia, pewnie tak, ale nie miałam czasu na wszystkie odpisać i odpisuję po kolei:)
W porządku, nie pali się, tak się tylko zastanawiałam, czy przypadkiem nie zalegam gdzieś w spamie ;-)
A jeśli ten komentarz podepnie się gdzieś zupełnie od czapy, to przepraszam z góry, ale na wordpressie jestem na razie jak dziecko we mgle;-)
nie martw się, ja błądzę od rana:)
Wszystkie działania związane z tekstem są, na górze w okienku, w którym piszesz notkę. Możesz sobie ustawić /są w zakładce/ wizualny lub tekstowy. W wizualnym wszystko jest widoczne, co do czego, nie musisz znać komend tekstowych :)
Fil, a jak wyjustować? Denerwuje mnie ten bałagan!
Hej, zajrzałam na „stare” śmieci i …poczułam się zaproszona:)…..tylko żeby mi kawa nie ostygła przez ten spam. Pozdrawiam . Ewa.
sama jakiś czas temu myślałam o przeniesieniu na wordpress, podoba mi się tu i chyba muszę do tego pomysłu wrócić :)
mam nadzieję że teraz będziesz pisać więcej :)
viki, zadzwoń na stacjonarny, kurczę nigdzie nie ma mojej komórki!!!
witaj, Wielokrotna Li,
nie mam teraz czasu na kawę, to tylko pomacham- hejhej.
prosze mnie ze spamu wyciągnąć
ależ natychmiast:) Już nigdy więcej nie powinnaś tam wpaść! *
Wow! Rewelacja! Taki świeży oddech! :) Ja zawsze się lepiej czuję jak coś zmienię i poprzestawiam, potem chodzę i zaglądam parę razy w to „nowe” miejsce :) Rozumiem, że ten nowy nick Cię wkurza, ale… po głębszej analizie ma on swój urok:) ładnie wygląda i jest taki kobiecy:)
Miłego dnia dla wszystkich! :)
Acha, to ja Sylwia z poprzedniego bloga:)
nie dało się Li, to jest lilili, czyli Li x 3. Potrójna moc rażenia;-) Albo li666-lisamozło, hehe, to mi się podoba!
Li przed tekstem wpisz a na koniec wytłuszczenia tekstu wpisujesz tylko bez tych ” – ja musiałam tak Ci wpisać, bo inaczej tylko mi by się pogrubiło,
do kursywy robisz to samo tylko z literką ” i” w nawiasie
co do justowania, nie mam pojęcia :)
no i zjadło :(((
a na koniec
może nie zje :)))
niestety, zjada komendy, powiem Ci przez tel :)
mam problem nad problemami- wyłączyłam telefon i od wczoraj nie mogę go znaleźć!
może tak ?:)
no to jest:)) uważajcie, bo na tej platformie mogę zmieniać treść komentarzy i nagle okaże się, że wszyscy mnie kochają:)))
Oj strzeżcie się!
Li wszyscy Cię kochają, a reszta się nie liczy ;)
Witaj :) miało być.
Witaj Li w nowym miejscu :)
Ja też uwielbiam zmiany!
Popijam kawkę i czytam „Pożądanie…”
Uwielbiam Yoursa :)
buhaha z leelilee,oh Li a co na to Lec?
pozdrawiam pijąc latte
Dzień Dobry! Wpadłam na kawkę;))
Nie nazwa świadczy o człowieku;)))Jak nie możesz zmienić -polub;)
Ojej. mam słabą orientację przestrzenną, ale może się połapię:)
Kawka niezbędna.
Li, musisz sobie sprawić profil na wordpressie. Ale niestety, nick musi mieć co najmniej cztery litery. A cały nick – „Licencja” nie pasuje? :)
spróbuję z Licencją. Ale tak dawno nie używałam tego nicka…
Pozwolę sobie wprosić się na kawkę:)
Gratuluję!
Ja dopiero raczkuję w tym świecie
Pozdrawiam
Dzień dobry!
trochę zazdroszczę, że zmiany działają na Ciebie tak pozytywnie, mnie zazwyczaj przerażają…
Na nowej, blogowej drodze życzę tylko życzliwie nastawionych do Autorki czytelników:) Szkoda Twoich nerwów. Jesteś pięknym, inspirującym człowiekiem i zdecydowanie wolę Ciebie czytać, kiedy nie musisz z nikim walczyć.
li666 ( lisamo zło ;))) będzie przynajmniej krótsze:P
hehe:))
Cudnie, że się przeniosłaś. Mam nadzieję, że będzie Ci tu dobrze;)
Ja nie przeniosłam nawet literki:P
I popatrz, wróciłam na wordpress, a trzeba było się stąd nie ruszać! Całusy:*
co my byśmy bez Krzysia zrobiły:)
Najważniejsze, że wróciłaś i teraz już będzie tylko dobrze:*
(ha! i nie muszę się logować)
muszę sobie zrobić gravatar, następne wyzwanie :(
nie wiem, jak to zrobić, by przenieść jakoś mój login Li, który mam przecież na wordpressie?
Krzyś będzie dziś biedny wieczorem, liczba zadań do wykonania rośnie:P
Wejdź w panel i dopisz „Li” razem z adresem mailowym do użytkowników jako administratora.
właśnie się dopatrzyłam, ze tylko ja i Fil mamy prześlicznej urody avatarki:) Koniecznie musisz pogonić kropkowe szaleństwo i zrobić się na bóstwo;)
Mask, jesteś genialna:) Mam swoje oko!
hehe:) fajnie znów Cię widzieć:)
No witam witam:)) o zdrowie nie pytam :) bo jak najbardziej wygląda na „w porządku” cieszę się ze zmian. Oby nie dotyczyły Twojego mojego ulubionego języka takiego szczypiącego w cudowny sposób. buziaki i uściski z zimnej Łodzi wysyłam. PS. kawa wspaniała
Popijam kawę w nowym miejscu i próbuję się naumieć komentowania po nowemu ;P
Miłego dnia!
Li, samych znaczków nie zmienisz – zawsze będą – jakieś, w zależności jaki wybierzesz typ „motywu”.
Ten czerwony odcień można zmienić, wchodząc w „wygląd” – potem „tło” i „wybierz kolor”. Dobry miesiąc poświęciłam na poznanie możliwości tej platformy, w stopniu podstawowym, oczywiście.
a co zrobić, żeby zmienić nazwę? to Leelilee doprowadza mnie do szału:D
Dzień dobry!!!
Zostało jeszcze też kawki latte??:-))
Jestem chętna,miłego dnia Li i wszystkim tu obecnym:-)
Oj……… miało być tej kawki:-)))
Dzien dobry, ja na kawke.
Weekend spędziłam bardzo intensywnie, zawitałam na Ojczyzny łono, zaowocowało książką o której w poprzednim poście było a także wręczeniem MYśli nieuczesanych Leca parze obchdzącej w sumie stulecie narodzin, he he.
Niech sami sobie szukaja odpowiednich cyatów, :P
A teraz się okaże czy przejde pomyślnie weryfikacje;).
no i widzisz, że Lec jest dobry na wszystko? :D
No dobry jest, obdarowani musieli wyrywac mi ksiazke z rak, bo trzymalam ja kurczowo, jako ze w ksiegarni byla ostatnia jedna sztuka. Ale to nic, na lono niedlugo znowu sie wybieram.
Fajnie bylo tlumaczyc mysli polonusowi kanadyjskiemu, ktory nawet dobrze mowi po polsku, ale myli ” Ktoz potrafi oprzec sie pokusie, zeby sie urodzic ” nie skumal bez pomocy:))
mialo myc :Mysli a nie myli…..
Chyba widac, ze mialam ciezki weekend
Mialo byc byc a nie myc!
Moze tym razem sie uda…
rybenko, niestety nic nie rozumiem:P Może wylej tę kawę? :D
Bez kawy to ja sie nawet nie zorientowalam ze leelilee to TY :P
A teraz nawet widze, ze ty to znowu TY, albo juz mam omamy…
Ja chyba wyjde z domu zaczerpnac siwerzego powietrza, ha!
Czesc, jestem i ja :-)
Dziwnie tu !
spoko, damy radę upodobnić do poprzedniego. Ale przynajmniej z trollami będzie spokój!
Cześć Li
Ciekawa jestem jak urządzisz to nowe miejsce.
Zabiłaś mnie swoją nową nazwą. Hi, hi ale nie odważę się tak Cię nazwać.
Pozdrawiam
czarnawiewiorka
nie dało się inaczej, wordpress wymaga nazw co najmniej czteroliterowych. Ale to przecież nic innego jak LiLiLi:)
O kurczę. Ładna przeprowadzka, umeblowanie wykwintne, podoba mnie się.
kotek
Li kawa tu smakuje wybornie a tego Lee coś tam to nawet wymówić nie mogę a co dopiero napisać chyba że Bruce lee;) Dobrego dnia!
Wow, wow! :) Hihi, już sobie wyobrażam to przestawianie mebli i bibelotów ;) Możliwości zmiany szaty graficznej na wordpressie jest dość sporo. Wiem coś o tym, bo sama zmieniałam niezliczoną ilość razy szatę graficzną :)
Oby się dobrze mieszkało, Li :)
na razie nie podoba mi się wygląd komentarzy i te śmieszne znaczki przy nich, nie mam pojęcia jak to zmienić, a Krzyś będzie dopiero wieczorem. Za dużo miejsca jest na archiwum i te inne, to tez muszę zmienić. No i koniecznie odcień czerwieni!
Jesienne zmiany… Droga Li, moja Ty inspiratorko dobrego i mocnego życia… jasne, że będę tu przychodziła wypić z Tobą kawę, zamyślić się, czasem powkurzać, czasem podpatrzeć coś… Dobrze, że jesteś. Niech to miejsce Ci służy!
Pozdrawiam ciepło – Kasia
Tak, dzień w Poznaniu zapowiada się ładny :-)
A czy z herbatką z cytrynką można dołączyć?
Herbatka z samego rana bardzo wskazana:)
hej ;)
Dzień dobry;)
Kawkę już wypiłam, zjadłam 4 biszkopty, a teraz się rozglądam po Twoim nowym lokum;)
Słonko dziś w Poznaniu, czego i Tobie życzę;)
Miłego dnia;)
no i tragedia- nie mogę komentować jako Li, trzeba było wymyślić leelilee. Ale zabiję każdego, kto mnie tak nazwie:P
Taak Kawa przede wszystkim,ja tez w nocy pracowalam wiec bez kawy i dobranoc :)) na pewno bedzie ladnie jak to juz urzadzisz
podoba mi się ascetyczna forma. Muszę zmienić odcień czerwieni z pomidora na czerwone wino, Krzysiu nie zauważył takiego niuansu:)
ładnie tu i bezpiecznie ;)
miłego dnia :)
Piję kawę i czytam:)
Ładnie tu, również lubię zmiany, szczególnie te, na lepsze.
Dzień dobry! Ja tez na kawę:))