Noc mnie znowu poszarpała- najpierw sen nie przychodził,
potem koty postanowiły pobiegać za sobą,
fundując mi przebieżki przez moje śpiące ciało,
a potem męczyli mnie starzy znajomi- strachy na lachy, snubrakowacze, czarnowidzacze i wiarybraki.
Jestem więc zmęczonaaaaa, śpiącaaaaa i złaaaaaaa.
Nie lubię poniedziałków, zwłaszcza takich zamglonych,
mgła jest złowieszcza i przygnębiająca.
Jak by tu dobrze zacząć dzień?
Kawa latte w różowym kubku, mam dwie godziny czasu do koniecznego wyjścia, więc klik klik w Preclowy banerek
i wyjdę z psem.
Niech choć pies się cieszy. Koty chwilowo są w niełasce.
Li.
PS. Czy pisałam, że wczoraj popełniłam wielkie głupstwo,
którego wcale nie żałuję i pozwoliłam Starszej prowadzić auto spod Krakowa do centrum miasta?
I że świetnie jej szło?
I że jestem spokojna o jej egzamin, bo nawet jak nie zda,
to nie dlatego, że nie potrafi jeździć?
I że maniakalnie przestrzega przepisów, stwarzając tym samym zagrożenie na drodze? (tu jest 50 km/h i nie pojadę szybciej, matko!).
No! Mam nadzieję, że niedługo zacznie realizować swoje obietnice i odciąży mnie od zakupów i przywożenia jej z imprez.
Bo robi prawo jazdy, żeby to mnie było lżej. Oczywiiiiiście.

Och, jak ja sie nie moge doczekac prawa jazdy mojej corki ! Zajecia rozne, pozaszkolne, w miejscu gdzie transport publiczny nie istnieje a odlegosci liczy sie w milach ( dwu-, trzycyfrowych), sprawily, ze z niecierpliwoscia czekam na ten moment.:-)
Nie wykluczam, ze zmienie zdanie , gdy dziecie prawo jazdy dostanie..
…tu tez policja cie moze zatrzymac za zbytnie przestrzeganie przepisow.
Mój kot ssie przez pół nocy poduszkę taka kudłata jest jakby misiek .Postanowiłam mu więc schować to łazi mi po głowie udeptuje głowę szyję i chce ssać ucho albo nie wiem co tam jeszcze .Ciekawe czy mu to ssanie przejdzie. Ja zdałam prawo jazdy parę msc temu .Będę w środę wiozła koleżankę do Krakowa do lekarza na Prądnicką także uważaj : ))
Moja droga, to, że dziecko będzie miało prawo jazdy, w żaden sposób nie zwolni Cię z konieczności przywożenia jej z imprez. Ale jest też plus dodatni :D z faktu posiadania tegoż dokumentu – Ty możesz być przywożona przez nią z wszelakich balang. Pod warunkiem jednakże, że będziesz na takowe uczęszczać ;D i że Wasze imprezy nie będą się czasowo nakładać.
A ja uwielbiam mgle :)), bo jest taka tajemnicza, romantyczna i piekna. (Oczywiscie nie jestem uzalezniona od samochodu, wiec jest ok).
Pamietacie ten film: Nie lubie poniedzialkow? ;)
hahaha dobre Miśka, w Puławach tez mleko i dlatego w lodówce mojej go zabrakło wrrr. Li moja też się szykuje na studia na wyspy więc może kiedyś w końcu się spotkamy w samolocie hehe:)
donoszę że w stolnicy mgła jak była tak jest :D no może nie tak wredna jak wczoraj podczas powrotu do domu ze wschodnich terenów:)
Koło Poznania tez mgła;)Ale jakoś mniej niż wczoraj;)
A wiecie dlaczego taka mgła?Bo stadion Narodowy paruje;)
mimo, że w Uć mgła i obrzydliwie, to ja mam bardzo dobry nastrój, za sprawą wielu osób, które odpowiedziały na mój apel:)
duża część osób jest stąd, więc Kochani- miłego dobrego tygodnia Wam życzę:)
A Ty, kochana Li, dasz radę, bo kto jak nie Ty???
No!
buziaki
Apelujmy więc nadal:)
to mleko za oknem od kilku dni..i dobrze, ze nie muszę.
Ja mieszkałam 20 lat w śródmieściu na ul. Dietla, teraz mieszkam 100 km od Krakowa ale moja Mama w Krakowie mieszka na os. Wincentego Turka :)
Gdy ktoś jeździ zgodnie z przepisami budzi podejrzenia, że jest co najmniej wczorajszy albo nie posiada uprawnień, albo jedno i drugie.
:)) właśnie tego się obawiałam, jechała zbyt przepisowo:)
Mleko w Krakowie już zniknęło, tera EskaRock, kawa a potem? się zobaczy :)
Dzień dobry :)
Kawa już trzecia przecieka przez ekspres, mam jeszcze chwilę do wyjścia, coś tam sprzątam, wsadzam do pralki, ogarniam dom, poszłam na taras, rety- nie wiem, kiedy i jak go posprzątam, pewnie aż przyjdą śniegi:) Na razie rośliny ciągle pięknie rosną.
Humor mi się poprawił, ale zaraz pogorszył, bo przypomniałam sobie, że skończył mi się identyfikator na strefę, muszę pojechać na Podgórze, stanąć w kolejce, znowu kupić kolejny, jak ja tego nie lubię…
Na tym Podgórzu pomyśl o mnie, mieszkam tu :) Będę Ci dzisiaj telepatycznie słać pozytywy, bo jakoś, pomimo poniedziałku, posiadam :)
W Łodzi jest śmietanka 36 procentowa!! i nie zamierza chudnąć :)
W Krakowie może i mgła zbladła, ale mąż podesłał mi ocenę stanu powietrza nad miastem i wynika z tego, ze nie powinnam opuszczać domu :/ Stężenie pyłu Pył PM10 przekracza normy i ocena jest bardzo zła. A tak ładnie za oknem…
W Poznaniu mleko :)…proponuję kawkę do niego :)
I miłego dnia, mimo nie przespanej nocy.
Pozdrawiam.
Mglisto, ale cudnie, bo już słońce zaczyna przeświecać. Czarodziejsko w tej chwili. Byłoby okropnie, gdybym wracała z lotniska, skąd nie odlatują i nie przylatują, ale skąd, nic takiego mnie nie nęka. Starsza na poziomie, gratulacje. Mnie też dręczyły nocne koszmary, to jest świństwo, żeby własny mózg coś takiego człowiekowi produkował. Love *
Mrugniesz dwa razy i już będzie piątek ;) Wiem, że teraz to żadne pocieszenie, ale czas tak szybko leci ……
U mnie ( Wielkopolska) gęste mleko za oknem i nie ma widoków na słońce.
Ale róbmy swoje, jak mawia klasyk ;)
Miłego dnia!
mleko za oknem okropne.
tez miałam snubrakowacza w nocy :)
(w banerek klik klik i do pracy)
Czesc z rana,
u mnie tez mgla i wisielczy nastroj.
Snilo mi sie ze umarla moja babcia,a ja przez pol snu zanosilam sie placzem :-/ Tak ze niezbyt fajny poczatek tygodnia :-O
Oby z kazda godzina bylo lepiej, bo takich poniedzialkow to ja tez nie trawie…
Ps.
Mloda=zdolna bestia !
Droga Li – oby ten poniedziałek i cały tydzien przed Tobą upłynął Ci w znośnym i zwyżkującym nastroju. Myślami jestem przy Tobie. Serdeczności ślę!
Kasia, wzajemnie:) Słońce przebija się przez mgłę, wygląda na to, że jednak to będzie piękny dzień.
Jak juz, to chcialabym byc smietanka light, odchudzona…
Za oknem w Belgii tez troche mglisto, ale pieknie.
Moj Starszy zrobbil prawo jazdy w czerwcu, a we wrzesniu wyjechal daleko na studia. I tyle sie z tego nacieszylam.
Ech, moja nieodwołalnie chce studiować w Anglii i nie ma innej opcji. Już czuję, jaka to będzie dla mnie trudna sytuacja, ale przecież nie mogę stać na drodze realizacji jej marzeń.
Będzie się latać na kontrole:)
No to sie bedziemy spotykac gdzies na kontrolach, moj tez na wyspach!
no proszę, rano to tu sama śmietanka przychodzi;-))
no właśnie :) :) :) miłego dnia!
Też kliknęłam, dzięki, że przypominasz. W Warszawie też mleko za oknem. Obrzydliwie wilgotno, brrr