Woda szumi zachęcająco,
wpadając do wanny równym strumieniem.
Piana rośnie szybciej niż plotka w internecie,
a już z pewnością ładniej pachnie.
Niedziela zaznacza swoją obecność dzwonami
w pobliskim kościele i brakiem ruchu za oknem.
Za godzinę mam gości,
pośpiech wskazany, zrobię więc sobie relaks w pigułce,
odpoczywanie jest stanem ducha,
a jak do tego dołożę zanurzenie się w pachnącej wodzie,
kubek z latte i książkę,
to mam przed sobą cudowne pół godziny,
czego i Wam życzę.
Woda mi stygnie, idę!
Li.

Ja zaś – wymoczona w aquaparku – capię chlorem!
I nawet moczenie w wannie nie pomogło:P
kurcze, tak fajnie jak teraz widze, gdzie robisz kawe, wanne widze i w ogole całe Twoje domostwo :) no i koty :)
Li, pewnie nie będzie Ci się nudziło w poniedziałek, ale może masz blisko do Galerii pod Czarnym Kotem/Mostowa 1/U2/… i jednak znajdziesz chwilę aby tam zajrzeć o godzinie 17:00 dnia 19.11.2012.
Odbywa się tam spotkanie dyskusyjne na temat „Cielesności” w oparciu o twórczość krakowskiego artysty malarza Zbyluta Grzywacza. Polecam wystawę i spotkanie. Kuratorem wystawy jest Joanna Boniecka, moja znajoma. Jeśli nie będziesz miała czasu na dyskusję, to chociaż wystawę zobacz :)
A co czytasz?
Obfita piana z rana to niezły pomysł. Buziaki, Li :)
LI,super,że imprezka się udała,teraz odpoczywaj:-)
oczywiście klikam,klikam:-)
o tabletkach proszę pamiętać,,,
Li, miłej niedzieli Ci życzę.
Rano upiekłam chleb, kawkę wypiłam kończąc pełną humoru książkę, teraz piję drugą, bo czas na czytanie i głosowanie Ściskam serdecznie !
ło matko- tyle rzeczy od rana! ja ledwo oko otworzyłam..
ostrestarcie,
moi synowie, jeszcze na tyle są mali, że dbają, aby mamusia od rana miała co robić…
pozdrawiam
po latte weź tabletkę;) dobrego dnia!