Kara, Masza, Sasza, Bobcio i Szary.
Wieczór, już czas na sen.
Ale jeszcze bacznie można z kanapy śledzić,
czy coś aby nie wpada do miski (Kara),
można ostrzyć pazury na psa leżącego na kanapie (Masza),
można być uosobieniem wdzięku i gracji (Sasza),
można kokietować jednym niebieskim okiem,
gdy drugie-zielone-śpi (Bobcio),
a można być czymś dużym, mięciutkim i szarym (Szary).
Zdjęcia by Starsza.
Li.






Li, więcej zdjęć czworonogów proszę. To tacy wdzięczni modele poza tym widać, że aż się proszą o zdjęcia. :-)
Nie wiem jakim cudem ominąłem ten wpis.
Bobcio jak model :)
Kochane zwierzaczki:*
A który był kiedyś taki połamany?….jeśli dobrze pamiętam to spadł z okna….chyba.
Bobcio spadł z tarasu, z wysokiego kamienicznego czwartego piętra. Miał nie żyć, ale jak widzę ma się świetnie:)
Jakie piękne zdjęcia kocham zwierzęta Te są cudne i tak dobrze sfotografowane, uwielbiam ♥♥♥♥♥
precel kliknięty !!!
Kto by kiedyś pomyślał, że Karusia wyrośnie na takiego kanapowego psa:):) ja na pewno nie:) jak wrócę z międzygalaktycznego to Was odwiedzę – futra samobieżne na pewno pomogą mi ratować swoje nadszarpnięte zdrowie psychiczne:)
mam pytanie z okazji zbliżających się błyszczących i bimbających zwisających z choinki cudeniek :) to będzie mój pierwszy raz z nowymi trzema – dwie małe niepoważne i jedna duża również niepoważna. Poprzednia moja kotka nie miała jakoś zakusów na choinki, a te dranie… Macie jakieś sposoby na uniknięcie totalnej rozpierduchy? czy nastawić się po prostu na to, że będzie wesoło?
moje koty uważają, że choinka to prezent dla nich, więc powodzeniaaaaaaa:)))
Hmm…
Lepiej bombki mieć rozbite
niż otrzymać cios kopytem…
…od osiołka w stajence, na przykład :D
to się nastawiam od dziś.
Lepiej bombki nosić w skrzynce
niż mieć kota na choince :D
Przeswietne masz zwierzaki :-)
Bobcio z ta całą kokieterią jest the best, ale cóż się dziwić…w końcu to gwiazda telewizji:))
Wymiziaj słodziaki ode mnie :))) Świat się śmieje, wiara w ludzi wraca
:))) Ściskam w pasie kobietko. Cmok
sliczni sa.
bym sie usmiechnela, ale zepsulam wczoraj klawiature i zamiast dwukropka wchodzi mi to’. najgorsze, ze zamisat malpy wchodzi mi to[.
dosyc to uciazliwe.
Spróbuj nacisnąć jednocześnie shift i ctrl, powinno przeskoczyć.
Ja kocham tego piesa:)Moj syn kiedys bardzo chcial takiego:)
Ale fajny łańcuch :)
Cudne:)
Jakoś od razu wiedziałam, że to nie Ty robiłaś zdjęcia ;D
ojtam:D ale moja krew!
O sushi napisałam dlatego, żeby pokazać, że macie wspólne upodobania, a nie, że chcemy przyjść na sushi :)
to ja już lepiej nic nie piszę ;-)
To się jakoś w styczniu umówimy. Córka oprócz kotów uwielbia też sushi:).
Jak na sushi, to bez kotów, jak do kotów, to bez sushi:)
Te zwierzaki to czysta kwintesencja Ciebie. Cudowne zdjęcia. Cudowna Ty. :-) jak zwykle pozdrawiam gorąco z zasypanego śniegiem Poznania !
PS. Dobrze, że jesteś!
haha, sugerujesz, że patrzę wiernie jak Kara i mam pazury jak Masza? :P
Moniko, moja córka ma jednego kotka ze schroniska. Wzięła go w lipcu w strasznym stanie, miał 2 miesiące wtedy. Powiedzieli jej , że nie przeżyje miesiąca, bo był bardzo chory, a teraz jest pięknym, dużym, zdrowym kotem. Opowiadałam jej o Twoich kotach, a teraz jej posłałam link do tego wpisu, żeby je sobie obejrzała. Jest zwariowana na punkcie kotów i już planuje, że weźmie kolejne, bo jej bardzo żal tych biednych kotków w schronisku.
Może mogłybyśmy Cię kiedyś odwiedzić po Nowym Roku , żeby sobie te koty zobaczyła na żywo?
jasne, że tak:)
Piekne futra:)
Bezcenne:)
no to jest fakt niezbity;) To one poprawiaja mi nastroj jak jest podły, to one kochaja bezinteresowanie, (no moze za miche troche) Sa wierne, boskie:) Czasem, wole je od ludzi:)
Chcę je pogłaskać:)
wystarczy wsiąść w pociąg. Trzy godziny i jesteś na mojej kanapie:*
Myślisz, że złapię jeszcze jakiś przed północą? ;)
Aniu, a od czego fantazja? :D
Dobra, będę głaskać swoje zwierzaki, fantazjując, że to Twoje:)
wystarczy przygarnąć ze śmietnika – tego Ci u nas dostatek :-)