Dziś bardzo ciężko pracuję.
Fizycznie.
Przerzucam tony słów, wykopuję nagie fakty,
zapisałam już kilkanaście stron białego papieru.
Boli mnie głowa, przeciągam się, wciągam zapach kawy
i z niechęcią pracuję dalej.
Nic dobrego, nic złego, czasem chwilowe oderwanie się,
lepieje są śmiechotwórcze,
dzień niezauważalnie przeszedł w noc,
ot, taki sobie piątek, trochę smutny, trochę pouśmiechany,
bez ruszania się z domu, bardzo telefoniczny,
bardzo z ludźmi bez ludzi.
…
Czasem mam ochotę walnąć swoim życiem
o pobliski klasztorny mur,
roztrzaskać, podeptać skorupy,
by nie ulec pokusie ich sklejania
i pójść przed siebie nareszcie wolna, wolna!
Przeraża mnie perspektywa starzejącej się monotonii.
Co robić, co robić, co ZROBIĆ?
…
Pomyślę o tym jutro, przede mną jeszcze sporo pracy
i na pewno weekend z pracą w tle.
Jestem zmęczona i przytulam się do Szarego kota.
Zawsze to Ktoś:)
Li.
PS. Obiecałam sobie, że nie będę przypominać Wam
o głosowaniu na Precla i patrzcie jak dotrzymuję obietnicy!
Nic a nic nie przypominam. Pękam z dumy ;-)
Lepiej wyrwać sobie włos
niż na Precla oddać głos???

monotonia może być błogosławieństwem..
No to kobiety dzisiaj poetycko poszalały ;)
Będę we wtorek w Pałacu Kultury na VI Forum Gospodarczym „Energia i Środowisko”. Coś ostatnio mam okazję często bywać w tym zabytku, bo 26-go listopada byłam w Sali Kongresowej na koncercie Jaromira Nohavicy. Też jestem Panią Starszą, tylko odrobinę młodszą , już wkrótce będę mogła mówić „w moim wieku” :).
Broniewski to tragiczna postać, wielki poeta zaplątany w brutalną politykę. Polecam książkę „Broniewski. Miłość, wódka, polityka” Mariusza Urbanka.
Też widzę tragizm wielkiego poety. Od dawna. Ale przytoczona przeze mnie historyjka dobrze świadczy o trzeźwości jego umysłu, no i dla mnie jest bardzo zabawna
Moze klikac co chwileczke I zaspiewac pioseneczke:)
Lepiej kliknąć i z wieczora
niż oglądać telesfora
ps. Lepiej sobie kliknąć z rana
niż brać ciocię na barana
o te pytajniki wszystko zmieniają :)
Eee, tam same obowiązki, nie sposób tego spamiętać. Precel i już!
Zrob na Precla klik I do Viki smyk:)
Lepiej na Precla głosować
Niż do Viki emigrować.
trzeba i na Precla i do viki.
Uprasza się o zmianę tekstu:
Lepiej wyrwać sobie włos
niż na Precla oddać głos.
bo ma wyraźnie wydźwięk antypreclowy.
bo to żarcik taki, przecież… Gosia!
Jak zachęcam i nie ma za dużo głosów, to jak będę zniechęcać może będą :)
a cholera, bo zapomniałam o pytajnikach :)
teraz lepiej?
Lepiej odwiedz bloga Viki niz wywijac fiki-miki:)
Juz za chwileczke,juz za momencik:)
Prosze wszystkich o wejscie na bloga Viki:)Bedzie sie dzialo:)
Lepiej kupić dwa czajniki
niż iść sobie stąd do viki :P
Lepiej kupić dom na Bora
niż w lodówce mieć indora.
:)
Jak Cię znam, to będziesz :)
Wiesz, biorąc pod uwagę moje plany sprzedaży dorobku życia i zaszycia się gdzieś na Bora Bora… będę stamtąd wrzucać foty mojego domu przy plaży…
Jest to jakaś atrakcja, nie powiem
ciekawe, czy po sześćdziesiątce będę pisać bloga…;-)
Załamało mnie wpisanie Pałacu Kultury do rejestru zabytków. Bo JA PAMIĘTAM jak go budowali :(
Otworzyli go, jak poszłam do pierwszej klasy :((
ojtam, przynajmniej byłaś świadkiem budowy zabytku :))
Ale ja taka, jakby, niedorozwinięta :)
Boleśnie mnie wciąż zaskakuje ta data urodzenia.
ale mentalnie jesteś młodsza niż większość znanych mi czterdziestek. Przecież wiem, ile z powodu niesprawiedliwości losu masz lat;-)
Właściwie wtrącam się w waszą rozmowę, ale zawsze jak czytam nick „pani starsza” przypomina mi się czytana w pamiętniku Moniki Żeromskiej historia – Broniewski, Władysław, poeta i alkoholik, już po wojnie podkochiwał się w pięknej Monice. Dręczył ją nocnymi telefonami po pijaku, czytał swoje wiersze. Ale któregoś dnia zadzwonił w dzień, odebrała służąca, poprosił panią Żeromską. Ale którą, pyta służąca (matka i córka mieszkały razem), młodszą czy panią starszą? Obie stare – powiedział po namyśle Broniewski i odłożył słuchawkę. No fakt, najmłodsza to już wtedy nie była, ale ciągle piękna i na pewno nie stara,
Beem > wyleciałam za drzwi z klasy w maturalnej klasie, bo zachwyty polonistki (starej panny zresztą) nad urodą i tym, jak się trzymała mimo wieku Konopnicka, czy Orzeszkowa skomentowałam:
trzymać, to się trzymała, ale puścić, to by się już nie puściła :)
nie mówi się stara panna, tylko rozsądna kobieta… :D
To taka, co robi z konieczności cnotę
rasistka.
>p.starsza, jak niesprawiedliwie cię potraktowano, zamiast powiadomić, że mylisz się gruntownie
Zawsze mogłaś się usprawiedliwić że to tylko cytat, wolno chyba cytować hmm, klasyków :) zdaje się że m. samozwaniec?
Też mi się wydaje, że to Samozwaniec, nie jestem pewna. Byłam najlepszą polonistką w klasie, ale pani profesor skarżyła się mamie, że piszę wypracowania ze słownikiem wyrazów obcych. Nie miała ze mną lekko.
To ja MAM prawo! Ja się nie wstydzę. A co! Skończmy z tymi plotkami, że panistarsza to siksa.
Zastanawiam się….
A, co tam. Od czterech lat MAM prawo. I co Ty na to, smarkulo?
Kurczę, nie dobijaj mnie! To co JA mam powiedzieć? W MOIM wieku???
Do słów „W MOIM wieku” ma się prawo po sześćdziesiątce, smarkulo :P
a jutro będzie sobota…imieniny kota:)) ( jak mawiała moja córka w odległym dziecięctwie) to poczwórna okazja do uśmiechów, przytulania , świętowania…Li!