
Są dni, gdy zazdroszczę własnym kotom wolnego,
nieskrępowanego, niczym nie zaburzonego snu.
Mam nadzieję, że gdy opadnie ze mnie kurz tygodnia
i adrenalina spali się samoczynnie
w płomieniu świątecznych świec,
będę mogła wejść do łóżka, wyłączyć telefony
i spać, spać, spać.
Ale cieszę się na te przespane Święta!
Li.

Śliczny kotek.Też zazdroszczę kotom ale tylko tym kochanym w ciepłym domku.:) Anetta Z
Ja zazdroszczę kotu ja muszę wstać z łózka a ona od razu myk na moje miejsce :)
Jak się patrzy na Szarego to rzeczywiście można mu tylko zazdrościć :-)
p.s. Fajny kadr.
Tak, Szary wygląda na Kota, Któremu Dobrze:)
I pewnie tak jest.
no i właśnie o to chodzi, chcesz sie zaharować, to zrób chcesz jojczyć po świetach ze nikt ci nie pomógół to możesz ale po co, najważniejszy jest dystans choć świeta uwielbiam, a jeżeli się rozchodzi o emeryturę to uważajcie nie jest tak radośnie a jeżeli jeszcze ktoś chce majstrować przy emeryturach może być kłopotliwie
Wesołych
babcia Jadzia
Ja to bym bardzo chciała być swoją kotką. Może w kolejnym wcieleniu – jak będę w tym dobrze żyła? ;-)
to akurat mój kocur:)
Dobrze, że się odezwałaś, już miałam zamiar wysyłać jakąś misję ratunkową:) Bo ile można milczeć? :*
ja zazdraszczam psu często. Bo ja muszę- on nie musi..(i tu następuje długa lista zdarzeń)
Oj, Ty zupełnie jak mój mąż! Ostatnio też taki zarobiony, że kotom zazdrości, a moja kotka Meg, widząc jak się męczy napisała tak: „a my sobie śpimy wygodnie, na miękkich fotelach w salonie, i ludzkie problemy i stresy, to mamy głęboko…w ogonie.” Pozdrawiam i wyspania życzę.
Dla mojego Atosa świąteczne pitraszenie to szał niebieskich ciał – leży na ciepłych, kuchennych kaflach udając, że śpi i tylko podpatruje czy mi czasem coś na ziemię nie poleci. A kiedy kroję mięso na nóżki – szaleje. Te świńskie nogi muszą wydzielać jakieś psie feromony ;)
ja też zazdroszczę i kotom i psom… taki lajcik mieć non stop…. a ja czasem marzę o emeryturze, żeby wreszcie mieć święty spokój…:).
Niestety niedawno odkryłam minusy młodego wieku – czeka mnie długich 67 lat….W święta na pewno nie wypocznę, ale w ramach przedświątecznej harówki idziemy z psiapsiółą w sobotę do spa na całe popołudnie:):)