Jak dobrze, że jest nas więcej:)

Kochane Kobiety!
Dostałam ponad 100 maili, jestem w lekkim szoku:)
Zwlokłam się niedawno do domu,
muszę się zreanimować i zacznę odpisywać.
Musicie mi niestety dać trochę czasu.
Powiedzmy, że wszystkich zaspokoję do czwartku.
Oczywiście, że stworzę sobie zgrabny wzór
i do wszystkich wyślę to samo,
niemniej jednak muszę te kartki dobrze opisać.
By wszystko było jasne
i by potem nie było na mnie za brak rezultatu.
Na razie jestem kompletnie wykończona pracą,
wiadomo-wtorek-potworek.
Li.

21 Responses to Jak dobrze, że jest nas więcej:)

  1. ona3569's awatar ona3569 pisze:

    Prawda jest taka: jeśli żresz mniej niż spalasz to chudniesz…..tylko że to czasami nie jest takie proste :).
    Ale miło jest mieć świadomość , że w tej nierównej walce nie jestem sama :)
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich :)

  2. Izabela's awatar Izabela pisze:

    Bardzo proszę o skany!!!

    • Basia's awatar Basia pisze:

      Li, zmotywowałaś mnie bardzo. Będziemy się tu wszystkie wspierać. Zrobimy sobie sekrecje i niedyskrety odchudzania. Też mam dietę od dietetyka, na 6 tygodni, wtedy schudłam 8 kilo, będę teraz jadła zgodnie z nią. I często do Ciebie zaglądała. Trzymam kciuki!!!

  3. jadowita's awatar jadowita pisze:

    Podziwiam za konsekwentną w tym przypadku konsekwencję. Ja niestety wieczorami jestem… ech, niekonsekwentna to mało powiedziane. Ćwiczenia idą mi świetnie, ale ograniczanie żarcia beznadziejnie :) Dołączyłam maila z prośbą o skany. Pozdrawiam :)

  4. Beem's awatar Beem pisze:

    No i Bóg łaskaw, że dzięki diecie masz bardzo dużo energii (sama pisałaś!) ;)

  5. Nat's awatar Nat pisze:

    Li, a ja uważam, że nie powinnaś tej diety słać w świat. Ile ludzi tyle przypadków. Tak jak osoba z problemem idzie do prawnika, tak osoba z otyłością powinna iść do dietetyka;) Wiesz dobrze, że nawet podobne stany faktyczne mogą mieć zupełnie inne rozwiązanie. Tak tez jest z dietą. Nie ma jednej idealnej.
    Życzę Ci powodzenia i wytrwałości, bo też walczę!

    • greta's awatar greta pisze:

      Każdy przypadek jest inny, to fakt, ale jedna zasada obowiązuje wszystkich-ujemny bilans energetyczny:)
      Jak będziemy więcej wydatkować niż żreć (pardon my french), to schudniemy, nie ma bata.
      A te zasady z diety Li o łączeniu, niełączeniu również są ogolne. Różni nas jedynie zapotrzebowanie kaloryczne, bo to oblicza się indywidualnie wg płci, wagi, wieku, stylu życia etc.
      No i Li musiała za poradę zapłacić:P

  6. Beem's awatar Beem pisze:

    A nie mogłabyś podać skanu raz, na blogu, a każdy by sobie wydrukował albo odpisał? Dużo pracy byś zaoszczędziła i nie klęłabyś bab w żywy kamień. Chyba, że się nie da. Ale ja chciałam co innego, jak mnie przypadkiem w tym tłumie znajdziesz.. Cium.

  7. patrasova's awatar patrasova pisze:

    mnie szalenie ciekawi co na kolację jest dozwolone

  8. sonusia's awatar sonusia pisze:

    Witam, byłoby cudownie gdyby czasem pojawiły się jakieś przepisy z diety na blogu ;)
    Pozdrawiam
    Sonusia

  9. korall's awatar korall pisze:

    Nowa filozofia żywienia w moim przypadku to -10 od listopada:) Z tym, że -5 na stałe po odstawieniu słodyczy a następne to takie od -5 do -3:) w zależności od fazy cyklu itp. Mnie najbardziej pomogła nowa świadomość, że mam prawo do kryzysu:) i następnego dnia dalej jem „po nowemu” bez wyrzutów sumienia. Kryzysy co miesiąc we wiadomych dniach lub jak wyjdzie:) Pozdrawiam i powodzenia:)

  10. gosia's awatar gosia pisze:

    Trzymam kciuki za Ciebie.
    Widziałam Ugotowanych. Moim zdaniem: jesteś ponętna, kobieca, i tyle!!! Ale, jeśli wzięłaś się za dietę – też mi się podoba :-) i dopingować będę i poproszę o info jak Ci idzie. Ja u Viki próbuję! :-)
    Jest notka i kawa – chociaż przepyszna – jakoś lepiej smakuje!!!!
    Dzieki!!!
    g
    PS.Ja tez bym poprosiła pretty please o maila od Ciebie.

  11. Dorothea's awatar Dorothea pisze:

    Kochana kobieto!
    Ktoś z mojej najbliższej rodziny robi teraz dokładnie to, co Ty.
    I chyba macie specjalistę tej samej szkoły, bo na pewno nie z tego samego miasta:)
    To działa – to naprawdę działa, ja paczę i paczę i serce mi rośnie z rosnącego szczęścia tegoż człowieka mojego bliskiego.
    Zatem będzie dobrze Monia – będzie dobrze!

    I tylko jednym mnie wkurzyłaś…
    Ja też bym chciała parę kilosków się pozbyć, ale bez parcia, na luziku, pomalutku.
    A Ty piszesz, że alkohol blokuje metabolizm.
    Normalnie pierwszy raz mię ktoś taką prawdą szczelił między oczy!
    Bo ja tak kocham pifffko, nic innego, tylko pifffko…
    A tu blokada metabolizmu, jasssny gwint…
    Piwko też? Też blokuje???
    No i ten cholerny indeks glikemiczny…

    I co ja teraz biedna zrobię?

  12. asinek's awatar asinek pisze:

    Dobrze, że więcej, bo w kupie raźniej…a poza tym kupy nikt nie ruszy!
    Pragnę być zaspokojona…może być nawet w piątek;))

  13. Ania M.'s awatar Ania M. pisze:

    O Matko Tereso niemalże z Kalkuty!
    Już sobie wyobraziłam, jak zaspokajasz ;))