Ludzie kochane, basta!
Podejrzewam, że gdyby w konkursie na bloga roku
była kategoria „blogi aferyjne” to zajęłabym pierwsze miejsce,
oczywiście dzięki głosom moich wiernych trolli, prawda?
I wcale nie dziwi mnie to, że niektórzy tak łatwo przechodzą do porządku dziennego nad sprawami brudnymi, nad oszustwami,
nad złem, podłością i ludzką chciwością.
Bo to dla nich stan normalny.
Na szczęście obok niektórych, są jeszcze którzy!
I Ci nie odpuszczają, bo dzięki nim świat jest lepszy.
Niech więc żyje odwaga, dociekliwość i sprawiedliwość.
A to co myślą o mnie takie Lidki
i jej podobni mam głęboko w mojej coraz mniejszej dupie.
Mam nadzieję, że zabrzmiało to wystarczająco lekceważąco:D
…
Ech, sobota oczywiście najpierw została dokładnie rozplanowana,
a potem było jak zwykle.
Czyli przeniosłam rozliczne plany na niedzielę,
a teraz mam zamiar oddać się relaksowi,
życie jest takie jedno i takie piękne.
Muszę brać przykład z Szarusia, ten kot wie co to znaczy wygodna pozycja:
Bobcio też świeci przykładem:
Byłam dziś z moimi dziewczynami na obiedzie w fajnej knajpce,
za rogiem widziałam wiosnę,
będzie dobrze.
Dziękuję Wam, że jesteście!
Li.



Wykastrowałaś chłopaków to leżą bo co robić.
oj, statler, same chłopaki, co niby mieliby robić????? to bardzo, bardzo niepoprawne …:)
Luisa jak jeszcze mieszkałam z mamą mieliśmy cztery koty, dwie dziewczyny i dwóch niemal chłopców. I oni, mimo, że nie do końca już chłopcami byli robili te rzeczy i to często właśnie tak „niepoprawnie” zalewając żeńskie współlokatorki :-P
ups, to jednak koty mają niepoprawną wyobraźnię, kudy nam do nich!!
Koniec poszukiwań. Żegnam.
Aaaaaa!!! jakie piękne zdjęcie Szarego :)))
Jednak koty są dobre na wszystko, a na poprawę humoru wybitnie.
Karolcia robi kotom takie cudne zdjęcia:)
Karolcia robi, one jednak pozują, jakby nie chciały, to mogłaby co najwyżej Tobie robić w zrelaksowanych pozach :):)
a Bobcio chyba w czasie wieczornej modlitwy? łapki tak pobożnie jakoś złozone :)
Li. Przemyślałam. Przepraszam. Wybaczysz? Jednak nie chcę być w jednym katalogu z Koko ;-)
No cóż, szybko zmieniasz zdanie, ale dobre i to:)
tak, ten szary, nie ukrywajmy, dość krągły byt wniósł mnóstwo optymizmu w ten wieczór :):) Szaruś – cmok w czółko :)
zauważ jak lajtowo skrzyżował tylne łapki:)
zauważyłam :) urzekł mnie tą relaksacyjną asaną :):)
ja się z Tobą nie zgadzam, kiedy się nie zgadzam, sama wiesz kiedy:) ale jak się zgadzam to się zgadzam, OMG, sama się zagubiłam:) w każdym bądź razie, masz tu całkowitą rację. Jedna taka afera, oszustwo może zaszkodzić wielu innym osobom które naprawdę potrzebują pomocy.
futrzaku, na szczęście nie zgadzasz się w drobiazgach, ale pryncypia mamy te same:)
futro…ty juz dziś nie pij!
Ostre ja nie piję dziś, ja po prostu upajam się dniem:)
Futrzaku, ale zauważyłaś, że zapadła już noc? :)
no i..jak to się ma do upajania? ta noc…?
no dobra cytrynówką:) ale tylko troszkę.
„Dzięki Wam, że jesteście!”
i vis-a-vis:D
a teraz eksmituję moją coraz większą dupę w miękkość atłasowej pościeli.
zaraz wysyłam skany do Krzysia, od jutra będziesz mogła zacząć. Albo od poniedziałku;-)
poniedziałkowe jutro robi mi na wyobraźnie.
Idę odwiedzić lodówkę póki sumienie mam czyste bo nieużywane:)
Lecem poleciałaś:)
Li, wysłałaś te skany? wiesz, ja Cię nie chcę poganiać ale ta wiosna wreszcie idzie to trzeba by się jakoś ogarnąć :D
Li dzięki,że Ty jesteś i trzymasz rękę na pulsie <3