Wszystko mija, nawet najdłuższa matematyczna żmija.

Matura przeszła wraz z matematyką, reszta jest drobnostką.
Karolci lżej o rytualnie wyrzucony maturalny cyrkiel.
Bogu był ducha winny, ale uosabiał matematyczny stres.

Przygotowuję się
do jutrzejszego wyjazdu do Opola.
Na razie siedzę i patrzę na grube akta.
Najlepiej oczywiście przygotowywać się
poprzez pisanie o przygotowywaniu się.
Mam miszcza w przygotowywaniu przygotowania.
Mam również zimowe opony.
Oraz brak sił, chęci i entuzjazmu.

Dziś na rozprawie usłyszałam od sędzi słowo „grzywienka”.
Nie znoszę zdrobnień, tej kawki, herbatki, zupki,
ogóreczka na kanapeczce, pomidorka z jajeczkiem,
papieroska, auteczka, pieniążków i dupci.
Chyba mam zły humorek.
Główka mi pęka, nie mam kawusi, bo zabrakło mi kapsułeczek,
nie mam jedzonka dla moich koteczków,
muszę wyjść z domku i pojechać do sklepiku.
Li.

37 Responses to Wszystko mija, nawet najdłuższa matematyczna żmija.

  1. Li's awatar Li pisze:

    Zostawić Was na cały dzień i jest do czego wracać:))

  2. geemonika's awatar geemonika pisze:

    Luxtorpedo, przybijam piąteczkę za herbatkę pod kocykiem z Ktosiem :-)

    ( paniąstarszą też pozdrawiam :-) :-) )

  3. luxtorpeda's awatar luxtorpeda pisze:

    a jak dla mnie to jest tak:
    jak ktoś mówi grzywienka, pieniążki, rachuneczek (nieuregulowaniutki) to faktycznie robi się niedobrze
    ale jak Ktoś proponuje mi herbatkę i jeszcze do tego kocyk, to robi mi (się) dobrze.
    czy zdrabnianie jako wyraz czułości też jest złem?

    (pozdrawiam paniąstarszą:))

  4. joanna's awatar joanna pisze:

    No mój Ci on, ale ta cala nieprawidłowa reszta też jednak moja :)

  5. joanna's awatar joanna pisze:

    A na usprawiedliwienie moje podam to, że nie jestem polonistką, a księgową :):)

    • panistarsza's awatar panistarsza pisze:

      ej, no przecież to Twój był oskarżonusi :)

      > Basia: oskarżeńszy to w apelacji, a najoskarżeńszy w kasacji :))

    • kreska7's awatar kreska7 pisze:

      a z tym oskarżoniutkim to nie można tak jak z chorym –
      chory – chorszy – trup ;)

      to tylko miał być czaniutki humoreczek

    • momarta's awatar momarta pisze:

      pani starsza: chylę czoła! Apelacja i kasacja mnie zabiły:))
      Cała reszta osiągnięć też zresztż imponująca:) Na swoje usprawiedliwienie (że poszłam w tego niefilologicznego oskarżonka) mam tylko to, że ja cywilistka jestem i zdecydowanie wolę powodzików:P

  6. panistarsza's awatar panistarsza pisze:

    tjaa :)
    przespałam problemik i oto wyniczek:

    oskarżony to przymiotnik (przymiotniczek?), więc zdrobnienia muszą też mieć formę przymiotnikową

    z wymienionych powyżej tylko oskarżonusi spełnia ten wymożek

    mogą być jeszcze oskarżoniutki i oskarżoniuteńki

    bardzo Was przepraszam, że tak naukowo poleciałam, ale ja filolog (filolożka, hahaha), ze specjalnością językoznawczą

    • Basia's awatar Basia pisze:

      o, jak przymiotnik to mozna by stopniować:)
      prosto-oskarżony, oskarżenszy, najoskarżeńszy…no można by tez opisowo-oskarżony..bardziej oskarzony inajbardziej…a może nieregularnie? oskarżony-skazany- trup:))) pozdrawiam paniąstarsza:)) jam też „filoloSZka”, jak drzewiej mawiali prześmiwecy

    • joanna's awatar joanna pisze:

      O kurczę, to mi teraz nieco głupio za podanie nieprawidłowych językowo zdrobnionek!

    • ania's awatar ania pisze:

      A mnie sie ten Oskarek żoneczki (żonusi?) najbardziej podoba, bo dwuznaczny taki.

  7. idunia's awatar idunia pisze:

    strach się bać z moją ksywką – zdrobnieniem od Idy ;)
    miłych zakupków.
    ja znalazłam dzisiaj zachomikowaną krówkę – mała rzecz a cieszy :)

  8. marianna01's awatar marianna01 pisze:

    Jadę zaraz na służbowy bankiecik z okazji Dnia Hutnika:)
    W podobnym kierunku, bo do Gliwic.
    Zdrobnienia są takie krakowskie, to tutaj się ich słyszy najwięcej, np. kelner zawsze przynosi rachuneczek.
    Też nie cierpię zdrobnień.

  9. o matko… prawie oplułam się kawusią.. co Was napadło by w noc ciemną … a`propos, u mnie burza była w nocy, fajnie było, a dzis powietrze przyjemnie naozonowane…. Li, jak brak ‚kapsułeczek” ma powodować takie .. ten tego.. to wnioskuje o szybkie znalezienie całodobowego sklepu z dostawą do domu ;-) w królewskim mieście chyba są takowe co? bo u mnie na pomorskiej wsi nie ma…. ale ale wczoraj kurier dowiózł wagę kuchenną, i buty do biegania, znaczy dwóch kurierów.. czyli wymówek brak – nie-dietę i bieganie czas zacząć

  10. asinek's awatar asinek pisze:

    ooo, yesooo, a ja asinek jestem i cóż mam rzec na swą obron(k)ę??????
    swego czasu po kątach chowałam papierochy, tu jeden tam jeden…
    a kiedyś tak schowałam czekoladę, że znalazłam ją po roku!

  11. joanna's awatar joanna pisze:

    A może…oskarżoneczek, oskarżonusi, oskarżonusienek, oskarżonek… :):)

    • momarta's awatar momarta pisze:

      I wymierza oskarżonkowi grzywienkę! – tak, to brzmi!:)
      I dalej, ciągnąc w tym samym klimaciku: „I posyła go za kratki na pięć latek”
      Tu pani sędzinka powinna rozkosznie zachichotać.
      Chyba się przeniosę do Krakowa!

  12. panistarsza's awatar panistarsza pisze:

    :)
    a ja cały czas myślę, jakby tu zdrobnić oskarżonego
    ale chyba się nie da sensownie
    za ciężki kaliber słowa (słówka :)

    nic to, idę spać, może mnie przez sen olśni?

  13. Li's awatar Li pisze:

    A może to drży mi serduszko?

  14. panistarsza's awatar panistarsza pisze:

    aha – i jeszcze łezka! jakaś koszmarna moda – nawet faceci piszą, że im się łezka zakręciła. ale, z drugiej strony już nikt nie ma serca. wszyscy mają serducha. qrwa, przepraszam, Moniko, dorwałam się i wylałam co mi na serduchu leży i łezki puszcza z oczek

    dawno nie pisałam, mam nadzieję, że wybaczysz

  15. szynka's awatar szynka pisze:

    och..nienawidze zdrobnień…..

    • Li's awatar Li pisze:

      szynko, jesteś szynką zdrobnioną od szyny, czy jesteś szynką, zdrabniającą się na szyneczkę?

  16. Ania M.'s awatar Ania M. pisze:

    Ja też zamierzam udać się w podróż… ale dla przyjemności, na spektaklik ;)
    A moje dziecko uczy się na kolokwium z… krystalografii. Próbowała mi coś z tego wytłumaczyć, ale zawieszałam się przy drugim zdaniu.

    • Li's awatar Li pisze:

      Aniu, sama nazwa kierunku studiów Twojej córki budzi mój popłoch!

    • aLusia's awatar aLusia pisze:

      Ania – tylko miłość matki powodowała zwieszenie w drugim zdaniu! przeciętnemu człowiekowi system zwiesiłby się już przy drugim słowie :):)
      A ja dziś byłam na pogrzebiku i koncerciku – to był mocny dzioneczek :)

  17. momarta's awatar momarta pisze:

    A duża ta „grzywienka” była? Jak w sprawie cywilnej, to pal sześć, zdrobnimy, bardzo proszę: grzywienka dla powodzika, pozwaneczka i świadeczka. Przy sprawie karnej koncept mi się jednak urwał. Kto umie zdrobnić oskarżonego, ręka do góry! Jakem sędzinka, nie daję rady!:))

    • Li's awatar Li pisze:

      Haha, grzywienka była dla oskarżonego, a cudne to słowo padło przy ustalaniu dpk:)))
      Cytuję: „Dołożymy grzywienkę” :))

    • Asia's awatar Asia pisze:

      Oskarżonek. Oskarżonuś (to w sprawie rozwodowej). Oskarżeczek.
      :D

  18. panistarsza's awatar panistarsza pisze:

    Znów nie masz kapułeczek? Za dużo tej kawki pijesz, niedawno kupowałaś.

    Gratki dla córuni

    hahahaha – też nienawidzę zdrobnień

    całuski, buziaczki

    • Li's awatar Li pisze:

      Mam manię chowania kapsułek po kilka sztuk w tajemne miejsca, nawet wtedy gdy z wiszącego koszyka wylewa się ich świeżo nabyta obfitość, dziś straciłam już nadzieję, bo oczywiście przeszukałam moje skrytki, ech… a galeria i Tchibo o tej porze zamknięte.
      I nagle dopadło mnie olśnienie, sięgnęłam do niepozornego kubka stojącego w rogu szafki i znalazłam podwójny skarb, jedną piję teraz, druga jest na rano, śmieję się sama z siebie- byłam na głodzie, uruchomił mi się specjalny zmysł:))