Ech…

Dziś niebo miało kolor nieskończonego błękitu,
rzadki to widok nad Krakowem.
Zbłękitniało dla Marka Jackowskiego.

Zasmuciła mnie wiadomość o jego śmierci,
przecież nie miał jej w najbliższych planach.
Ostatnio za dużo myślę, nie są to myśli wesołe,
jest jak jest,
trzeba walczyć,
pozwalam sobie tylko czasem
na luksus tęsknoty
za niegdysiejszą bezmyślnością i beztroską.
Czasem słońce, czasem deszcz… u mnie ciągle ostatnio pada.
Przygniatają mnie problemy,
ale gdy dziś przez cały dzień sprzątałam taras,
rozkładałam namiot, sadziłam kwiaty,
zaświeciło we mnie na chwilę słońce.
Może idzie zmiana?
…
Nie chcę skończyć się nagle
i tak zupełnie bez przygotowania.
Li.

21 Responses to Ech…

  1. Agnieszka's awatar Agnieszka pisze:

    wracaj Li, już się niepokoję…

  2. statler waldorf's awatar statler waldorf pisze:

    Nie żebym się specjalnie sadził, ale zauważam, że bez obecności pierwiastka męskiego ten blog gaśnie.

  3. Marta's awatar Marta pisze:

    Li, jestes super kobietą. i bardzo mądrą

  4. Kawa Z Liskiem's awatar ognik pisze:

    Ray Manzarek z The Dors tez, ale on mial 74 lata…

  5. Kowaloova's awatar Kowaloova pisze:

    Idą zmiany – zauważyłaś, że słońce świeci na Ciebie!
    Radości! Radości Ci życzę!

  6. asinek's awatar asinek pisze:

    …że tak polecę słowami klasyka :
    …”Już nowy jest dzień i cały świat znów otwiera się przed tobą
    Trzeba tylko trochę chcieć, i nie zamykać serca nie zamykać oczu”…
    „After the flood all the colors came out”….

    wspaniałego tygodnia Ci życzę;)

  7. Kotek's awatar Kotek pisze:

    Tyle ze to „przygotowanie” oznacza zwykle odchodzenie bardzo przykre… rozwazalam kiedys co lepsze – smierc nagla i niespodziewana, czy choroba albo pozna starosc, ktore pozwalaja sie na bazie swiadomosci „przygotowac”. Wolalabym jednak nagle. Swiadomosc koniecznosci odejscia dopadla mnie w okolicach trzydziestki. Brdzo to bylo przykre, a jeszcze smutniejsze, ze ta swiadomosc gdy raz przyjdzie, to juz nie odchodzi i nieco paskudzi codziennosc. Takie zycie.

  8. baa's awatar baa pisze:

    dużo pięknych chwil na tarasie i nie tylko, Li

  9. Zofia De Dur's awatar Zofia De Dur pisze:

    Lubię radykalne działania, więc nagle może być / spodziewać się śmierci trzeba zawsze :( / Taras jako namiastka raju jak najbardziej :) Gdyby tylko jesień miałaby być za np. trzy lata :)

  10. iwonaw's awatar iwonaw pisze:

    od teraz na pewno poprawi się twoje samopoczucie! taaaki taras to jest lux,&zen :) milego dnia!
    ps. gratuluję minus 9. i zazdroszczę jakniewiemco!!

  11. Beem's awatar Beem pisze:

    A broń Boże, co Ci do głowy przychodzi, jakieś nagłe końce! Czemu takie ostateczne myśli? A co my byśmy mieli robić, chyba podążyć za Tobą, żeby nie stracić kontaktu? Proszę szybko zwizualizować sobie coś przyjemniejszego. Jackowskiego szkoda, pewno, że tak, ale od dawna żył innym życiem w innym mieście. A wspomnienia zostają. no i taras czeka, to może człowieka wykończyć, ale jaki będzie piękny! Już po zimnej Z., można szaleć.

  12. Basia's awatar Basia pisze:

    idzie, na pewno idzie ku lepszemu…jakiś Anioł w Krakowie przecież nad Tobą czuwa…Że przysnął na chwilę? no,bywa

  13. maskana's awatar maskana pisze:

    idzie. I tego się trzymaj(my):*

  14. cathy's awatar cathy pisze:

    Mnie też rzeczywistość przygniata i też powtarzam sobie ,że muszę jeszcze walczyć, bo dzieci trzeba wykształcić. A ON już w swoim błękitnym niebie…

Skomentuj