Świece, zapalane wieczorami na tarasie ocieplają mi życie.
Skupiam się na momentach przyjemności,
dają mi siłę, rosnę i idę dalej.
Jest lepiej, bo nie mogło przecież być inaczej,
znowu rosną mi skrzydła!
A najbardziej cieszę się z poznawania nowych ludzi,
spędzania z nimi wieczorów,
kolacji do nocy i dobrego wina.
Zaprzyjaźniam się ze świetną polsko-włoską parą,
na co dzień mieszkają w Weronie,
ale parę dni w miesiącu zawodowo są w Polsce.
Albi mówi po polsku, uczy go żona,
a że kobieta ma fantazję i pragnie wywrzeć na nim swoje piętno,
to blisko dwumetrowy facet smacznie używa,
jakże przeze mnie ulubionych zdrobnień-
idziemy do samochodziku?
wsiadasz w samolocik i jesteś!
ale piękny tarasik! jak ogródeczek! jajeczko?
kieliszeczek? pieseczek? koteczek? ogóreczka?
Śmiałam się do łez.
Tego mi było trzeba, o!
Karol zrobiła zdjęcie iPhone’m, panoramiczne cuda Panie, cuda:)
Li.



Moja siostra urodziła dziś synka 4 kg 56 cm B-) Hugo Philip BAXTER jupi jej!!!!!
Cudowny balkon. Taki mini salon na otwartym powietrzu. To musi być super uczucie leżeć na kanapie na tarasie, mieć widok na kamienice, być zakrytym ścianami bocznymi i roślinami…. Tak intymnie, magicznie, bajkowo.
ciekawe, czy mój fajfon też tak potrafi… teoretycznie powinien, ale gdzie to włącza??
Jak robisz zdjecie to na górze masz options, tapujesz i tam jest opcja panorama :) ale musisz mieć do tego upgrade iOS ściągnięty do minimum 6
oj Ty, ciotko jedna, dobrze żyjesz, bo świadomie. To fakt, ze czasem boli, ale przynajmniej czujesz, że żyjesz, Dobra Kobieto :*
Li, pięknie tam masz! Ile ja bym dała za choć jeden wieczór na takim tarasie, i jeden poranek z książką i kubkiem latte :)
A jak już przy książkach jestem to nabyłam i wchłonęłam „Chustkę”…
W dobrym momencie, bo dzięki słowom J. po raz kolejny „wystawiłam łeb do słońca”…
Serdeczności!
Najlepsza miejscówka w całym Krakowie :-)
Panoramiczne trzeba było duże wstawić :-)
Piękny taras. Jestem pod dużym wrażeniem. :-)
Piękny taras, nie mogę nie skomentować :)
taras – marzenie, mając taki taras – wyszłabym…i nie wróciła zaraz
wpraszam się!
Dałam sobie panoramkę jako tło pulpitu (bo taka mi się po kliku możliwość ukazała). Rany Boskie, jak pięknie, ale wszystko taaakie smukłe i długonogie w tej pulpitowej rozciągniętej wersji, El Greco wysiada. Ale rzeczywiście cudnie, wyraźnie i jeszcze całe lato tych cudowności i kawał jesieni będziesz miała. Warto było!
Panoramka super! I miło znów Cię czytać i „czuć” skrzydła :)
Taras, winko i dobra muzyka to podstawa:)
MIkołaj Rej też obficie używał, sławiąc żywot człowieka poczciwego, nasladujmy go radośnie, o tak!
:)
O jaki ładniusi i milusi wpisik! A świeczuszki na tarasiku przepiękniusie:-)
to mi boleśnie przypomniało, że muszę na swoim też coś podziałać… no i te pomidorki posadzić, które dostałam, jestem za nie normalnie odpowiedzialna… :)
aLusia, czy rozważałaś w ramach szeroko pojętego ogrodnictwa uprawę chwastów? Są to bardzo wdzięczne rosliny, a ich pielęgnacja jest zdecydowanie mniej absorbująca.
Pomidorki powierz komuś starszemu ;D
O! jeśli chodzi o uprawę chwastów, nie chwaląc się, jestem ekspertem :) Nic mi tak dobrze nie rośnie jak osty i mlecze.
auroro, taaak, niemniej przyznaj, że NAWET chwasty nie będą rosły bez doniczek z ziemią, a tych właśnie jakby najbardziej brakuje :):)
komuś starszemu powiadasz? ale musiałby nie lubić pomidorów, żeby plonów nie zżerać….dałabym sis do hodowania, ale ta zeżre jak amen w pacierzu, od dzieciństwa wszystko mi zjadała…:) – nawiasem, kiedy jej to wypomniałam, to prychnęła tylko, że powinnam jej dziękować, bo dzięki temu – czytaj: jej poświęceniu w zjadaniu moich słodyczy – jestem szczupła…zero skruchy…
aLusia, doniczki nie są niezbędne, a ziemia? No cóż, wystarczy nanieść odrobinę piachu na butach i zapewne coś obrodzi ;D
A Twoja siostra, sama przyznasz, ludzka pani jest ;D
na butach? hmmm… to chyba muszę więcej z protektorami butów nabyć, na moich szpileczkach coś mało się wnosi… sto lat bym nosiła… ale tak bez doniczek? że niby jak?
a sis – no cóż… jakby to powiedzieć :) :P no niby WSZYSTKIEGO mi nie zjadała…. :)
u mnie akurat spadek nastroju, więc Twój wpis mi go lekko poprawił.. pozdrawiam ps taras wygląda zachęcająco…
i ja bym się wbiła na ten cudny tarasik, mogę?
super, że lepiej
sobota? 19.00?
napisałam mejla..
wbijam się na ten tarasik ;> kiedy mogę? :)
Najbliższa sobota na 19.00:) Będę dzwonić! Załatw opiekę dla dzieci:)
ał, w sobotę się przeprowadzam ;/ nie ogarnę. ale wierzę, że wpuścisz mnie na tarasik w przyszłym tygodniu :D
A kwiatuszki jakie wybujałe…
a drzewka jakie, na drugim planiku, na podwóreczku… :)
Dziewczyno, co za piękne zdjęcie, jaki nastrój! Świeczuszki cudne! I tarasik też.
Pięknie:)
nie od dziś wiadomo, że śmiech leczy :) śmieszek takoż. A tarasik robi wrażonko :D
jaki miły wpisik i śliczne zdjątko :)
Też się podśmiechuję….choć zazdrośč o tarasik mnie podgryza . Uśmieszek i chichocik .