Zwyczajnie.
Działo się.
Świat zwariował, ale mnie udało się zachować zdrowe zmysły.
(Złe przeszło i niech już nie wraca).
Zajęłam się rosnącą kolejką nowych spraw.
Karolcia od poniedziałku w Edynburgu,
właśnie w tym momencie ma rozmowę,
na którą dostała zaproszenie zaledwie w czwartek.
Szaleństwo! Bilety na samolot, szukanie hotelu, tysiące rad
i dziecko moje starsze ukochane,
całkiem spokojnie od poniedziałku przesnuło się po mieście,
pozachwycało,
poszło nad morze, zrobiło ciuchowe zakupy,
zawarło kilka ciekawych znajomości
i własnie tuż przed wejściem na rozmowę odkryło,
że nie ma guzika w koszuli. Na samym środku.
Gryzę palce i czekam na rezultat.
Długo nie pisałam?
Ktoś tęsknił?
:)
Jest coraz lepiej, choć alergia nie odpuszcza.
Ale już nie na życie!
Uratowało mnie poczucie humoru i śmiech,
bo nawet największy problem można zabić śmiechem.
Albo go przynajmniej osłabić.
Uśmiechnij się, własnie teraz- uśmiechnij się!
Złagodnieją rysy, oczy seksownie się zmrużą,
życie jest przecież takie piękne,
trzeba tylko mocno kopnąć zasłaniające widoki trudności!
Boli mnie noga od tego kopania,
ale przynajmniej znowu mam jakieś widoki!
Li.

ja też się cieszę!
dobrze że jesteś…
uśmiechnęłam się :) ale oczy mi sie zaszkliły
no, oczywiście, że tęskniłam, wypatrywałam.
dzięki za znak :)
za Karolcię trzymam kciuki.
Tęskniłam.
czarnawiewiorka
Nareszcie jesteś:-)
Pewno, że tęskniłam :-) Za Karolcię trzymam kciuki, jak my wszyscy tutaj – ta rozmowa dotyczy dalszej edukacji tamże? :-)
Dobrze, że jesteś, a na alergię na życie rzeczywiscie najlepszym lekarstwem jest uśmiech :-)
Buziaki!
Karolcia sobie poradzi, jestem przekonana.
Nowa przygoda przed nią – nowy etap życia.
To fascynujące.
:*
A to ja, Ania M. piszę z laptopa Taty :)
O rany odpowiedziałam sobie na komentarz, który gdzieś przepadł
no, ja tez!
troszeczkę:) Nie kop, szkoda nóg :D
Brakowało mi twojego optymizmu…..:) a Karolcia da radę….pozdrawiam B
Ja też …..
Pewnie, ze tęskniłam…:))
o, super, że jesteś*)
Córci zazdraszczam, moja siedzi na doopie i robi nic a ja tak bym ją chciała wypchnąć w świat,ech;/
Pewnie, że tęsknimy. pozdrawiam.
nie tęskniłam, a skąd…. tak tylko 5 razy dziennie zaglądałam…z nudów czy jakoś;-)
też mnie boli noga od kopania, ale łopatą …
a guzik? może ktoś porwał na szczęście??
powodzenia dla corki ;) pozdrawiam :))
Wiadomo, ze tesknimy :) powodzenia dla Karolci!
ja tęskniłam ja!! :) za Karolcie kciuki zaciskamy zbiorowo :) daj znać jak jej poszło :)