Coś za coś.

Idę wieczorem do kina.
Na film:)
„Pod Mocnym Aniołem”, kto już oglądał?
W domu zostawiam coś mięciutkiego, aksamitnego,
przytulnego, mruczącego i mojego.
Brzusio Szarusia:)
53
Li.

8 Responses to Coś za coś.

  1. AnulkaM's awatar AnulkaM pisze:

    Mój TŻ widział, ja jakoś nie miałam wczoraj nastroju i poszedł sam… Zmęczenie daje mi się we znaki.

    A brzusio świetny, ja próbuję podtuczyć moją kicię, waży biedak tylko 3,2 kg, ma alergię pokarmową i nie przyswaja składników odżywczych :(.

  2. aLusia's awatar aLusia pisze:

    kawał brzusia do przytulania :) porzadna maskotka :) :)

  3. Julianna's awatar Julianna pisze:

    No kurna uśmiecham się od ucha do ucha :))) Śliczny ten brzunio brzuszek. Ściskam w pasie a na film jakoś wybrać się nie mogę … może w przyszły weekend :)

  4. Insolence Jo's awatar Insolence Jo pisze:

    Czy ten film moze zmusic do bezsennosci? Uwazam, ze w zyciu mam juz wystarczajaco duzo problemow by dobijac sie ogladaniem realnych problemow w swiecie fikcji. Ciekawi mnie opinia nie czy warto, bo ze tak, jestem pewna, ale na ile emocji zwlaszcza tych negatywnych mam sie nastawic? Li, jesli mozesz podziel sie odczuciami. Z gory dziekuje. Pozdrawiam. Joanna-Jo

  5. Klarysa007's awatar Klarysa007 pisze:

    Film jest mocny! Polecam.

  6. onia's awatar onia pisze:

    Po wyjściu z kina byłam tak wstrząśnięta, niezmieszana, że miałam ochotę na coś głębszego a chcę zaznaczyć, że nie piję…

  7. Li's awatar Li pisze:

    ojtam, to oglądniesz drugi raz:*

  8. statler waldorf's awatar statler waldorf pisze:

    Ja.