Marudzenie jest niezbędnym składnikiem porannego koktajlu nieszczęśliwości z poczuciem obowiązku.

Nie chce mi się, o rety, jak mi się nie chce,
jak bardzo, bardzo mi się nie chce,
jak przemożnie mi się nie chce,
jak boleśnie mi się nie chce
jechać zaraz do Olkusza.
Ekspres wypluwa z siebie kolejną kawę,
resztka mleka czeka na śmierć poprzez spienianie,
koty zgromadzone przy pustych miskach patrzą potępiająco,
za nic mając obowiązek identyfikacji ze swoim personelem,
który TEŻ nie ma nic do jedzenia,
zaczęłam środę, a środa- urody- doda.
No nie wiem, nie wiem,
lustro patrzy na mnie z powątpiewaniem,
trzeba by wiele śród, oj wiele śród.
Znamy jakieś sposoby na podkrążone oczy?
Takie, żeby rzeczone  nie wypadły z orbit,
a znowu lśniły,
patrzyły badawczo acz zalotnie,
spod długich rzęs…
Tak wiem- to se ne vrati Pane Havranek, to se ne vrati.
Ale pomarzyć można?
Li.

7 Responses to Marudzenie jest niezbędnym składnikiem porannego koktajlu nieszczęśliwości z poczuciem obowiązku.

  1. Edi's awatar Edi pisze:

    Ajć rzeczywistość czasem potrafi przerastać, ale po burzy musi zawsze wyjść słońce :)

  2. surowica's awatar surowica pisze:

    … a do tego od tego optymizmu nawet sobie już nie mogę ponarzekać! ;)

  3. Klarysa007's awatar Klarysa007 pisze:

    Nie zaglądałam od niedzieli, wracam dziś ze stolicy zmęczona i nagrodę mam :) Dzięki, ze znów jesteś!

  4. mp's awatar mp pisze:

    Też się cieszę , że wróciłaś :) A na oczy- chłodne kompresy z herbaty (mogą być nawet lekko przechodzone torebeczki).

  5. Gosia's awatar Gosia pisze:

    Hej Li, bardzo podoba mi sie ten wpis, Ty kobieto masz talent :)). I bardzo, bardzo sie ciesze, ze znowu piszesz. A tym Olkuszem sie nie przejmuj, tylko kup jadlo dla kotkow :). Tez mamy dwa od roku i kochamy je bardzo, najpierw karmimy kotki, a potem myslimy o sobie ;). Udanego dnia w tym Olkuszu – a czy to aby nie jest ladne miasto? – i udanego powrotu do domu!

  6. Basia's awatar Basia pisze:

    a, to szczęśliwej drogi , do tego Olkusza:))kto to wie, gdzie nas co dobrego spotka? a może w takim Olkuszu??? ale żeby koty głodzić? napełniać miseczki, bo zaraz Anka odbierze Ci tego małego urwisa! a oczy – podkrążenie zniknie w cieniu rzęs!

    • Li's awatar Li pisze:

      wszystko wczoraj zjadły, trudno-wytrzymają do południa, mają na sobie zapasy:)
      A że są lekko obrażone, to inna sprawa…