Bazyli Navarro był ojcem Ireny-mojej babci po kądzieli.
Pamiętam go z bardzo głębokiego dzieciństwa.
Z prawdziwym wzruszeniem przeczytałam dziś podesłane przez ulubioną ciotkę listy moich prapradziadków do mojego pradziadka.
Historia zatacza wojenne koła-
nie potrafię zdystansować się do tego, co się dzieje na Ukrainie,
w Wenezueli, w Syrii, w każdym wojennym miejscu na świecie,
gdzie wojenna bieda, głód, tortury, nieszczęścia,
człowiek człowiekowi…
Smutno, smutno mi, przejmujące są te rodzinne listy,
czuję ich ciężar, jest w moich genach.
Moi antenaci, o których prawie nic nie wiem.
Li.

Cudownie, że znowu piszesz, czytałam cię po kryjomu i strasznie żałowałam, że przestałaś po tych wszystkich awanturach z dziwnymi ludźmi. Ale znowu jesteś:) inny_glos
Li! Już wiosna! Pozdrawiam słonecznie, ciepło!
Czytam wpisy, czytam i czekam na kolejne, pozdrawiam Li, mam nadzieję, że oprócz mnogości zajęć masz się dobrze?
j
aaaaaaaa, to było do Li, sorki aLusia
offtopicznie – odbierasz czasem telefon komórkowy? w sensie, że nie mogę się dodzwonić:>
własnie do Ciebie przemówili, ciesz sie tą chwilą …
Doszłam do kwiatków klonowych jako pocałunków rodzicielskich i już nie mogłam opanować łez. :( Podobny list wspominkowy autorstwa siostry mojego dziadka, która opisywała II wojnę światową i losy mojej rodziny od strony ojca przepisywaliśmy z mężem do komputera. Ja dyktowałam, mąż pisał, oboje płakaliśmy. Nie da się inaczej jakoś, to bardziej dociera, niż najlepsze lekcje historii.
Pozdrawiam.:)
Wiesz, masz racje do Ciebie bardziej pasuje Bruce Lee :))) waleczna kobieto:)
tiaaa Lee Cooper;) sorry Li:)
Myślałam, że Bruce Lee ;-)
jak mi się
pięknie napisało Li w poprzednim poście:)))
światowo:D
http://www.deezer.com/artist/100511 Lee dla Ciebie na dzisiaj ciekawe czy polubisz ten cover z poczekalni trójkowej…pozdrawiam i ehhh świat wariuje
o, jaki aktualny fragment znalazłam w tych listach:
„15 września 1915r., Jędrzejów Nowina, wtorek – słota na dworze
Śpiewają „jeszcze Polska nie zginęła dopóki żyjemy”… ale wstrętny brak jedności – zabójczy duch rozdwojenia niweczy dobre usiłowania – ów rozbrat w rodzinach, rozbrat w społeczeństwie, rozłam w wierze, brak wytrwałości w postępowaniu naprzód, schorzały korzeń polskości, wada włóczęgostwa mnożą nędzę…”
Prawda?
A w dokumentach doczytałam, że Nowinę pradziadowi władza ludowa zabrała.
Ciężkie miał życie, a mimo tego był bardzo pogodny.
No właśnie u nich w opozycji nawet na wstępie nie ma jedności oj boję się przyszłego tygodnia na Ukrainie ale bądźmy dobrej myśli…
da się zdystansować, a nawet trzeba. żeby normalnie żyć, tak długo, jak jeszcze można.